Kiedyś w Polsce WF był mniej stresujący, była tylko i wyłącznie gimnastyka, drabinki i kozioł. Nie było nigdy żadnych porównań, rywalizacji sportowej, ćwiczeń w parach, sportów drużynowych.
@dzieju41: Nie było nigdzie żadnego kolektywizmu, pato-socjalizacji. Wystarczylo iść do szkoły, posiedzieć w ławce i żadnych innych problemów w szkole nie było oprócz nauczycieli.
@KrolSandaczPierwszyRozrzutny: Nie wie pan jak jest teraz w szkołach. Dziś nauczyciele stosują zabiegi psychiczne na uczniach. Kiedyś nie było w szkołach takich stresujących sytuacji, aby nauczyciel prosił ucznia/uczniów, żeby dobrali się w parę. Nie było porównywania się, rywalizacji sportowej, było spokojnie.
@gorzki99: Bo to jest prawda. Wtedy nie było nigdzie dzikiego kolektywizmu, rywalizacji sportowej wśród młodych mężczyzn, kultu macho, siłowni patologicznych, zajęć, turniejów, zawodów, pojedynków, porównań. Nie było przenigdy takich sytuacji, że nauczyciel prosi ucznia/uczniów o dobranie się w parę. Nie było na WF porównywania się, bójek, wyzwisk itp.
Tylko frajerzy mają interakcje, kontakty społeczne poza internetem, zakładają związki, nawiązują jakiekolwiek relacje, grają w gry komputerowe, uprawiają sport drużynowy i proszą kogokolwiek o pomoc, o pożyczenie przedmiotu w szkole i w innych miejscach.
@PrzemaXX3004: ale wiesz, że nie musisz tam chodzić, prawda? uczyć można się samemu, a egzaminy z każdego przedmiotu, razem z maturą, zdać eksternistycznie.
Pomaganie innym osobom spoza kręgu najbliższej rodziny to żenada, obciach, wstyd, frajerstwo i głupota. Jedyną słuszną drogą prowadzącą do spełnienia, szczęścia, własnego sukcesu, oczyszczenia, spokoju, równowagi dla mężczyzny jest bycie zimnym, skrajnym egoistą i życie w długotrwałej, wieloletniej i całkowitej izolacji w domu. A i proszenie kogokolwiek o pomoc (jak np. pożyczenie przedmiotu) i wyrażanie własnych potrzeb to wstyd, hańba dla prawdziwego mężczyzny, samca. I ja mam takie przekonania od małego. Nigdy
Pomaganie innym to głupota, wstyd, żenada i obciach. A tworzenie interakcji, relacji i zawieranie małżeństw, związków powinno być zakazane całkowicie w Polsce.
Wy mieliście łatwiej. W waszych czasach, w II połowie lat 80 i 90 nie było wcale, nigdy i w ogóle żadnego sportu drużynowego w szkołach, współzawodnictwa sportowego wśród chłopców, obozów, kolonii, łobuzerki, jawnej przemocy rówieśniczej, bójek, jakichś zajęć, wyjazdów sportowych, "piłkarzyków", sportowców szkolnych, którzy denerwowali się na innych i wyzywali słabszych. Nie było w ogóle, nigdy takich sytuacji, że nauczyciel każe lub prosi uczniów o dobranie się w parę bądź grupę. Nie
Szkoły dla dorosłych i specjalne to najgorsze szkoły w Polsce. Polecam omijać szerokim łukiem. I mam prawo do własnych opinii i poglądów. Te szkoły zniszczyły mi życie.
Wypuszczanie dzieci i młodzieży z domu, do rówieśników, innych, obcych ludzi to zbrodnia dla ich umysłu oraz psychiki. Wychodzenie z domu, bycie wśród ludzi i interakcje społeczne są szkodliwe dla mózgu człowieka. Miejsce dzieci i nastolatków jest w domu przy rodzicach, z dala od innych ludzi.
Jedna osoba z klasy napisała do mnie, co było, a ja jej odpisałem, że nie wiem, nie będę chodzić do szkoły i nie życzę sobie, aby się do mnie odzywała. Rzucam liceum dla dorosłych.