Wiosna () nareszcie. Coraz dłuższe dni, słoneczko, piękna pogoda. Jak tu się nie cieszyć z życia?

Dzisiaj jestem wdzięczna:
- za piękną pogodę i śpiewające ptaszki,
- za zdrowe nogi, dzięki którym cały weekend
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj czuję się wdzięczna za:
- podróże w wspomnienia, piękne urywki rzeczywistości z różnych miejsc w Europie z ostatnich 3 lat,
- nowe autko, które już czeka na przetestowanie na trasie,
- dodatkową prackę zaczętą w tym msc, która jest miła i przyjemna, a spłaci samochód i domek.

Zapraszam do podzielenia się nawet małym urywkiem codzienności, ale pozytywnym. Każdy ma coś pozytywnego w swoim życiu (tak, nawet ty).
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasem bywa ciężej znaleźć coś dobrego, ale zachęcam spróbować ćwiczenie wdzięczności i tobie w komentarzu.

Ten tydzień raczej był wyzwaniem, ale always look on the bright side czy coś xd

Jestem dziś wdzięczna za:
- możliwość gnicia na spokojnie w domu, jeżeli nie mam siły ani polotu na zdobywanie świata,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żyćko jest dobre i mimo, że nie wszystko jest idealne, to zawsze jest coś co sprawia radość. Dzisiaj jestem super zadowolona:
- ze świętego spokoju,
- wełnianych skarpetków,
- starych znajomych, takich wieloletnich relacji, gdzie nie trzeba się wysilać na smalltalki, a czas razem to spokojna przyjemność,
- tostów z idealnie dojrzałym awokado.

#codziennawdziecznosc #wdziecznosc #szczescie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj mam wspaniały humor i mnóstwo zadowolenia z rzeczy w moim życiu. Oczywiście zachęcam do zrobienia listy twojej wdzięczności komentarzach, pozytywnego kontentu jest jak na lekarstwo.

- cieszę się że mam działający prawidłowo układ immunologiczny i mi przeszła sezonówka, nie każdy ma tyle szczęścia,
- że mam rodzinę, z którą nie mogę doczekać się spędzenia czasu na święta, rozmów, wina, jedzenia i gier razem,
- cieszę się z kolejnego wypadu w góry,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie przyjeżdżam w tym roku na święta do rodziny. Poznałam i poznaję nadal ich prawdziwą stronę. Cieszę się z tego, że stawiam siebie na pierwszym miejscu, moje bezpieczeństwo i szczęście. Z drugiej strony jestem mega przygnębiona tym jak zdałam sobie sprawę, że rodzina to żadna wartość. Dosłownie żadna. Całe życie miałam podejście że rodzina to świętość i rodzinie można wszystko wybaczyć. No nie można i nie powinno się. Odczuwam trochę ból z
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach