Długi czas byłam tylko podglądaczem wykopu i w końcu zdecydowałam się dołączyć do wykopowej rodziny. Potrzebuję Waszej rady, bo nie wiem co robić z moim życiem.
Jestem sobie #rozowypasek #level24 . Od 6 lat jestem w związku (niebieski też level 24, wyszliśmy ze strefy frindzone). Oboje kończymy studia na dobrych kierunkach, mieszkamy że sobą od 4 lat. Za 2 lata mamy wziąć ślub i teoretycznie jesteśmy szczęśliwi. Teoretycznie.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Macie jakieś rady? Cenne wskazówki jak żyć?


@rozowypodroznik: żyj dla Siebie, a nie dla rodziny. Nikt za Ciebie życia nie przeżyje.

Przecież już podjęłaś decyzję o rozstaniu, a wcześniej były próby ratunku, ale spełzły na niczym - nie wiem co jeszcze chcesz usłyszeć... Idź na przód.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Witajcie Mirki i Mirabelki.
Mam problem natury ludzko/społeczno/etyczny.
Jakiś czas temu rozstaliśmy się z #niebieskipasek. Utrzymujemy ze sobą dość dobre kontakty jak na parę po rozstaniu - bo łączy nas pewna grupa, a raczej on ją prowadzi ja mu pomagam.
I właśnie z tą grupą jest problem, jakoś nikt z nas się nie chwali, że nie jesteśmy już razem, a moje wewnętrzne przemyślenia mówią "ej weź to

Co zrobić?

  • Zostawić to po cichaczu 17.3% (14)
  • Pożegnać się z grupą 82.7% (67)

Oddanych głosów: 81

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć Mirki! Tutaj różowa lvl 21, historia o niebieskim lvl 26.
To mój drugi związek, pierwszy poważniejszy - 8 miesięczny.
Poznaliśmy się na #tinder srinder. Bajkowe początki - wzajemnie czuliśmy zaintrygowanie sobą, czasu spędzonego razem nigdy nie było za wiele, godziny upływały minutami. Jak w każdym związku bywały wzloty i upadki, humory i humorki.

Od miesiąca było więcej depresji niż radości, przeżywam cięższy okres w życiu - studia
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Ahh te blokowanie ludzi zamiast szczerej rozmowy, nawet kłótni xD Poraża mnie to, jak dwoje, dorosłych ludzi w związku nie potrafi ze sobą się komunikować i wyjaśnić sobie czegoś.
Dobrze, że to się rozpadło teraz po 8 miesiącach a nie kilka lat, w dodatku po ślubie. Widocznie nie było wam dane być razem ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Dzień 25, 26, 27
#wygranaprzegrywa znowu trochę wolnego poprzeplatanego z pracą a dla mnie to idealna wymówka, żeby nie trzymać się skrupulatnie planów i pomysłów... Niestety drobne wymówki ciągle mi się zdarzają i myślę, że ma to związek z ustaleniem tylko celu głównego (schudnięcie) i że skoro jakoś to powoli idzie do przodu, to nie jestem konsekwentny w tym co sobie zapisałem i obiecałem. Głupie tłumaczenie niestety ( ͡° ʖ̯ ͡°
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hergudzida @MaciejFranciszek Raczej tez przywiązanie do drugiej osoby i utrata jej. Z dnia na dzień dotyka Cię zmiana tak duża, że nie możesz uwierzyć w to co się stało. Nie dociera do Ciebie, że nie ma obok tej osoby, na która mogłeś liczyć przed chwilą. Najgorsze uczucie jest wtedy, kiedy mija znaczna duża ilość czasu, a Ty dalej nie pogodziłeś się z utratą osoby, która znaczyła dla Ciebie wszystko w
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ogółem to jestem różowym paskiem i pewnie połowa z Was przez ten fakt mnie zjedzie bo czemu nie - ale w sumie i tak chciałam się po prostu wygadać:
Prawdopodobnie s-------e sobie zaraz życie.
Poznałam go 4 lata temu (teraz lvl26). Zakochałam się w kimś kto jest dla mnie bogaty duchowo, wrażliwy i inteligentny. Mamy ten sam gust i upodobania, podobne marzenia i dodatkowo bardzo podoba mi się wizualnie. Po jakimś
  • 50
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: już pędzę niechcianą radą : rzuć go. Jeżeli ktoś powiedział że ciążę będziesz musiała usunąć, na pierścionek zasłużyć i jeszcze te laski z internetu to sprawa jest jasna. Na prawdę chciałabyś z kimś takim spędzić resztę życia? Tak, to nie będzie łatwe, być może przez jakiś czas będziesz samotna ale uratujesz swoje życie. Cena chyba nie za wysoka.
  • Odpowiedz
  • 1
@pawelkomar tylko czas który przyjdzie pomoże a najlepiej łagodzić słuchając muzyki, pijąc ale raz na jakiś czas i robiąc to co lubisz czyli w tym co się zatracasz.
  • Odpowiedz
2 tygodnie minely od rozstania i wszedzie ja poblokowalem, ona mnie też i to pierwsza ale po 2 tyg nie kontaktowania sie przegrywam z tym i chyba dzis zakupie starter zeby napisac smska i miec pewnosc ze on dotarł heh
#zwiazki #rozstanie
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Co sobotę jeżdżę w okolice mieszkania byłego, bo jest tam mój ulubiony supermarket i lumpeks. Jest to dystans około 5 km, ale traktuję tę trasę jako rozgrzewkę dla aku mojego samochodu (do pracy chodzę z buta). I oto dzisiaj, w prawie 700-tysięcznym mieście spotkaliśmy się na światłach xD co prawda byłam zajęta śpiewaniem wniebogłosy, ale w ostatniej chwili zauważyłam go, a tablice rejestracyjne potwierdziły, że to on. Mirki, myślicie
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Byliśmy razem 7 lat. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Szczerze mówiąc na początku nie wiedziałam, czy chcę z nim być. On był dla mnie pocieszeniem po rozstaniu z pierwszym mężczyzną. Byłam bardzo zraniona, można powiedzieć ze miałam załamanie nerwowe. Postanowiłam w tym nie tkwić tylko od razu znaleźć sobie kolejnego partnera.Wtedy pojawił się on. Wspaniały. Przystojny, inteligentny, zamożny. Marzenie kobiet. Chciałam udowodnić całemu światu, że stać mnie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i stało się rozstałem się z dziewczyną po roku bycia razem , co prawda już raz się rozstaliśmy i wróciliśmy do siebie i już wtedy był pies pogrzebany , tylko nie widziałem tego .... Ogólnie to zaczęło się od tego że poznaliśmy się przez przypadkowy czat , wszystko było kolorowo , w istocie można było rzygać tęczą. Niestety podstawowym błędem było to że był to związek na odległość , drugi że
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy uważacie, że po zakończonym związku można utrzymywać koleżeńskie relacje z byłą/byłym? Jeśli w związku było się dobrymi przyjaciółmi, miło się spędzało razem czas i rozstanie nie było spowodowane zdradą ani niczym wrogim tylko rozbieżnością w kilku kluczowych dla życia w związku kwestiach. Może ma ktoś z was takie doświadczenia? #zwiazki #rozstanie #relacje

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:
Po piersze to akapity ogarnij, bo ściana tekstu nie zachęca do czytania. Po drugie, to co opisujesz to nie jest zdrowa relacja tylko jakieś niewolnictwo wymuszone szantażem emocjonalnym. Twój facet jest skrajnie nudny, byłaś dla niego aż zbyt dobra i nie musiał wykształcić przez to ciekawej osobowości.

Porada: Jeżeli chcesz zerwać to nie rób tego na raty, albo rozmawiaj i zostań, albo całkowicie się odetnij. Dalsze przepychanki, odchodzenie i
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Ja walę, no tragedia. S--------j od typa, bo jest wyniszczający. Wiedz, że nie każdy samiec tak ma, że robi z siebie zafajdanego Ludwika XIV króla słońce, w okół którego trzeba krążyć niczym pies na łańcuchu przy budzie, bo niektórzy po prostu nie wynieśli czegoś takiego z domu. Co za tyran, no kawał kutasairza.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
Wysłuchaj tego, co ma do powiedzenia i odpowiednio zareaguj. Jeśli usłyszysz to słynne ,,nie pasujemy do siebie", to przede wszystkim zachowaj godność i nie proś się o kolejne szanse czy utrzymanie za wszelką cenę znajomości już jako PRZYJACIELE.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej, mam do was pytanie o #zwiazki. Niedawno rozstałem sie z dziewczyna, ogolnie to sie odcialem, ona mimo ze "Chciala zachowywac sie jak doroli" poblokowala mnie i pousuwala z mediow spolecznosciowych () nie oddzywalem sie do niej od ponad poltorej miesiaca gdy po raz ostatni definitywnie zakonczylismy sprawe, stwierdzilem, ze lepiej dla mnie jak sie odetne. Ogolnie czuje sie juz lepiej z
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
mój były życzył mi, żebym znalazła prawdziwą miłość i była szczęśliwa, bo na to zasługuję. Ja mu tego nie powiedziałam, ale mam ogromną nadzieję, że skończy w samotności i z głęboką depresją. Nie chcę, żeby zaznał w życiu szczęścia, wydaje mi się, że na nie nie zasłużył. O czym to świadczy? Tylko szczere odpowiedzi

#feels #rozstanie #milosc #zwiazki

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maciek952: tak, miałam tak jak Ty... Po pierwszym rozstaniu, przemyślałam i zaproponowałam żebyśmy spróbowali jeszcze raz. Niestety skończyło się jeszcze szybciej niż zaczęło mimo wspólnych chęci. Niby wspólnie była podjęta decyzja o rozstaniu, pełne zrozumienie i rozsądek że za bardzo się różnimy w postrzeganiu świata, i otaczającej rzeczywistości.
ale jak doczytales sam, tyle Mc minelo a tu widzisz ... :(

W tym odgrzewaniu tematu są dwie sprawy... Jeśli nie wypali
  • Odpowiedz
@poprostuzyj: @Sikorka2017:

Drogie mirabelki dziękuję za bardzo cenne rady, przyznam że musiałem to z siebie wyrzucić i trochę mi po tym lżej, wydaje mi się również że nie mam sensu próbować skleić tego wszystkiego ponownie w całość, ponieważ moja była partnerka stała się na tyle zimna że jestem jej w gruncie rzeczy obojętny, jeżeli już rozmawiamy to odpowiada raczej na zasadzie "krótko i na temat", sama przyznała że
  • Odpowiedz