Rozmawiają dwa rozowe paski.
A: Mój niebieski przestał pić!
B: O, a jak to się stało?
A: Stary, sprawdzony sposób. Włożyłam zdechłego kota do miski, zalałam go wódką i postawiłam w łazience. Jak to zobaczył, to od tamtej pory nic nie pije.
B: Super! Ja też tak zrobię!

Następnego dnia:

B: Nie pomogło. Wracam z pracbazy, a mój niebieski siedzi pijany nad tą miską, wyżyma tego kota i powtarza: "Jeszcze kropelkę, koteczku".
Spotyka się dwóch dziadków:
- A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem?
- W więzieniu siedziałem.
- W więzieniu ?! A za cóż to ?!
- Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię ? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła!
- O gwałt ? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...?
- Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem.
- I ile pan
Sądzony jest gość podejrzany o morderstwo. Są poszlaki, ale nie ma trupa. Adwokat rozpoczyna przemowę:
- Szanowni przysięgli! Mam dla was niespodziankę - w ciągu jednej minuty drzwi do tej sali przekroczy człowiek, którego uważa się za zamordowanego przez mojego klienta.
I popatrzył na drzwi. Przysięgli, zdziwieni, także się wpatrywali. Minęła minuta i druga, ale nic się nie stało. W końcu adwokat mówi:
- Istotnie, nie byłem szczery. Ale patrzyliście z oczekiwaniem
Do pomocy społecznej zgłasza się kobieta w sprawie zasiłku na dzieci. Urzędnik ją wypytuje:
- Ile ma pani dzieci?
- Dziesięcioro.
- Imiona?
- Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan i Brajan.
- Rany! To nie jest bez sensu?
- Wie pan, jakie to wygodne? Wystarczy zawołać: "Brajan, obiad" i wszyscy przybiegają.
- A jak chce pani zawołać konkretnego?
- To wtedy wołam po nazwisku.

#heheszki #suchar i trochę
#suchar

Był sobie mały, zdolny Jasiu i miał bardzo bogatych rodziców.
Owi rodzice bardzo kochali swojego synka i chcieli mu sprawić przyjemność.
Kiedy zbliżały się piąte urodziny Jasia, zapytali go:
- Jasiu, co chciałbyś dostać na urodzinki? Klocki lego? Dużą koparkę, a może jakąś maskotkę?
A Jasiu powiedział:
- Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu klocki. Potem Jasio miał komunię, z tej
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Jak mnie #!$%@?ą ludzie płaczący że kiedyś telefony potrafily dłużej pracować na jednym ładowaniu, #!$%@? tam. Dwa razy chciałem #!$%@?ąć smartfony w #!$%@? i korzystając z klasycznej nokii 206 musiałem ją ładować codziennie, korzystając jak człowiek w 21 wieku co wtedy oznaczalo spędzenie godziny - dwóch w operze mini, wysyłaniu 100-200sms i jakiś feksik, muzyka. Jestem święcie przekonany że pierwsze z brzegu #!$%@? xiaomi dało by radę wytrzymać dłużej chociażby dlatego że
Siedzi dwóch sędziów w pokoju. Wpada adwokat, do jednego krzyczy: Pies pana żony pogryzł psa mojej żony. Psa trzeba było operować, żona ataku dostała, albo zapłaci mi pan 10 tysięcy, albo składam pozew. Sędzia pomyślał chwilę, wyjął dziesięć tysięcy, zapłacił, adwokat wyszedł. Na to drugi sędzia pyta: Ty, czemu zapłaciłeś? Nie masz ani żony, ani psa. Na to sędzia odpowiada: Sam wiesz, sprawa do sądu trafi, różnie może być.
#suchar #dowcip #
  • 12
W temacie RODO:( ͡° ͜ʖ ͡°)

- Dzień dobry! - słyszę w słuchawce.

- Dzień dobry, w czym mogę pomóc?

- Wczoraj wieczorem przechodząc koło pana biura zrobiłem kupę – rzecze mężczyzna.

- Co? - pytam nie będąc pewien, czy dobrze zrozumiałem.

- Na trawniku, po lewej stronie od wejścia. Postawiłem takiego średniej wielkości balasa – wyjaśnia mój rozmówca spokojnym cierpliwym głosem.

Z telefonem przy uchu wychodzę z
@rales: Ale musiał być z siebie dumny Janusz, który zrobił ten obrazek. Znalazł w internecie super żart. Ściągnął z internetu obrazek pergaminu. Poprosił Piotrka żeby mu wszystko ładnie dopasował. Ustawił kursywę (niby że pisane ręcznie hehehe). A to "sprzedam" daj Piotrek na czerwono i większą czionką. Kurrrła na dole zostało tyle miejsca, weź no wklej jakiego emłota, bedzie po młodzieżowemu. Hehehehe nie mogie Grażyna padnie ze śmiechu jak to zobaczy.