Dobra mirasy, potrzebuję waszej opinii.
Od kilku miesięcy chodzi mi po głowie abstrakcyjny pomysł ściągnięcia do kraju Toyoty AE111 Trueno/Levin i przystosowanie jej do jazdy tutaj (bowiem, produkowana była tylko na rynek japoński). Wiem, że to jest marzenie ściętej głowy ale chciałbym się dowiedzieć, który etap jest nie do przeskoczenia a które rzeczy teoretycznie dałoby się zrobić. Omówię to przy pomocy grafiki:

1) to jest obiekt moim marzeń, silnik 1.6 i 160 koni
SzubiDubiDu - Dobra mirasy, potrzebuję waszej opinii. 
Od kilku miesięcy chodzi mi p...

źródło: comment_MA421KQwteg8bJ806otCoSyMzb4ygI3y.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fajny pomysł, 3mam kciuki. Ale nie przekładaj, rzeczywiście będzie wtedy bardziej jdm. Ja jestem fanem corolli, bo miałem już E10 i E12, a takiej wersji jaka chcesz kupić to nigdy na żywo nie widziałem. Teraz rodzina mi się cały czas powiększa to na najbliższe kilkanaście lat muszę takie pomysły zamrozić niestety ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@SzubiDubiDu: Fajnie wygląda, tylko przebieg trochę zniechęca. To znaczy: ja słyszałem, że japońskie silniki benzynowe są długowieczne, ale że aż tak?

Sink 2.0 przebieg 140000tys.km
  • Odpowiedz
  • 2
@DOgi albo sama blacha jest jakieś gorszej jakości niż u praktycznie wszystkich innych producentów, albo sam proces zabezpieczania antykorozyjnego jest zdecydowanie gorszy niż u np. koreańców, a tym zabezpieczeniem niekoniecznie akurat musi być ocynk.
  • Odpowiedz
@DOgi: Proces zabezpieczania blach nie istnieje praktycznie, robią prawie jak na swój rynek(gdzie nie ma ton soli i srogich zim), a tam nie trzeba takich zabezpieczeń robić w ogóle. Koreańce natomiast dostosowali szybko produkcję blachy do klimatu europejskiego i zabezpieczali ją w fabryce.
  • Odpowiedz