200 929,72 - 13,08 = 200 916,64

Pobiegłem dość późno - o wpół do szóstej - ale na szczęście dzięki skróceniu dystansu udało mi się wyrobić przed upałem ( ͡ ͜ʖ ͡)

Trochę się w sumie spieszyłem - i w sumie mimo końcowych podbiegów tempo wyszło nawet
enron - 200 929,72 - 13,08 = 200 916,64

Pobiegłem dość późno - o wpół do szóstej - a...

źródło: comment_1655529397SMRw66xwXuk2Kx6rbqjGBo.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: wrócił arbuzowy żarłok ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@gokish: teraz arbuz to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek ( ͡ ͜ʖ ͡) Najmłodszy członek rodziny to swój chłop, co rano domaga się swojej porcji arbuza xD
  • Odpowiedz
200 985,01 - 10,24 = 200 974,87

Nieco zaspane, nieco zamarudzone - ale jakoś się zebrałem na tą 5:45 i poleciałem krótki truchcik. Pogoda fajna - trochę Słońca, lekki chłodek ale nie taki by było nieprzyjemnie... w sam raz na takie małe co nieco ( ͡º ͜ʖ͡º)

Coś mnie w nicy skurcz łydki chwycił i jeszcze rano trzymał, więc nie kombinowałem tylko se tak spokojnie potruchtałem. Bez rewelacji, ale
enron - 200 985,01 - 10,24 = 200 974,87

Nieco zaspane, nieco zamarudzone - ale jakoś...

źródło: comment_1655445829GJnZNdN1nbbjsfnKY1CpAY.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

200 998,47 - 14,45 = 200 985,01

Rano nie wyszło, choć było blisko - pobudka przed czwartą za sprawą młodego... no ale jak go usypiałem i małe rączki objęły mnie za szyję - odpłynąłem, a gdy wstałem to już było po ptokach i znowu zdecydowanie zbyt późno, żeby biec przed śniadaniem. Potem kolejne sprawy do załatwienia, potem zostałem sam na opiece i tak jakoś zleciał dzień aż do wieczora.

No i w końcu o
enron - 200 998,47 - 14,45 = 200 985,01

Rano nie wyszło, choć było blisko - pobudka ...

źródło: comment_16554215712Jvg9LEySuHFe7an0psyVc.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

201 176,73 - 13,14 = 201 163,59

Wstałem znowu zdecydowanie zbyt późno, ale że żona ma wolne i tylko najstarsze dziecko idzie do szkoły, to bez mrugnięcia okiem wyruszyłem w trasę o 5:55. No, zawsze to niby przed szóstą ( ͡º ͜ʖ͡º)

Trochę mi się znudziło pykanie spokojnych truchcików w okolicach 5:30 min/km i stwierdziłem, że tym razem coś spróbuję bardziej na serio pobiec. Pierwszy kilometr ujdzie, okolice 5:12 min/km -
enron - 201 176,73 - 13,14 = 201 163,59

Wstałem znowu zdecydowanie zbyt późno, ale ż...

źródło: comment_1655280365ReiNhX8iLiEcaOmmjg3gLE.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

201 259,08 - 7,18 - 14,28 = 201 237,52

Wczoraj wyszło dość nietypowo. Dom zamienił się w lazaret - wszystkie dzieciaki na przemian rzygały i latały do kibla, a najmłodszy tylko by się we mnie wtulał albo na mnie spał... o jakimkolwiek porannym bieganiu nie było mowy. Trochę się poprawiło po południu, a jak żona już wróciła z pracy to już największy kryzys przeszedł. Po obsłużeniu towarzystwa i ułożeniu najmłodszego stwierdziłem, że noc
enron - 201 259,08 - 7,18 - 14,28 = 201 237,52

Wczoraj wyszło dość nietypowo. Dom za...

źródło: comment_1655230262rn3kpcgKKWeoJtsVnzq0Wl.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: dzisiaj meczyk, piwerko to sie szykuj z rana na pół maraton ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


@janusz-lece: musiałbym najpierw wiedzieć że jest jakiś mecz xD Tzn. teraz wiem, ale prędzej coś na amazonie/netflixie z żoną obejrzę ( ͡ ͜ʖ ͡)
A półmaraton raczej w czwartek, bo w dniu roboczym to bym musiał koło czwartej rano zaczynać xD
  • Odpowiedz
201 568,14 - 22,65 = 201 545,49

Wczorajszy pizza wieczór ciutkę się przeciągnął, piwko się lało, humory dopisywały... i dosć powiedzieć, że skończyło się jakoś przed trzecią. No i pewnie bym pospał, ale kot miał nieco inne zdanie na ten temati różnymi metodami perswazji doprowadził w końcu do tego, że po ogarnięciu wszystkich spraw wyruszyłem w trasę o 6:10 ¯_(ツ)_/¯

Skoro już ruszyłem cztery litery, to stwierdziłem że bez sensu byłoby szybko wracać
enron - 201 568,14 - 22,65 = 201 545,49

Wczorajszy pizza wieczór ciutkę się przeciąg...

źródło: comment_1655032100RhMWd8YHiwHfL7EX7BhnFr.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczorajszy pizza wieczór ciutkę się przeciągnął, piwko się lało, humory dopisywały... i dosć powiedzieć, że skończyło się jakoś przed trzecią.


@enron: ja j---e i po 3h pol maraton... ja się staram położyć o 23 i nie mogę wstać o 5 na bieganie.. gratki!
  • Odpowiedz
201 765,00 - 24,23 = 201 740,77

Wczorajsze 5 km pozostawiło mocny niedosyt, więc na dzisiaj ciut więcej zaplanowałem. Niestety, znowu zaspałem (nie dziwota, poprzedniej nocy spałem niecałe 3h) i udało mi się wystartować dopiero punkt szósta.
Już o tej porze było czuć, że będzie cieplutko...

Wybrałem trasę przez Bohaterów Września i Piastów - idealne na początek, lekkie podbiegi i w zasadzie cały czas cień drzew. Potem chwilę smażenia się na Bora-Komorowskiego i Stelli Sawickiego,
enron - 201 765,00 - 24,23 = 201 740,77

Wczorajsze 5 km pozostawiło mocny niedosyt, ...

źródło: comment_1654944218Go7oRVsqVffyWvS8efPAuj.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

202 027,09 - 8,15 - 11,16 - 6,15 = 202 001,63

Wczoraj zaspane w cholerę. Start dopiero 10 minut przed szóstą, ale że żona dziś miała wolne i mogła obsłużyć rano dzieciarnię to było mi dane się przelecieć chociaż te 8 km w tempie 5:11 min/km.

Dziś rano znowu późno, ale nie tak tragicznie i polatałem sobie 11 km, ale za to powolutku (5:17). Za to po południu udało się śmignąć odświeżające 6 km
enron - 202 027,09 - 8,15 - 11,16 - 6,15 = 202 001,63

Wczoraj zaspane w cholerę. Sta...

źródło: comment_1654793269gxgm4Qp7FE5K09IzmLxZDU.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

202 250,42 - 12,01 = 202 238,41

Prawie że zaspałem, ale szczęśliwie się pozbierałem i parę minut po piątej rano już byłem na trasie.

Przyjemny chłodek szybko zaczął się ocieplać, ale nie dawałem za wygraną i nadal starałem się jakoś wyrobić. Robiło się gorąco, tempo nie rosło a wręcz spadało... no i w sumie się spóźniłem, tj. do piekarni wleciałem 10 minut po 6, mokry jakbym z jeziora wylazł xD Bułki i obwarzanki kupione,
enron - 202 250,42 - 12,01 = 202 238,41

Prawie że zaspałem, ale szczęśliwie się po...

źródło: comment_16545984589xI9QNNTXMxqvKgDJDPWk5.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

202 373,07 - 12,32 = 202 360,75

Dzisiaj już na luzaka, niemal zgodnie z planem - start o 5:05. Nie miałem jakiegoś szczególnego ciśnienia, a pogoda była wręcz idealna (okolice 12°C i w zasadzie bezwietrznie), więc wiedziałem że szykuje się przyjemna i spokojna przebieżka.

Poleciałem standardową trasą, na której ruch jest ciut mniejszy niż na głównych drogach a i w sumie jest bardziej płasko - a przede wszystkim gęsta siatka ulic pozwala
enron - 202 373,07 - 12,32 = 202 360,75

Dzisiaj już na luzaka, niemal zgodnie z plan...

źródło: comment_1654491361vIU3UEDA8TAIP0r96NnQYU.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

IDzD


@enron: Już miałem pytać co to za skrót dopóki nie przeczytałem sobie w myślach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Swoja drogą ciekawa jest u Ciebie ta kadencja, że zaczynasz z "wzorowej" a kończysz w sumie na większej.
  • Odpowiedz
202 385,41 - 12,34 = 202 373,07

Zbyt późno wstawszy, mogłem pobiegać dopiero w okolicach 14:30.

Trochę dałem się zwieść pogodzie - Słońce ciut za chmurami, wiaterek... Jak chmury odeszły to zaczął się taki skwar że mało nie zdechłem xD

Do
enron - 202 385,41 - 12,34 = 202 373,07

Zbyt późno wstawszy, mogłem pobiegać dopiero...

źródło: comment_1654469043jplXw8MNuG9hfdvmzcHMxg.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

202 704,52 - 10,02 - 16,01 = 202 678,49

Wczoraj trochę zamarudziłem i mimo, że wstałem o odpowiedniej porze – wystartowałem dopiero o 05:12.
Czasu było mało, bo musiałem dotrzeć do piekarni punkt szósta a jednocześnie zależało mi na zaliczeniu choćby dyszki – nie pozostało nic innego, jak z piąć poślady i podkręcić tempo ( ͡º ͜ʖ͡º)
Z początku nie bardzo mi to wychodziło, na pierwszym kilometrze było ledwo 5:25 – ale
enron - 202 704,52 - 10,02 - 16,01 = 202 678,49

Wczoraj trochę zamarudziłem i mimo, ...

źródło: comment_1654369238Fjpuxf8IlYqZE7CkzG0feq.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

202 951,22 - 12,65 = 202 938,57

Udało się wybiec punkt 5:00 ( ͡ ͜ʖ ͡) Z założenia miał być relaks, więc specjalnie nie cisnąłem tylko sobie spokojnie dreptałem - i nawet jak później ciutkę przyspieszyłem, to wyszło emeryckie 5:27 min/km ¯_(ツ)_/¯

Biegło się przyjemnie - deszcz z początku był ledwo dostrzegalny, ale bawet jak zaczęło intensywnie lać to nie było powodów do narzekania, bo takie delikatne orzeźwienie to czysta przyjemność
enron - 202 951,22 - 12,65 = 202 938,57

Udało się wybiec punkt 5:00 (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Z z...

źródło: comment_16541489393toWyvnTwelcRKHG0lxowL.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: jak pojadę kiedyś do siedziby swojego kołchozu w Krk to obiecuje, że będę dzień wcześniej i też będę biegał o 5 rano xd Przynajmniej raz, na tyle mi wystarczy motywacji żeby tak wcześnie rano wstać. Pozdro @enron !
  • Odpowiedz
202 988,92 - 11,26 - 6,18 = 202 971,48

No to czerwiec otwarty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Poranna (o 5:05, ciut zamarudziłem) jedenastka w przyjemnym tempie 5:03 i popołudniowy aneksik w relaksacyjnym tempie 5:18. Oba biegi bardzo przyjemne, choć pod presją czasową - ale że w sumie wszystko było wyliczone, to nie
enron - 202 988,92 - 11,26 - 6,18 = 202 971,48

No to czerwiec otwarty ( ͡° ͜ʖ ͡°) 

...

źródło: comment_1654109011eDvOhvQ9Ex4Ibu8r4Hg6to.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

203 079,66 - 10,02 - 11,23 = 203 068,41

No i udało się! Nie opuściłem ani jednego biegania w maju - w kwietniu wypadły mi dwa dni, w marcu aż trzy. Może z czerwcem też się uda? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fajny miesiąc - zaliczone 425 km, pogoda prawie zawsze dobra, samopoczucie niezłe i nawet gdy zaspałem to dało się coś urwać ( ͡ ͜
enron - 203 079,66 - 10,02 - 11,23 = 203 068,41

No i udało się! Nie opuściłem ani je...

źródło: comment_16539787800Uvq2N2q0oMP6s6tNOtU0M.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: no u mnie było średnie 173, więc bierze intensywność pod uwagę widocznie


@P35YM1574: pewnie też stopień wytrenowania itd. Widzę np. jak na początku Garmin mi po byle treningu pisał że muszę odpoczywać 48h, teraz po półmaratonie jest coś typu "Regeneracja: 15 godzin, trenuj jak zwykle" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
203 408,15 - 22,34 = 203 408,81

Dziś plany były na poranny start, jakoś o piątej z groszami max. I udałoby się, gdyby nie to że mały Dziabąg postanowił się obudzić równo o piątej xD

Na zabawianiu, zagadywaniu i ogólnym rozluźnieniu, wypiciu kawki z żoną zeszło tyle, że wystartowałem o 6:45. Nic straconego, pogoda była przecudna - full Słońce, lekki wietrzyk. Aż nogi same niosły!

Dzisiaj
enron - 203 408,15 - 22,34 = 203 408,81

Dziś plany były na poranny start, jakoś o pi...

źródło: comment_1653815414ZHojBCjuVcWt30LfyKpMHx.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach