W gorących heheszki, że jakieś auta za 3 miliony a nawet za 150k to abstrakcyjne luksusy.
Podobno auto powinno się kupować za nie więcej niż 6 miesięczną pensję, ewentualnie roczną w biedniejszych krajach. Oczekuje się od nas, że będziemy kupować nowe, ekologiczne samochody.
To weźmy wykopowego programistę 15k podobno klasa średnia, niektórzy powiedzą że bogacz, budżet 90k, lista z autocentrum.pl:
Skoda Scala - w najbiedniejszej wersji - Essence 1.0TSI 95KM - 88700 zł,
Podobno auto powinno się kupować za nie więcej niż 6 miesięczną pensję, ewentualnie roczną w biedniejszych krajach. Oczekuje się od nas, że będziemy kupować nowe, ekologiczne samochody.
To weźmy wykopowego programistę 15k podobno klasa średnia, niektórzy powiedzą że bogacz, budżet 90k, lista z autocentrum.pl:
Skoda Scala - w najbiedniejszej wersji - Essence 1.0TSI 95KM - 88700 zł,































Fajnie, aby rzecz jasna silnik nie był totalnym gównem (wszelkie PureTech itp. odpadają). No i musi być w miarę żwawy, czyli ze 100 koni + turbo.
Zależy mi na dobrym wyposażeniu, czyli automatyczną klimatyzacją, nowoczesnym infotainment (Android Auto itd.),
Jak dla mnie, do miasta, to w ogóle bez sensu się ograniczać do silników turbo. Mam w fieście 1.4duratec i przy kręceniu się wkoło komina naprawdę temu autu nic nie brakuje. Ma tak krótkie