199 901,48 - 16,28 = 199 885,20

Chciałem dzisiaj jakieś spokojne dwie dyszki strzelić, a że spodziewałem się upału - miałem wystartować w okolicach piątej rano. No ale mały się przebudził o 4, wtrynił między nas i włączył funkcję globalnego usypiania... oczy otworzyłem o 6:15 xD

Uznałem, że obowiązki są i trzeba lecieć - wiadomo, o dwie dychy ciężko, ale 10+ by wypadało zaliczyć. Było fajnie - ciepło, ale mimo wszystko jeszcze nie upalnie,
enron - 199 901,48 - 16,28 = 199 885,20

Chciałem dzisiaj jakieś spokojne dwie dyszki...

źródło: comment_1656151250x0KRQE9VCoqEKzC6YQw2fe.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 025,87 - 15,05 = 200 010,82

Dziś takie przyjemne, ciut szybsze (4:57) wybieganie. Wstałem uczciwie, dziecko nakarmiłem, pozbierałem ciuchy i o 5:10 już biegłem.
Niby nie było ciśnienia, bo nawet ślamazarząc się mógłbym zrobić 12 km i wrócić koło 6:20, co i tak dałoby mi luzy - ale jakoś tak mnie męczyło, żeby polecieć jakąś inną trasą niż zwykle. No i po kilometrze stwierdziłem, że nie ma co się zastanawiać - polecę inaczej
enron - 200 025,87 - 15,05 = 200 010,82

Dziś takie przyjemne, ciut szybsze (4:57) wy...

źródło: comment_1656067409rbX4JIZIKbqEiUP5Bj2Ogp.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 14
200 083,29 - 10,00 = 200 073,29

Idzie zdechnąć przy tych temperaturach.

Najlepszego z okazji #dzienojca

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 139,67 - 14,06 = 200 125,61

Coś mi w krew weszło powolne zbieranie się - mimo że dziś wstałem o 4:41, to po ogarnięciu wszystkich spraw na starcie stanąłem dopiero o 5:15 ¯_(ツ)_/¯ Nic to, nie było dzisiaj jakiegoś szczególnego zapalenia mózgu żeby się strasznie spieszyć - więc sobie spokojnie pobiegłem i nawet rozciągnąłem dystans ponad 14 km (z planowanych 11-12) ( ͡º ͜ʖ͡º)

Z początku szło oczywiście woooolno, ale
enron - 200 139,67 - 14,06 = 200 125,61

Coś mi w krew weszło powolne zbieranie się -...

źródło: comment_1655972505ilud1QXdbRukdLndNfUGkk.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 232,76 - 5,40 - 12,15 = 200 215 ,21

Wczoraj mało brakowało, a przerwałbym streaka ( ͡º ͜ʖ͡º) Zaspałem straszliwie, obudziłem się o 7 wciśnięty między najmłodsze dziecko i kota xD
Już dawno nie obudziłem się aż tak późno...
W każdym razie z porannego biegania nic nie wyszło. Szczęśliwie jakoś się udało wygospodarować pół godziny tuż przed 22 i myknąłem sobie 5 km
enron - 200 232,76 - 5,40 - 12,15 = 200 215 ,21

Wczoraj mało brakowało, a przerwałby...

źródło: comment_16558867130ZmoWxjX7ZdRM7rUlVvjIg.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 415,86 - 20,11 = 200 395,75

Był Maków, wraca Kraków. Wstałem dość wcześnie, ale niespecjalnie sprawnie się zbierałem i tak jakoś wyszło, że wyruszylem dopiero o 4:59 ( ͡º ͜ʖ͡º)

Bieg był na luzie - żona ma dziś wolne, dzieci do szkoły na 9, w zasadzie wiedziałem że będzie spacerowo. Planowałem jakieś 12 do 15 km, ale nie wiem co mi odbiło i zrobiło się z tego 20 xD
Tempo
enron - 200 415,86 - 20,11 = 200 395,75

Był Maków, wraca Kraków. Wstałem dość wcześn...

źródło: comment_1655702988yDgfPkpb7ubfZdejRpPG9y.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 748,53 - 21,39 = 200 727,14

W końcu powrót do ukochanego Makowa Podhalańskiego ()
Nie szalałem ze wczesnym startem - spokojnie się obudziłem, pozbierałem i wyruszyłem o 5:45 ( ͡º ͜ʖ͡º)
Mam tu opracowane trasy na bardzo różne dystanse, ale dzisiaj najbardziej kusiło mnie przelecenie połówki przez Grzechynię, masyw Magórki i do Suchej Beskidzkiej. Trasa niby nie jakaś straszna, ale do 13. km
enron - 200 748,53 - 21,39 = 200 727,14

W końcu powrót do ukochanego Makowa Podhalań...

źródło: comment_1655642656zmAcL8Q3LmQes4dGIcUh6I.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 929,72 - 13,08 = 200 916,64

Pobiegłem dość późno - o wpół do szóstej - ale na szczęście dzięki skróceniu dystansu udało mi się wyrobić przed upałem ( ͡ ͜ʖ ͡)

Trochę się w sumie spieszyłem - i w sumie mimo końcowych podbiegów tempo wyszło nawet
enron - 200 929,72 - 13,08 = 200 916,64

Pobiegłem dość późno - o wpół do szóstej - a...

źródło: comment_1655529397SMRw66xwXuk2Kx6rbqjGBo.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: wrócił arbuzowy żarłok ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@gokish: teraz arbuz to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek ( ͡ ͜ʖ ͡) Najmłodszy członek rodziny to swój chłop, co rano domaga się swojej porcji arbuza xD
  • Odpowiedz
200 985,01 - 10,24 = 200 974,87

Nieco zaspane, nieco zamarudzone - ale jakoś się zebrałem na tą 5:45 i poleciałem krótki truchcik. Pogoda fajna - trochę Słońca, lekki chłodek ale nie taki by było nieprzyjemnie... w sam raz na takie małe co nieco ( ͡º ͜ʖ͡º)

Coś mnie w nicy skurcz łydki chwycił i jeszcze rano trzymał, więc nie kombinowałem tylko se tak spokojnie potruchtałem. Bez rewelacji, ale
enron - 200 985,01 - 10,24 = 200 974,87

Nieco zaspane, nieco zamarudzone - ale jakoś...

źródło: comment_1655445829GJnZNdN1nbbjsfnKY1CpAY.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 998,47 - 14,45 = 200 985,01

Rano nie wyszło, choć było blisko - pobudka przed czwartą za sprawą młodego... no ale jak go usypiałem i małe rączki objęły mnie za szyję - odpłynąłem, a gdy wstałem to już było po ptokach i znowu zdecydowanie zbyt późno, żeby biec przed śniadaniem. Potem kolejne sprawy do załatwienia, potem zostałem sam na opiece i tak jakoś zleciał dzień aż do wieczora.

No i w końcu o
enron - 200 998,47 - 14,45 = 200 985,01

Rano nie wyszło, choć było blisko - pobudka ...

źródło: comment_16554215712Jvg9LEySuHFe7an0psyVc.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

201 176,73 - 13,14 = 201 163,59

Wstałem znowu zdecydowanie zbyt późno, ale że żona ma wolne i tylko najstarsze dziecko idzie do szkoły, to bez mrugnięcia okiem wyruszyłem w trasę o 5:55. No, zawsze to niby przed szóstą ( ͡º ͜ʖ͡º)

Trochę mi się znudziło pykanie spokojnych truchcików w okolicach 5:30 min/km i stwierdziłem, że tym razem coś spróbuję bardziej na serio pobiec. Pierwszy kilometr ujdzie, okolice 5:12 min/km -
enron - 201 176,73 - 13,14 = 201 163,59

Wstałem znowu zdecydowanie zbyt późno, ale ż...

źródło: comment_1655280365ReiNhX8iLiEcaOmmjg3gLE.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

201 259,08 - 7,18 - 14,28 = 201 237,52

Wczoraj wyszło dość nietypowo. Dom zamienił się w lazaret - wszystkie dzieciaki na przemian rzygały i latały do kibla, a najmłodszy tylko by się we mnie wtulał albo na mnie spał... o jakimkolwiek porannym bieganiu nie było mowy. Trochę się poprawiło po południu, a jak żona już wróciła z pracy to już największy kryzys przeszedł. Po obsłużeniu towarzystwa i ułożeniu najmłodszego stwierdziłem, że noc
enron - 201 259,08 - 7,18 - 14,28 = 201 237,52

Wczoraj wyszło dość nietypowo. Dom za...

źródło: comment_1655230262rn3kpcgKKWeoJtsVnzq0Wl.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: dzisiaj meczyk, piwerko to sie szykuj z rana na pół maraton ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


@janusz-lece: musiałbym najpierw wiedzieć że jest jakiś mecz xD Tzn. teraz wiem, ale prędzej coś na amazonie/netflixie z żoną obejrzę ( ͡ ͜ʖ ͡)
A półmaraton raczej w czwartek, bo w dniu roboczym to bym musiał koło czwartej rano zaczynać xD
  • Odpowiedz
201 568,14 - 22,65 = 201 545,49

Wczorajszy pizza wieczór ciutkę się przeciągnął, piwko się lało, humory dopisywały... i dosć powiedzieć, że skończyło się jakoś przed trzecią. No i pewnie bym pospał, ale kot miał nieco inne zdanie na ten temati różnymi metodami perswazji doprowadził w końcu do tego, że po ogarnięciu wszystkich spraw wyruszyłem w trasę o 6:10 ¯_(ツ)_/¯

Skoro już ruszyłem cztery litery, to stwierdziłem że bez sensu byłoby szybko wracać
enron - 201 568,14 - 22,65 = 201 545,49

Wczorajszy pizza wieczór ciutkę się przeciąg...

źródło: comment_1655032100RhMWd8YHiwHfL7EX7BhnFr.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczorajszy pizza wieczór ciutkę się przeciągnął, piwko się lało, humory dopisywały... i dosć powiedzieć, że skończyło się jakoś przed trzecią.


@enron: ja j---e i po 3h pol maraton... ja się staram położyć o 23 i nie mogę wstać o 5 na bieganie.. gratki!
  • Odpowiedz
201 765,00 - 24,23 = 201 740,77

Wczorajsze 5 km pozostawiło mocny niedosyt, więc na dzisiaj ciut więcej zaplanowałem. Niestety, znowu zaspałem (nie dziwota, poprzedniej nocy spałem niecałe 3h) i udało mi się wystartować dopiero punkt szósta.
Już o tej porze było czuć, że będzie cieplutko...

Wybrałem trasę przez Bohaterów Września i Piastów - idealne na początek, lekkie podbiegi i w zasadzie cały czas cień drzew. Potem chwilę smażenia się na Bora-Komorowskiego i Stelli Sawickiego,
enron - 201 765,00 - 24,23 = 201 740,77

Wczorajsze 5 km pozostawiło mocny niedosyt, ...

źródło: comment_1654944218Go7oRVsqVffyWvS8efPAuj.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

202 027,09 - 8,15 - 11,16 - 6,15 = 202 001,63

Wczoraj zaspane w cholerę. Start dopiero 10 minut przed szóstą, ale że żona dziś miała wolne i mogła obsłużyć rano dzieciarnię to było mi dane się przelecieć chociaż te 8 km w tempie 5:11 min/km.

Dziś rano znowu późno, ale nie tak tragicznie i polatałem sobie 11 km, ale za to powolutku (5:17). Za to po południu udało się śmignąć odświeżające 6 km
enron - 202 027,09 - 8,15 - 11,16 - 6,15 = 202 001,63

Wczoraj zaspane w cholerę. Sta...

źródło: comment_1654793269gxgm4Qp7FE5K09IzmLxZDU.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach