Kot dzisiaj był na tyle upierdliwy, a ja na tyle chętny na jakieś pobieganie, że zamiast olać sierściucha postanowiłem go wypuścić i się pozbierać. Trochę czasu zmarnowałem ruszając się jak mucha w smole, przez co ambitniejszy plan wyleciał - ale i tak udało się wyruszyć o 4:43 ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Cały czas nie mogłem się zdecydować co do trasy, co chwila zmieniając













Pobiegane rano - później niż zwykle, bo start o 4:55 - ale starczyło czasu na 15 km. Za to wieczorem osiedlowa banda zebrała się nad Zalew Nowohucki, to jako że byłem w pobliżu - postanowiłem dołączyć (ʘ‿ʘ)
Dwie fotki w tym samym prawie miejscu,
źródło: 106A1B6C-C24F-4303-94F2-BEE34FBCC283
Pobierzbardzo ładnie
tak trzymać