@Blackpileer: to, że coś jest wymagające na początku i trudne nie znaczy, że potem nie daje staysfakcji i korzyści, zresztą jak zauważasz, że po czasie jest to dla Ciebie dobre i korzystne to zaczynasz to lubić, adaptujesz się, zmiana nawyków i przekonań jest zawsze trudna.
  • Odpowiedz
@Blackpileer: też zauwazam wielu zebanych guru redpillowych któzy sa po prostu głupi i dodaja jakas swoja dziwna filozofie, ale z ogólnymi obserwacjami się zgadzam rzadziej z rozwiazaniami które proponuja.
  • Odpowiedz
  • 3
@NumerObozowy337: no tak ale problem w tym że ja tak mam ze wszystkim, ze wszystkim jestem najgorszy. Ze wszystkich pracowników to na mnie jest najwięcej skarg z zewnątrz. Z tej pracy mnie nie wyrzucą bo to kołchoz gdzie nikt nie chce pracować. Ale z poprzedniej mnie wyrzucili. Z tych lepszych kołchozów mnie wyrzucają bo mają lepsze alternatywy niż ciągle zamyślony przegryw.
Na studiach też mi przez te kłopoty z koncentracją
  • Odpowiedz
Nie dość że boję się powiedzieć cześć, a nawet odpowiedzieć ,bo w końcu ktoś może mówić do kogoś innego, to jeszcze ledwo poznaje twarze, a jak zmienią ubiór to już w ogóle. Jeszcze jak próbuję kogoś poznać, to muszę tak się gapić na kogoś jakbym "miał problem".
No oczywiście wywołuje to problemy społeczne.

#s----------e
qew12 - Nie dość że boję się powiedzieć cześć, a nawet odpowiedzieć ,bo w końcu ktoś ...

źródło: temp_file1567375430693855745

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@i__g No też mam czasem problem z tym że nie pamiętam z kim się przywitałem albo czy się liczy jak nie wiem czy ktoś usłyszał.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy ktoś inny się mnie zapytał "co tam u ciebie?" to również zazwyczaj odpowiadałem "dobrze" i następnie popadałem w niezręczność spowodowaną brakiem umiejętności poprowadzenia dalszej rozmowy.


@eisil: Ja zawsze odpowiadam "nic" i następuje niezręczna cisza xD Ostatnio przez przypadek spotkałam znajomą, której nie widziałam 15 lat, zapytała, co u mnie, a ja na to oczywiście, że "nic".
  • Odpowiedz
@sinejaja1234: To raczej zależy od tego, czy ktoś potrafi te słynne small talki, są ludzie, którzy umieją nawijać o wszystkim i niczym albo cieszą się, że mogą coś komuś poopowiadać. A ja np. potrzebuję konkretnego pytania, gdyby mnie zapytała, gdzie pracuję i co tam robię, to chętnie bym opowiedziała, a samo "co słychać" jest zbyt ogólnie i nie rozumiem, czego druga osoba oczekuje xD
  • Odpowiedz
  • 2
@Runaway28: Ja wiem że mam niepopularną opinię ale z Chesterem jakoś wielkim fanem LP nie byłem, trochę ich słuchałem ale nie więcej niż innych zespołów, nie mniej doceniam jego wkład w ten gatunek muzyczny. A teraz From Zero katuje od premiery i chyba każdy kawałek mi się podoba i siedzi. Co jest u mnie raczej nieczęste bo rzadko mi pasuje damski wokal w metalu/rocku.
  • Odpowiedz
@teraz_palimy_w_piekle właśnie myślałam o Tobie, nie było Cię parę dni i zastanawiałam się czy żyjesz. To ludziom wokół Ciebie powinno być wstyd, że nie zauważyli z czym się mierzysz i Ci nie pomogli. A w szpitalu co Ci powiedzieli o nerkach?
  • Odpowiedz
@mr-dawid: Ja mam podobnie. Moje próby otworzenia się przed kimś kończy się dla mnie bardzo źle i raczej już więcej tego nie zrobię. Pozostaje cieszyć się chociaż nielicznymi chwilami.
  • Odpowiedz