158 284,76 - 11,05 = 158 273,71

Dzisiaj kolejny dzień zaspańska - ale tym razem nawet kotu się nie chciało mnie budzić, chrapał sobie smacznie gdy wstałem tuż przed 6. Znowu start o 6:13 - i znowu spokojnie i bez pośpiechu.
Temperatura dość wysoka jak na pochmurny dzień, 12°C. Liczyłem na trochę Słońca, ale nie było dane doświadczyć - na plus, że przynajmniej już nie padało.
Znowu zacząłem od piekarni, ale tym razem
enron - 158 284,76 - 11,05 = 158 273,71

Dzisiaj kolejny dzień zaspańska - ale tym ra...

źródło: IMG_018FF0D68BA5-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

158 329,53 - 10,08 = 158 319,45

Późno, bom zapomniał o dopisaniu Ale w sumie i tak późno było, bo dzisiaj sobie po królewsku pospałem - prawie do 6 rano. Widać konkretnie mnie zmorzyło, bo pod nakastlikiem leżały telefon, ładowarka, okulary, a kota zrezygnowana spała u mnie w nogach xD

Nic to, dzieci mają wolne, żona się nie spieszyła do pracy, więc bez zbędnego marudzenia pozbierałem się i niespełna kwadrans po szóstej wyruszyłem w
enron - 158 329,53 - 10,08 = 158 319,45

Późno, bom zapomniał o dopisaniu Ale w sumie...

źródło: IMG_B3E3707D9104-1

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

158 421,98 - 10,71 = 158 411,27

Po wczorajszym szaleństwie dzisiaj delikatnie. Po drugie kulaski nie bardzo chciały nieść, a po pierwsze po prostu zaspałem i to mimo kota który próbował wszystkich sztuczek by mnie obudzić. Cóż, tak to jest jak się poprzedniego dnia pośpi niecałe 3h a kolejnego planuje wstać 4,5 godziny po zaśnięciu xD

Nic to, w każdym razie wybiegłem o 5:13. Biegło się przyjemnie, ale powoli - nawet nie próbowałem przyspieszać,
enron - 158 421,98 - 10,71 = 158 411,27

Po wczorajszym szaleństwie dzisiaj delikatni...

źródło: IMG_5AC7DA2E6D77-1

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@enron niezmiennie jestem pod wrażeniem, że a) żyjesz, śpiąc tak krótko, b) nie siadają Ci stawy przez klepanie takich dystansów ( _)
  • Odpowiedz
  • 4
@spyyke: chyba po prostu już jestem za stary by długo spać, a stawy mają sklerozę i nie pamiętają co im zrobiłem poprzedniego dnia xD
  • Odpowiedz
158 625,14 - 17,24 = 158 607,90

Poranki są super, ale prawdziwe mięsko to treningi funkcjonalne z dzielnicowymi wymiataczami ( ͡ ͜ʖ ͡)

Jutro dzieci mają wolne, po raz pierwszy od dawna mogłem wybrać się na trening interwałowy zamiast tracić nerwy przy
enron - 158 625,14 - 17,24 = 158 607,90

Poranki są super, ale prawdziwe mięsko to tr...

źródło: 4EA4BD71-160E-4AB1-BD0F-19C11DBD571B

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

158 717,44 - 15,26 = 158 702,18

Dzisiaj trochę późno, mimo że zacząłem dość wcześnie ( ͡º ͜ʖ͡º) Po pierwsze byłem umówiony ze znajomym na bieganie o piątej, ale i tak podstawową rolę odegrała tu moja kota - była tak zdeterminowana by wyjść na zewnątrz że pozrzucała mi z nakastlika wszystko oprócz lampy xD

Zebrałem się niespiesznie, bo znajomy w środku nocy napisał że jednak nie da rady - nic to,
enron - 158 717,44 - 15,26 = 158 702,18

Dzisiaj trochę późno, mimo że zacząłem dość ...

źródło: IMG_4058

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@depcioo: mały różowy plecaczek 10l z decathlona - zwijany w małą kieszonkę. Nie zakładam na plecy bo niewygodny, ale pomieści arbuza i bułki ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
159 115,07 - 23,05 = 159 092,02

Uff jak gorąco! I leniwie!

Tak, znowu mnie dorwał leń. Obudziłem się o 4:38, rzuciłem okiem za okno i stwierdziłem że wracam do łóżka. Niby na chwilę, ale chwilka się zamieniła w grubo ponad godzinę, co poskutkowało ekstremalnie późnym startem o 6:50 (
enron - 159 115,07 - 23,05 = 159 092,02

Uff jak gorąco! I leniwie!

Tak, znowu mnie ...

źródło: 490450A4-D389-464A-8332-481938BDB47B

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

159 391,39 - 23,22 = 159 368,17

Dziś Dzień Lenia.

Nic mi się nie chciało, masakra jakaś. Budzik i milion drzemek - z łóżka wytaczałem się dobrych 20 minut. Potem nie było lepiej - wszystko jak mucha w smole, nawet ubranie wybierałem jak jakaś primadonna... Nadludzkim wysiłkiem wywlokłem swoje cielsko przed dom, ale dopiero podjęcie decyzji "walić trzydziechę, strzele se połówkę" dało mi jakąś motywację - i tym samym o 5:50 wyruszyłem w trasę.

Przyjemne
enron - 159 391,39 - 23,22 = 159 368,17

Dziś Dzień Lenia.

Nic mi się nie chciało, m...

źródło: 5F4606FE-FFCD-46BB-9DAA-6A7FB7476840

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

159 466,85 - 12,01 = 159 454,84

No to dotarliśmy spokojnie do piątunia, a przy okazji do 200 km w maju (późno dość, pięciodniowa przerwa w długi weekend dała mi się ostro we znaki jeśli chodzi o kilometraż)

Wstałem nawet dość wcześnie, tuż po 4:30 - ale trochę się ociągałem z wstawaniem a i potem trzeba było parę rzeczy załatwić zanim wziąłem się za ubieranie ciuchów biegowych. Koniec końców wyruszyłem i tak w miarę
enron - 159 466,85 - 12,01 = 159 454,84

No to dotarliśmy spokojnie do piątunia, a pr...

źródło: IMG_3976

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

159 524,26 - 12,31 - 10,06 = 159 501,89

Takie tam dreptanko z dwóch dni. Wczoraj w miarę, dzisiaj bardzo krótko - zaspałem strasznie i cud, że udało się zaliczyć minimum przyzwoitości.
Dwa dni w deszczu - nie jakimś rzęsistym, w sumie miałem fuksa bo w oba dni naprawdę solidnie lało tuż przed tym jak wyszedłem biegać ( ͡ ͜ʖ ͡) Nie żebym miał coś przeciwko deszczowi, ale nie lubię gdy następnego
enron - 159 524,26 - 12,31 - 10,06 = 159 501,89

Takie tam dreptanko z dwóch dni. Wcz...

źródło: IMG_53E45D5BB3D1-1

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: Jak nie wrzucasz zdjęcia do posta to zawsze myślę, że ktoś zaczął się pod ciebie podszywać i wrzuca posty pisane podobnym stylem literackim.


@B0b0: zdjęcia nudne były, ot mokry enron ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
159 772,34 - 11,07 = 159 761,27

Ciutkę mi się zaspało - grzebałem w ustawieniach i wyłączyłem budzik, przez co obudziłem się sam ale dopiero 5 minut przed piątą. Jakiś leń mnie dopadł i strasznie się ślamazarzyłem, przez co wystartowałem dopiero o 5:20.
Pogoda idealna. Na termometrze 8 stopni, Słońce już pięknie grzało i powiewała lekka bryza. Nogi same niosły, tym bardziej że żona przypomniała rano że chce wcześniej wyjść. Odruchowo trochę przyspieszyłem -
enron - 159 772,34 - 11,07 = 159 761,27

Ciutkę mi się zaspało - grzebałem w ustawien...

źródło: 28CC0DA5-473A-4A5A-B537-9940DAF0CBA2

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

159 870,89 - 14,13 = 159 856,76

Ostatnio pogoda rozpieszczała… i nadal to robi ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wstałem kwadrans przed piątą, ale jakoś strasznie się ślamazarzyłem i wyruszyłem dopiero pół godziny później.
Pogoda super. Cieplutko, 11°C i rzęsisty deszcz (ʘʘ) Pomyśleć, że były czasy kiedy słysząc deszcz obrócił się na drugi bok i zasnął xD

Nie szalałem, czasu było dość i zdecydowałem się na spokojną przebieżkę -
enron - 159 870,89 - 14,13  = 159 856,76

Ostatnio pogoda rozpieszczała… i nadal to r...

źródło: E52B0092-E1B8-4A44-BAEC-4A66AFADADCA

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

160 419,33 - 30,10 = 160 389,23

Uff, w końcu jakiś normalne weekendowe bieganie (ʘʘ)
Obudził mnie kot o 4:30, zrzucając z nakastlika niemal wszystko co się dało. Nawet spoko, bo budzik nastawiłem na 4:37 - pozbierałem się w miarę sprawnie i tylko ciutkę zamarudziwszy wyruszyłem o 4:52 (ʘʘ)

Cudowna pogoda () Budzący się piękny dzień, na termometrze przyjemne 6
enron - 160 419,33 - 30,10 = 160 389,23

Uff, w końcu jakiś normalne weekendowe biega...

źródło: 11638C57-9B91-4644-A881-F762E2667253

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

160 614,58 - 10,33 - 5,19 = 160 599,06

Plany planami, a tymczasem mały terroristen wstał o 5 rano - a ja ulitowałem się nad półprzytomną żoną i przejąłem zbója ( ͡º ͜ʖ͡º) Start w związku z tym był bardzo późno (6:49) i musiałem skrócić do zaledwie dyszki. Biegło się nawet miło, bez większej spiny, tempo bliższe przyzwoitemu (5:08) ale wciąż spokojne. Bułki kupione.

Parę godzin później tak mi się zdarzyło
enron - 160 614,58 - 10,33 - 5,19 = 160 599,06

Plany planami, a tymczasem mały terro...

źródło: 24ACDD17-5910-48F5-90B7-E1D000D02725

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

160 745,22 - 17,31 = 160 727,91

Dzisiaj spokojny relaksik. Start o 5:10, bo nie mogłem znaleźć świętej saszetki na telefon i kasę i jakiś generalnie niepociumany byłem. Pogoda oczywiście fenomenalna, ale tym razem miałem ochotę na wyciszający, lekko przydługawy spacerek (ʘʘ)

Spokojnie sobie potruchtałem po osiedlu, a że było fajnie to potruchtałem nieco za miasto. Dość szybko jednak wróciłem, bo w sumie dziecku trzeba było jakieś bułki na śniadanie dostarczyć
enron - 160 745,22 - 17,31 = 160 727,91

Dzisiaj spokojny relaksik. Start o 5:10, bo ...

źródło: 40CEF1F8-C695-4788-B55C-948CBBE8F44B

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

160 779,74 + 13,45 = 160 793,19

Ach, jak cudnie się zebrać rano i śmignąć po bułki w tak cudnych okolicznościach przyrody (ʘʘ)

Pobudka 4:40, start 5:03 - znowu ciut za późno na wschód Słońca... ale co z tego, skoro było tak cudnie! Biegło się doskonale - start baaardzo ociężały (pierwszy kilometr 6:00), ale potem nabrałem wiatru w żagle i się zacząłem rozpędzać. Było bosko, endorfinki mi wypierdzieliło w
enron - 160 779,74 + 13,45 = 160 793,19

Ach, jak cudnie się zebrać rano i śmignąć po...

źródło: 76D84E91-5D41-431E-8A8A-CF5A0974A1BF

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Jak czytam o Twoich wyprawach po bułki to przypominają mi się opowieści moich rodziców o ich trudnej drodze do szkoły. ;-)
  • Odpowiedz
160 842,05 - 14,14 - 13,28 = 160 814,63

Dobra, dość o----------a się. Trzeba zacząć biegać ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzisiaj poranna spokojna przebieżka po bułki - w miarę dobra pora, start o 5:13 więc zdecydowanie za późno na wschód Słońca... ale co tam, fajno było. Temperatura git, nieco ponad 3°C, pogoda rewelacyjna, piękne Słońce... Tempo wyszło luźne 5:16/km. Bułki i
enron - 160 842,05 - 14,14 - 13,28 = 160 814,63

Dobra, dość o----------a się. Trzeba...

źródło: 207DE77B-C554-4368-8229-781BC81B57AA

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

160 985,36 - 10,35 = 160 975,01

Czas wrócić do normalności, ileż można tak zdychać? Kaszel trochę daje popalić, ale jest zdecydowanie w odwrocie ( ͡ ͜ʖ ͡)

Pobudka przed 5, ale trochę się ślamazarzyłem i wybiegłem dopiero o 5:12. Wstawał już przepiękny dzień - chmur brak, Na termometrze zaledwie 1°C, wiatru nie stwierdzono. Niby rześko, ale w ostatniej chwili zostawiłem rękawiczki i czapkę - i słusznie, nie czułem by mi
enron - 160 985,36 - 10,35 = 160 975,01

Czas wrócić do normalności, ileż można tak z...

źródło: EBAC931F-0119-49FD-80E9-CF419CEAC7A1

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@sedros: a uj jeden wie z czym, ale wyjątkowo wrednie mnie dobiło. Po raz pierwszy od roku miałem coś na kształt gorączki (37°C), ale najgorsze że każdy głębszy wdech kończył się atakiem kaszlu. W sumie już biegnąc połówkę 1.05 kaszlałem, kolejnego dnia jakoś przebiegłem parę km ale potem już nie było szans.
  • Odpowiedz
  • 1
@enron: też jestem teraz "chory", a raczej kaszel mnie trzyma, tragicznie się biega podczas przeziębienia,

zdrówka


@barteczek1337: zdrowia życzę zatem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kaszel paskudna rzecz
  • Odpowiedz
162 223,74 - 6,40 = 162 217,34

Dzisiaj słabiutko. Od wczoraj rana kaszlę jak popieprzony, doszła jeszcze lekka gorączka... no ale jeszcze się jakoś zwlokłem (w sumie wczoraj też kaszlałem podczas biegu) i poleciałem trochę okrężną drogą po bułki.
No i ewidentnie jest słabo, czuć zmęczenie, brak mocy no i generalnie już po pierwszym kilometrze czułem, że to głupi pomysł był. No ale skoro już pobiegłem to bez sensu przerywać ¯\(ツ)/¯ i
enron - 162 223,74 - 6,40 = 162 217,34

Dzisiaj słabiutko. Od wczoraj rana kaszlę jak...

źródło: IMG_F9ED4A0843D2-1

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach