#przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #studbaza Od lat przeklinam dzień swoich urodzin. W czasie narodzin pępowina zaplątała mi się wokół szyi I ledwo mnie odratowali. A mogłem zdechnąć.

Teraz będąc na studiach każde urodziny spędzam sam w pokoju i chleje. A gdy rodzice przez telefon składają mi życzenia to ryczeć mi się chce.
@Felixu: też średnio swoje urodziny lubię, w styczniu mam. Życzenia dostaję od mamy, taty i dziadków i sms od cioci. Dobre i to, wyobraź sobie od nikogo życzeń nie dostać
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zupełnie nie rozumiem (i nie ukrywam, że mnie irytuje) tego pieprzenia, że lekarz to jakaś elita wszystkiego, omnibus, enigma, i że zostanie np. inżynierem czy programistą jest znacznie łatwiejsze od zostania lekarzem (inb4 - no jeszcze kilka lat temu było takie ssanie, że może tak, ale czasy ludzi z ulicy i bootcampów się skończyły, post nie o tym)

Tak się składa, że jestem programistą z rodziny lekarzy, mój kuzyn równolatek skończył medycynę i jest na stażu. Uważam, że sumarycznie i ja i on dość mocno zakuwaliśmy w czasach studiów i nie tylko. Przy czym szanuję i pozdrawiam mojego kuzyna, ale on do IT by się zupełnie nie nadawał. Anyway, posłużę się nim jako przykład porównawczy.

W liceum - ja mat-inf, on biol-chem. Tutaj przyznam, ja miałem dość silny bunt, i dopiero w klasie maturalnej zacząłem naprawdę zakuwać, by dostać się na polibudę X. Do tego w międzyczasie coś tam programowałem po łebkach. Mój kuzyn to był wzorowy uczeń na biol-chemie, bardzo dobrze potrafił obkuwać i zapamiętywać wiele konceptów - ja byłem bardziej kombinatorem. Tak czy owak oboje w maturalnej “nie mieliśmy życia”. Oboje swoje matury zdaliśmy na tyle dobrze, by dostać się na ciężkie kierunki na dobrych uczelniach - ja infa, on medycyna.
@mirko_anonim: Dotrwałem do końca.
1. Jeszcze masz szansę zostać lekarzem.
2. Zdrowie ludzkie jest wartością nadrzędną, więc nie ma co porównywać "zarobków". Ludzię zrobią wszystko, aby poprawić swój stan zdrowotny. Inaczej ma się sprawa z nowoczesnymi technologiami i kodzeniem. Bez tego przeżyjesz :]
3. Osobiście wiem, jak ciężka jest inżyniera i jak ciężka jest medycyna. Jeśli Ci powiem, że 99% inżynierów nie poradziłoby sobie na medycynie to mi uwierzysz? A
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Na jakiej uczelni mogę zrobić licencjat jak najmniejszym kosztem? Musi być online i najlepiej, żeby nie wymagało to żadnej nauki, uczestnictwa w ćwiczeniach, robienia projektów, czyli w skrócie dyplom za samo płacenie i ewentualne zrobienie testów na platformie, które można zdawać najlepiej w nieskończoność. Przerabiałem już gównokierunki, ale niestety na nich też trzeba się przykładać do nauki, robić ćwiczenia i projekty, a niestety zabierało mi to za dużo czasu, więc szukam czegoś co wymaga zerowego/minimalnego poświęcania czasu. Pracuje w dużym korpo 2 lata i bez wykształcenia wyższego jestem bez szans na awans + ciężko coś znaleźć w innej firmie, bo rekruterki krzywo patrzą na samo wykształcenie średnie. Może być dowolny kierunek, po prostu nie chciałbym marnować czasu na uczestnictwo w ćwiczeniach, wykładach czy też naukę i robienie zadań/projektów, gdyż go po prostu nie mam, bo poświęcam go na swoje pasje i samorozwój, a nie chciałbym go marnować na studia, które mnie nie będą interesować, a których niestety potrzebuje. Jeśli znacie jakieś konkretne uczelnie, które dadzą mi dyplom za samo płacenie to dajcie znać, będę bardzo wdzięczny.

#studbaza #studia #przegryw #praca

@lukas12x: Bo za mało zarabia. Jakby porządnie zarabiała a nie jakieś śmieszne 5k to byłaby kompetentna, trzeba sie cieszyć że nauczyciele w ogóle są i przychodzą za te pieniądze do pracy.

  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pewnie ja mam takie „szczęście” z dość częstym natrafianiem na takie jednostki robiące duży sajgon z błahostki (i pewnie ja też poniekąd pisząc o tym), no ale nieważne – jazda z tematem, który pisałem już na innej stronce, ale tutaj też jak najbardziej można!

Pewnie część z was będzie wiedziała czym jest „rule 34” tudzież „zasada 34”. Dla tych co nie wiedzą – to w skrócie nieoficjalna zasada internetu, wedle której jeśli coś istnieje (gra, kreskówka, film czy cokolwiek innego), to będzie też istnieć związana z tym pornografia (rysunki, animacje itd). Ja tam osobiście nie interesuję się taką twórczością, ale jak ktoś lubi i nie krzywdzi tym nikogo, ani nie łamie prawa to nie osądzam za to.

Właśnie tego typu treści są w dużej mierze hejtowane przez kobiety (przynajmniej te, z którymi mam lub miałem kontakt) że to chore, #!$%@?, nienormalne itd. Aż mnie zastanawia jedno – czy serio takim kobietom konkurencję robią…erotyczne rysunki lub animacje z fikcyjnymi postaciami?
  • Odpowiedz
@Lukiak: Wiedzą skąd się biorą dzieci - od kolegów i z pornosów. Z tego samego źródła wiedzą, że jak dziewczyna nie da, to jej nie zależy, że za pierwszym razem się nie zachodzi, że jak się wysika po to plemniki wypłyną z moczem oraz że seks to tylko zabawa bez konsekwencji. W edukacji seksualnej chodzi o to, że sam akt seksu powiązać z całą resztą ważnych spraw: dojrzałością emocjonalną, presją
  • Odpowiedz
@blubry: RP: przywołany wyżej "Wstęp do teorii prawdopodobieństwa" Sztencel, Jakubowski to solidna propozycja, jest też wersja mniej formalna i bardziej skondensowana tych samych autorów pt. "Rachunek prawdopodobieństwa dla (prawie) każdego".
Ewentualnie polecam skrypt prof. Osękowskiego: https://www.mimuw.edu.pl/~ados/RP1_2012/rpwyklad.pdf , a ze statystyki prof. Niemiro: https://www.mimuw.edu.pl/~adamm/statystyka.pdf

Jeśli preferujesz podejście "learning by doing" możesz rzucić okiem na "Rachunek prawdopodobieństwa i statystykę matematyczną w zadaniach" Bartos, Dyczka. Po angielsku zaś bardzo dobrym podręcznikiem jest "Probability
  • Odpowiedz
@HarryPothed: Rozwój sztucznej inteligencji: Wydarzenia, Trendy i Perspektywy

Zbadaj postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji, jej obecne zastosowania i prognozy na przyszłość.
Etyka w Sztucznej Inteligencji: Wyzwania i Rozwiązania

Omów kwestie etyczne związane z rosnącym wpływem sztucznej inteligencji na społeczeństwo
  • Odpowiedz
Dlaczego młode pokolenie pracowników naukowych (tych z pokolenia Y) to często jacyś doktorzy, którzy robią sobie selfiaczki z grupą studentów ze swojego seminarium, mają ich w znajomych, zbierają od nich komcie i serduszka za jakieś swoje kilkusekundowe wystąpienia w TVN24. Czy między wykładowcą a studentem nie powinno być szorstkiego dystansu? I to nie są jakieś Wyższe Szkoły Tego i Owego dla bananów tylko na przykład UJ, Uniwersytet Medyczny czy Uniwersytet Ekonomiczny. Grupa

Dlaczego tak się obecnie dzieje?

  • Bo pracownicy uczelni muszą zabiegać o studenta 17.6% (6)
  • Bo pracownikami uczelni zostało pokolenie narcyzów 38.2% (13)
  • Nie zauważyłem 44.1% (15)

Oddanych głosów: 34

Czy między wykładowcą a studentem nie powinno być szorstkiego dystansu?


@przegrywNL: A z jakiego to by niby mialo byc powodu? Zarowno jak chodzilem do technikum jak i w koresie kariery zawodowej obie strony (przelozony i podwladny) najlepiej wychodzily na tym jak ze soba wspolpracowalay a nie zwalczaly jedna druga.
  • Odpowiedz
Przypomniała mi się historia mojego kolegi geja ze studiów.
Ziomek ubierał się bardzo schludnie i trendy, mówił lekko podwyższonym głosem, chodził do klubów dla gejów i ogólnie obracał się w tym towarzystwie. I oprócz tego miał wiele psiapsiółek, z którymi chodził na zakupki, doradzał, No ogólnie typowy gej przyjaciel z seriali pokroju "Seks w wielkim mieście". Z tą jednak różnica, ze jego koleżanki były znacznie ładniejsze, niż Pani Koń ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Do czego zmierzam. Mój kolega dochodził do takiej zażyłości z tymi laskami, ze one bez problemów pokazywały mu się u siebie w mieszkaniu w bieliźnie i pytały czy ładna itd. Ofkorz w tym czasie (przypadkiem hehe) pojawiało się winko i ciekawsze tematy. I również temat jego pociągu do kobiet xDD I wtedy tez wiele jego psiapsiółek chciało sprawdzić, czy da się zaciągnąć geja do łóżka - on dawał się zaciągać, po wszystkim mówiąc, ze to nie to i jednak woli facetów, ale wiele z nich miało satysfakcję, ze zaciągnęło geja do łóżka.

No jak się domyślacie, ziomek nie był żadnym gejem, a 100% hetero - po prostu wykminil sobie ten sposób na ruchanie świnek i szło
Dlaczego osoby po Wyższych Szkołach Zarządzania i Gotowania na gazie, które wcześniej ledwo zdały maturę robią doktoraty na Uniwersytetach typu SGH czy UW, które uwalają „swoich” studentów za jedno potknięcie na magisterskich? #studbaza #przegryw
mirki jak to jest z robieniem doktoratu? czy może robić to każdy kto chce, czy tylko najwybitniejsi studenci? konczę inżynierke, bede robic magistra i zastanawiam się nad zostaniem na uczelni - co prawda nie na full etat, ale tak dla sprobowania, zobaczenia jakby mi szlo prowadzenie zajec tylko nie jestem jakims wybitnym studentem, srednia na poziomie 4 z groszem, ogolnie polecacie czy totalnie nie warto?

#studbaza #doktorat #
@kiedys_bede_bogaty: każdy może zrobić doktorat, zdaje się że średnia 4 wystarcza, ale

Ale % osób które ukończyły doktorat (z tych co rozpoczęły) nie jest wysoki

to nie wynika z tego, że to jest trudne merytorycznie (może być), tylko dlatego że ogólnie prowadzenie projektu samemu przez 4 lata jest trudne. Promotor pomoże Ci w pierwszym roku jak będzie mógł (bo np. mój bardzo szybko nie mógł), a potem będziesz sam dłubać,
  • Odpowiedz