#anonimowemirkowyznania
Czy jak zgłoszę do wspólnoty dzieci, które wbiegają, wybiegają na klatkę schodową, jeżdżą hulajnogami pod dojazdem asfaltowym do mieszkań/parkingu, grają na nim w piłkę, krzyczą, a na ławkach pod blokiem ludzie piją alkoholą, to coś w ogóle da? Ryzykuję porysowane auto i nieprzychylność sąsiadów. Co ciekawe to te dzieciaki nie są z mojej klatki, u mnie bardzo cisi i spokojni ludzie a te bachory przyłażą pod moją klatkę nie wiem czemu.
@michael323: Scena nie jest bardziej wulgarna niż te pokazywane w serialach na HBO. Jest subtelna i piękna. Nie ma też w niej wulgarności. To że widać przez moment piersi Abby to w zasadzie jedyna nagość jakiej uświadczasz w tej scenie, a zdjęcie i jego opisy sugerują jakoby była to ostra scena niczym z filmu porno.
  • Odpowiedz
@WideOpenShut: Mówisz? Może kapelę zakładają, marzenia będą spełniać, a Ty od razu narzekasz xD Jak będą sławni, to będziesz wszystkim mówić: "O, to był mój SOMSIAD" xDDD
  • Odpowiedz
Dawniej pisałem o problemie ze starą sąsiadką tak też dzisiaj to kulminacja jakaś. Trafiłem na nią na klatce, zachowałem kulturę powiedziałem dzień dobry i przepuściłem, a ta mi za to zrobiła tak: palcem zagroziła i powiedziała, że mam zakończyć balangi, ciągle imprezy, a jest koronawirus. Jak nie to znowu zadzwoni na policję (zrobiła to w lutym o 22.10, ale policjanci nic nie zrobili bo był spokój). Skwitowałem jej ze ma dzwonić i
@Yurakamisa: no dzwoń dzwoń, jego i tak nie zamkną, a jak Ci z kolegami do domu wejdzie z drzwiami, to wtedy zapytaj nas co robić. Chyba, że będziesz zajęty dostawaniem #!$%@? i nie będzie czasu napisać. Porozmawiaj z nim jak z człowiekiem, dogadaj się.
  • Odpowiedz
Male osiedle, strefa zamieszkania. Jeden z sąsiadów dysponujacych sportowym samochodem (na oko 20-latek) praktycznie codziennie przejeżdża kilka razy po osiedlu z prędkością jakichś 50-60km/h. Słyszałem kilka razy jak ktos z sąsiadów go zatrzymywał i upominał, ale bez skutku.
Nie chcę się #!$%@?ć do nikogo ale po osiedlu chodzi mnóstwo dzieci, nie chciałbym mieć kogoś na sumieniu.
Zadzwonić na policję i podać numer rejestracyjny? Oni mogą na tej podstawie przyjechać i z nim

Dzwonić na bagiety?

  • Tak 81.0% (17)
  • Nie 19.0% (4)

Oddanych głosów: 21

Jednymi z moich bezpośrednich sąsiadów są 2 rodziny mieszkające w bliźniaku, mają w sumie 4 dzieci, sami chłopcy w wieku 5-8 lat.

Ponieważ niedawno wymieniałem sztachety w płocie, pozostała mi po tej operacji duża ilość niepotrzebnych desek. Żeby je jakoś spożytkować, postanowiłem zrobić synowi Tajną Bazę (czyt. zadaszoną komórkę wielkości budy dla psa pod zjeżdżalnią).

No i tak razem z synem od poniedziałku sobie dłubiemy popołudniami - ja mam trochę spokoju, syn
@RandomowyMirek: Przecież prościej dziecku powiedzieć "siedź na dupie" niż wymyślić mu jakieś zajęcie. Pójdą do ciebie, to potem będą dupę zawracać, że one też tak chcą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ludzie trzymajcie mnie, gdzie ja mieszkam? Na osiedlu jest jakiś chory typ, który jak gra w coś to wścieka się i klnie wniebogłosy tak, że na całym osiedlu słychać jego bluzgi. Jak ktoś mu ze swojego okna zwraca uwagę to ten dzikus od razu startuje do tej osoby.

Mało tego - ostatnio była tam jakaś ostra awantura o 2 w nocy, też klął ostro a do tego leciało tłuczone szkło. Była
#pytanie #sasiedzi

Czy były na wykopie już znaleziska/wpisy jak poradzić sobie z natrętnymi sąsiadami? Nie ja mam z nimi problemy tylko znajoma i to brzmi naprawę żenująco. Ciągle wzywają policję i podpieprzają ją do wszelkich instytucji. Porypani totalnie - co z takimi zrobić.
@rbk17: Jak wzywają policję regularnie, a interwencje są bezpodstawne to zgłaszająca powinna za każdą kolejną dostawać mandat. Policja raczej mandaty za to daje w ostateczności (zwykle upierdliwym menelom). Proponuję znajomej zacząć rozmowę z policją na ten temat, może jak dostanie jeden mandat to odpuści.
  • Odpowiedz
Ciągle wzywają policję i podpieprzają ją do wszelkich instytucji. Porypani totalnie - co z takimi zrobić.


@rbk17: nie dawać absolutnie żadnych powodów
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mireczki pomocy. Mam sąsiada, który spędza całe dnie na balkonie i strasznie głośno beka ( ͡° ʖ̯ ͡°). Strasznie mi to przeszkadza bo jak jest ciepło mam cały czas okna otwarte. Jak sobie radzić z takim chamskim zachowaniem, nie mieści mi się w głowie, ze można zachowywać się jak świnia i jeszcze być z tego dumnym :/ #bekanie #sasiedzi

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
@AnonimoweMirkoWyznania: kartka z numerem mieszkania i opisem sytuacji przy wejściu do klatki tak żeby sąsiedzi przeczytali
Po zniknięciu kartki powtarzać co jakiś czas zeby było pewne że wszyscy przeczytali
Może trochę będzie mu wstyd i przestanie
Albo żona go #!$%@?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Co mogę zrobić z patologicznym dzieckiem pod blokiem? To że hałasują się nie zmieni ale jeden z nich #!$%@? od 15 do 20 jakimś plastikowym pistolecikiem na kapiszony chyba? Taki huk się niesie na całe blokowisko. Jak to zrobić najkorzystniej żeby nie narobić sobie problemów?
#sasiedzi #kiciochpyta #patologiazmiasta #rodzice #dzieci #debile

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5ed8ff80812485f6842b9815
Post dodany