Coraz bardziej zaczyna mi się podobać to, że nie lubię życia za bardzo i zaczynam dostrzegać tego coraz więcej pozytywów xd Bo generalnie choć nie zamierzam siedzieć całe życie na dupie i nic nie robić, wręcz przeciwnie, to np wspomnienia nie mają dla mnie większego znaczenia, żyje zdecydowanie bardziej przyszłością. No i tam, gdzie ludzie z mojego pokolenia będą mówili za 30 lat "Aj, kiedyś to było, imprezowaliśmy, coś tam...", Ja będę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach