Dla mnie 10 kwietnia też jest ważną rocznicą. Dokładnie rok temu przestałem przyjmować antydepresanty, po półtora roku terapii. Zatem rok temu zakończył się najczarniejszy fragment mojego życia, którego nie życzę nikomu.
Przez ten rok wróciłem do dawnej sprawności fizycznej (no, może prawie wróciłem, bo dwa razy zamknęli mi siłownie ;/), osiągnąłem parę sukcesów w pracy i dostałem podwyżki, ukończyłem długie szkolenie i aktualnie przygotowuję się do najbardziej wyczerpującego egzaminu w moim życiu,
@Azja_Tuhajbej: Ja wiem że to bait i też przestrzegam innych przegrywów może bardziej podatnych na takie sranie żeby nie wierzyli w ani jedno słowo tego faryzeusza.
Tak w sumie, to co może zrobić taki przeciętny dynamiczny normik, żeby posiąść jakiś jakikolwiek charakter? Co to jest w ogóle charakter, autonomiczne zachowania, oryginalność? Dotarcie do punktu gdzie ułożyło się pod siebie życie, a nie jedzie się na tym co los dał? Jest coś takiego w ogóle? Czy charakter w tym sensie przeciwnym do tego co opisane poniżej istnieje czy nie? Czy coś daje?
@interpenetrate Dotarcie do punktu gdzie ułożyło się pod siebie życie, co nie wyklucza że jedzie się na tym co los dał, dodatkowo trzymanie się ustalonych moralnych zasad czy to przez siebie czy też społecznie ustalonych.
Mówi się, że jedyną pewną rzeczą w życiu jest zmiana. Czemu jednak tak często nie próbujemy nowych rzeczy, nie chcemy testować innych rozwiązań, nie chcemy eksperymentować? Ten odcinek porusza tematykę próbowania w życiu nowych rzeczy: od tych najbardziej banalnych jak branie prysznica o innej godzinie, aż po kwestie o wiele bardziej istotne, np. miejsce pracy. Zamiast szukać gotowych rozwiązań, warto czasem trochę poeksperymentować. W końcu
Znacie jakiegoś człowieka sukcesu, p----------o lekarza/prawnika/programistę/przedsiębiorcę/kogokolwiek, który nie z--------a od rana do nocy? #praca #przemyslenia #sukces
Był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Współcześni kronikarze wspominają, iż z wiosny szarańcza w niesłychanej ilości wyroiła się z Dzikich pól i zniszczyła zasiewy i trawy, co było przepowiednią napadów tatarskich. Latem zdarzyło się wielkie zaćmienie słońca, a wkrótce potem kometa pojawiła się na niebie. W Warszawie widywano też nad miastem mogiłę i krzyż ognisty w obłokach; odprawiano więc posty