Właśnie się dowiedziałem od swojej matki, że mój brat cioteczny (rok starszy ode mnie, ogólnie chad) wraz ze swoimi rodzicami i dziewczyną (taką o której ja - spierdoks - mógłbym tylko pomarzyć, a potem zwalić konia) wyjeżdża w sierpniu na Tahiti. Wiecie co ja będę robił? Wbijał poziom w grze sieciowej League of Legends, bo co innego pozostało #!$%@?ńcowi z ryjcem upośledzonego goryla i elfa oraz głosem, jakby miał penisa w buzi
Pobierz
źródło: comment_5OwusFyjiEVHOqftKa2ZTQMz99O4dsPn.jpg
Nie bycie #!$%@? to by było coś wspanialego, chciałbym nie myśleć o kontaktach z różowymi jak o kontakcie z kosmitami. Że jest to coś zupełnie obcego i niezrozumiałego dla mnie. Chciałbym czuć się naturalnie i być wyluzowany. Ale nie będzie mi to nigdy dane. Jestem przekonany że dożywotnio będę czuł niepokój nawet jeśli jakaś różowa będzie tylko siedzieć koło mnie, nie wspominając o jakimkolwiek intymnym kontakcie. Ciekawe ile jeszcze tak wytrzymam i
@looser1 odpowiadając czy "czy w ogóle da się tak w samotności dożywotnio." Odpowiedź brzmi tak , ale musisz coś robić u mnie na wsi i w okolicach dużo jest drewniachuidów (ludzie którzy piją(od wina przez piwa aż po wódke) i posiadają wąsy) i oni nie mają różowych.
Założyłem konto na gg by polosować. Zdjecie chada+ kilka zapasowych z jego instagrama i ruszylem pisac do rozowych tak z minimum 6/10. Oczywiscie wychodzilo komicznie ale o dziwo same podtrzymywaly rozmowe. Niektore wysylaly zdjecia np. w pizamie ze widac bylo ze bez stanika i oczywiscie "hihi zauwazyles".

Żeżuncja straszna ale od tego czasu wpadłem w jeszcze większego doła. Jak wiele w życiu mnie omija przez #!$%@? geny i charakter. Zadna nigdy nie
@hohohohoho życie jest takie że na każdego chada się znajdzie większy Chad. Dziewczyny mają tak samo albo nawet gorzej, ataki spermiarzy na każdym kroku. Nawet jak byłbyś tym mitycznym chadem to z twoim stanem umysłu nadal byś był nieszczęśliwy
Tak podsumowując dzisiejszy dzień, wracając ze szkoły zmokłem jak gówno ale chociaż się orzeźwiłem wróciłem do domku posprzątałem wykąpałem się i zasiadłem do wota na 3 bitwy tedekiem, potem spanko od 15 do 18, następnie rower na którym zmokłem jeszcze bardziej niż w drodze powrotnej ze szkoły, ale adrenalinka była bo jak piorun jebnął to drzewo przede mną spadło, według mnie dzień udany w nocy nie będę spać bo odespałem w dzień
Właśnie wróciłem z roweru z początku było zajebiście fajne zjazdy z górek i wgl potem zaczęło grzmieć, w oddali zobaczyłem jak piorun jebnął w drzewo liczyłem sekundy kiedy dźwięk doleci 5 s czekałem i doleciał , ale wracając do podróży, jechałem przed siebie i zaczęło kropić więc się schowałem pod biedrą, tam spotkałem lekko podpitego dziadka wyglądał na 40 lat ale w rozmowie okazało się, że ma 71 lat , mówił, że
Pobierz
źródło: comment_kOxNuyPqTuRCcbYuEzWNWzNKdAsQdl5Y.jpg
#anonimowemirkowyznania
Tak właśnie sobie uświadomiłem jak bardzo mam do dupy w życiu, bo... jestem niepełnosprawny
Ludzie wyzywają, że tacy nic nie robią oprócz siedzenia w domu i chlania wódy, ale co mają robić?
Praca - Tylko zakład pracy chronionej, więc 99,9% prac odpada, no chyba, że cieciowanie i sprzątanie
Prawo jazdy? Tylko automatyczne skrzynie biegów, a inni jeszcze oprzyrządowanie - więc, drogie samochody
Hobby, zainteresowania? Gdziekolwiek potrzeba sprawności fizycznej, co u 99%
IskrzacaRozowypasek: Ze swojej strony dodam, że również jestem niepełnosprawny - mam obustronny niedosłuch. Miałem z tego powodu straszne kompleksy i generalnie unikałem ludzi. Wziąłem się za siebie i nie miałem nigdy problemów zarówno z poznaniem różowej - wręcz przeciwnie miałem zawsze o dziwo duże powodzenie u płci przeciwnej mimo, że uważałem siebie za ścierwo :) jak i w pracy.

Z wykształcenia jestem mgr inz. budownictwa, kończe drugą magisterkę po inżynierii środowiska