Przez 9 miesięcy trzymasz pod sercem
Latasz do lekarza z każdym bólem
Wystrzegasz się wszystkiego co niezdrowe
Kompletujesz wyprawke,kupujesz wózek i meble...
Rodzisz w trudzie i nieżyczliwości personelu
A po 16 dniach...
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@atoic: niedawno w rzeszowie byl przypadek kobiecie w piatek odeszly wody a dopiero we wt albo srode zrobili jej cesarke
dziecko zmarlo i po 1 dniu kobieta
osierocila 3 dzieci w tym najmniejsze kilkuletnie
wszystko z winy lekarza

to jest dopiero tragedia
  • Odpowiedz
@sambarumba: po pierwsze, przestań słuchać tej pedalskiej muzyki, masz tu prawilny kawałeczek na poprawę humoru LINK (jak nie docenisz toś leszcz)

A tak na poważnie, mam bardzo podobnie. Mnie po 3 miechach od rozstania pomogło pogodzenie się z tym rozstaniem raz na zawsze. Pogodzenie się z myślą, że już nigdy nie będzie częścią mojego życia. Brzmi banalnie (sam się z tego śmiałem) ale musisz zamknąć ten rozdział.

Trzymaj się, sam
  • Odpowiedz
  • 15
W czerwcu przestalem biegac bo odezwala sie kontuzja po zlamaniu kolana na #motocykle.
Mialem tydzien temu przebiec #maratonpoznan i bylo mi jeszcze smutniej
Zaczalem chodzic znow na silownie ale przez prace jestem zmeczony i odechciewa mi sie sportu.
Wczoraj w #kolobrzeg gralem charytatywny mecz pilki noznej przeciw lokalnym politykom, z ktorymi grali Rafal Mroczek i Przemek Cypriański z M jak Milosc
Moja kondycja = zero
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Swder: Przełam się i wytrzymaj dwa tygodnie. Wpadniesz w rutynę i nie będziesz chciał przestać. Basen jest świetny dla kolan. Moja fizjoterapeutka poleca ;-)
No i plus za skasowanego Mroczka :-D
  • Odpowiedz
@normanos: trzymajcie się teraz już będzie tylko lepiej. U mojego dziecka po tym zabiegu okazało się że ma przetokę na zawnątrz(dziurka koło oka) na szczęście po oczyszczeniu ładnie się to zrosło. Wszystkiego dobrego.
  • Odpowiedz
Mojej suczce zmarły 3 szczeniaczki, jeden po drugim, były za słabe.. Dzień później piesek zaczął wnosić mi do łóżka gumowego kurczaka, taki wiecie, do gryzienia. Za każdym razem co mi wnosiła to ja w-----------m go na korytarz z siłą stu słońc XD Dzisiaj u weterynarza okazało się że piesek ma depresję i tego kurczaka traktuje jak własne dziecko, bo nie może pogodzic się ze stratą i nawet parę miesięcy może to potrwać...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NYCBronx: zabierz jej wszystkie zabawki, zeby nie miała czym sie opiekowac i obserwuj. Za jakiś czas zapomni. Jesli bedzie nianczyc tego kurczaka, to laktacja jej nie ustanie i dostanie zapalenia brodawek i zastoju. Ponadto może to mieć konsekwencje dla układu rozrodczego. Ciąża urojona lub własnie to, co przechodzi twój psiak, rujnuje gospodarke hormonalną, zreszta vet ci powinien wszystko wytłumaczyc co i jak
  • Odpowiedz
Pochowałam dzisiaj brata.

Zawsze w rodzinie myśleliśmy, że jest on silną osobowością. Kiedy mama zadzwoniła do mnie tydzień temu i powiedziała mi, że się powiesił nie mogłam w to uwierzyć. Do tej pory nie mogę, mimo, że się z nim dzisiaj pożegnałam. Już nigdy więcej go nie zobaczę.
Już nigdy więcej się z nim nie pokłócę. Już nigdy więcej nie pokaże mi jak grał na perkusji.

Depresja to przykra sprawa. Najgorzej jeśli czujesz się
  • 72
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@noipoptakach: nie będę udawał, że wiem jak to jest. Nie będę też udawał, że mogę przescrollować obojętnie obok tego wpisu.
Nie wyobrażam sobie co musisz czuć, ale jako randomowy Mirek którego nie znasz chciałbym Ci z całego serca życzyć żeby rana szybko się zagoiła, ale by pamięć pozostała.
Trzymam kciuki za Ciebie i za to żeby się ułożyło. Trzymaj się!
  • Odpowiedz
  • 31
Miałem właśnie być na delegacji na moto w Szwecji, ale moj motocykl zdechł na autobanie przed Gdanskiem. Wlasnie wracam pociągiem do Poznania. Dajcie ze 2 plusy na pocieszenie.
#motocykle #podroze #smutek
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasami jak tak siedzę smutny i patrzę na to swoje marne życie to wchodzę na hyperreala i czytam wpisy tych wraków ludzkich, jakieś ich sytuacje kryzysowe itp. i od razu mi lepiej. Jestem wtedy szczęśliwy, że się nie stoczyłem jak oni. Chociaż z drugiej strony nie powinienem się cieszyć z czyjejś porażki tylko pracować nad swoim zwycięztwem, ale jestem słaby i przynajmniej to mogę. Szkoda, że tu mnie nikt nie docenia, nie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ech #feels mirki. Dzis wybieram sie na imieniny babci. Babci, ktora juz ledwo mnie kojarzy mimo ze widzi mnie srednio raz na tydzien. Nie kojarzy, ze mam dziecko. Ze moj brat ma dziecko. Powtarza jedno zdanie 10 razy co chwile. Straszne. Po prostu serce sie kraje. Babcia duzo w zyciu przeszla, lacznie z wypadkiem, urazem glowy i spiaczka. Parkinson tez robi swoje.
Boze moge na starosc lezec i nie moc
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 232
Dziś mija 3 lata od kiedy Ciebie nie ma pośród nas...

Pamiętam dokładnie ten dzień. Pracowałem w Poznaniu i wracalem do domu. Przesiadka z jednego autobusu do drugiego. Telefon. To brat. Pewnie jakąś robota dodatkową się szykuje. Jednak nie, padły te 4 słowa, które nigdy nie zostaną zapomniane...

-Goofas, Ojciec nie żyje...

Jesteś
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Goofas: Nie utrzymuję kontaktów z ojcem i to czy żyję czy by zmarł nie zrobiłoby w moim życiu żadnej różnicy. Smutne ale prawdziwe.
  • Odpowiedz