Ciekawe, że taksówkarz zaliczył niesamowity spadek prestiżu, niemal z jednego z najlepszych zawodów do najgorszych.
Lata 70-80 jeździć taryfą to była jedna z najlepszych fuch czasów komunistycznych, głównie ze względu na fakt posiadanie niezłego samochodu i dostępu do paliwa.
Lata 90 Dalej auto to jest duży atut. Szybko rozwijającego się społeczeństwo które jednocześnie bogaci się na tyle, że stać ich na taksówkę ale jeszcze nie na własny samochód.
2000-2010 Taksówkarz powoli traci
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sberatel: był, był. Przez lata ten, kogo było stać na jazdę taksówką, był uważany za "elitę", a taksiarze swego czasu kosili kosmiczny hajs. Sam jechałem kilka razy na uberze z dziadkami po 60tce, którzy całe życie na taxi śmigają i wszyscy mówili, że sobie życie ustawili w kilka lat - jeszcze przed 2000 rokiem, a potem to już tylko regres zawodu. Jeden za kasę z taksówki kupił sobie w sumie
  • Odpowiedz
Mobilki, pracuje/pracował ktoś jako kierowca c+e w Dino w Krotoszynie i może wyrazić swoją opinię nt. tego centrum dystrybucyjnego i przewoźników? Dodam, że nie przeszkadzają mi rozładunki paleciakiem ani praca kilkanaście godzin dziennie, pod warunkiem równoważenia się czasu pracy tak, żeby nie przekroczyć etatowej normy.

#zycietruckera #transport #wielkopolska #krotoszyn #praca
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

pod warunkiem równoważenia się czasu pracy tak, żeby nie przekroczyć etatowej normy.


@qba2004: xD

W transporcie nie ma takich rzeczy - tutaj etatowa norma to 45h samej jazdy tygodniowo, a 71h czasu pracy tygodniowo.
  • Odpowiedz
anyway, przejechał to przejechał, nie dałbym o to j-----a żadnego będąc na miejscu śmieciarzy czy przechodniów.


@r5678: To przez waszą milczącą zgodę to wszystko się dzieje. (°°
  • Odpowiedz