@AnonimoweMirkoWyznania: Chryste, dobrze że ona zrobiła to za Ciebie, bo w miarę jak to czytałem nie mogłem zdzierżyć jak ktoś kto umie pisać byłby w stanie wytrzymywać takie chwiejne karynisko. To że ją poznałeś gdy jeszcze była fajna to spoko, ale skoro jest jak ta trawka że wygina się tam gdzie wiatr zawieje, to bambo nawet mi jej nie szkoda xD Niech sie rucha z chadami, ich autami itp. zostaw
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Było jej fajnie jak miała ogarniętą głowę. Potem koleżaneczki pokazały jej życie oparte na imprezkach i jej się spodobało. Co za tym idzie Ty już do takiego życia nie pasujesz a jej hormony pchają ją w stronę napalonych pustaków. Wróci do Ciebie za rok, dwa "jak się wybawi". Daj Bóg aby nie zaszła w ciąże w tym czasie "zabawy". Obecnie już jej nie pociągasz, nie podniecasz i im szybciej
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: a ty normalny jestes ze od razu stwierdzasz u niej bordera? moze ma prawdziwe problemy aktualnie o ktorych ci nie powiedziala? ile sie spotykaliscie i ile jestescie po rozstaniu? i czego oczekiwales, kontaktu po rozstaniu? a dopuszczasz mozliwosc ze ona po prostu cie nie chciala i tyle? wiec ty teraz analizujesz wszystko, kazdy moment i wymyslasz nie wiadomo co a moze ona cie nie chce? wiec skoro cie nie
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: nawet, jeśli to tylko pokazówka, to tym bardziej nie możesz dać po sobie poznać, że ci zależy. Olej ją, to wtedy dopiero może ogarnie, że jej ciebie brakuje. A póki co wie, że koło niej skaczesz więc może sobie na dużo pozwalać. Zacznij sam wrzucać zdjęcia z imprez jak się zajebiście bawisz. Albo podziała i ona się ogarnie, albo nie podziała, ale wtedy zostanie ci zawsze imprezowanie ze znajomymi
  • Odpowiedz
Równo 2 tygodnie temu obudziłem się obok drobnej, słodkiej blondynki. 2 godziny wcześniej niż ona. By patrzeć na nią, naturalną, bez makijażu, mając w dupie niedoskonałości cery czy to, że chrapała tak samo jak ja. Chociaż jeszcze 3 miesiące temu bym tego nie powiedział to stała się dla mnie ideałem. Cudem.
Dzień później oznajmiła, że to nie to. I od tamtego czasu codziennie usypiałem z farmakologią.
Dziś pierwszy raz od tamtego dnia
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DoWhatYouWantButThinkAboutTheOmen: 3 lata gorącej miłości, w końcu zrozumiałam, że kocham nie jego a moje wyobrażenie o nim i czasem trzeba pozwolić uczuciu po prostu odejść, żeby więcej nie cierpieć, bo to ile jesteśmy w stanie dla tej osoby zrobić i ile wycierpieć nigdy i tak nie sprawi, że nas pokocha wbrew sobie.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#anonimowemirkowyznania
Pisze bo mam podobną sytuację do tej o której pisał @rwski a dokładnie chodzi o zachowanie #rozowypasek. Związek też 3 letni, podobne ciężkie charaktery, kłótnie, obrażanie się i cała reszta ale to co ona robi (a właściwie nie robi.) od czasu zamieszkania razem to jakiś żart.

Na 8 dni pracy mam 1 dzień wolnego i prawdą jest że nie pracuję zbyt ciężko
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Idealny przykład dlaczego trzeba przed ślubem ze sobą pomieszkać. Wspólne życie wszystko weryfikuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) A jej to powiedz prosto z mostu bez tłumaczenia się.
  • Odpowiedz
12 dzień po rozstaniu,
Siedzę sobie wygodnie w pracy, piszę pełnomocnictwa i przeklinam na wyszukiwarkę KRSu, popijam redbulla light, i patrzę na Warszawę z góry i sobie myślę, że powolutku mi przechodzi. Teraz jeszcze odnaleźć chęć do życia i będzie git.
#rozstanie #zwiazki
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Plecakowicz
Niestety, jeżeli choć trochę liczysz na to, że znów złapiecie się za ręce i pójdziecie do parku, a ona będzie wobec Ciebie w porządku to się przejedziesz na grubo. Taki jest jej charakter, jak będzie trochę rutyny, znów będzie szukać kogoś komu może wskoczyc na bolca. Wiadomo, że jest ciężko i może być jeszcze gorzej, ale pamiętaj, że tylko czas leczy rany, musisz po prostu to przeczekać. To że szukasz
  • Odpowiedz
@Plecakowicz: Czas leczy rany Miras
U mnie mijają prawie 3 miesiące od w-------a ex z chaty, też #zdrada kontakt z nią jakiś tam jest i też starała się z----ć moje relacje z różowymi, najlepszą opcją jest po prostu zlewanie jej, zablokuj nr, fb i ciesz się życiem stary.
Btw ex tak sobie życie układa że co chwilę inny bolec jest grany xd ma tak zaufane przyjaciółki że mi
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@MamutStyle: Nie czyń sobie wyrzutów sumienia, że upokorzyłeś się dla miłości, że zdarłeś z siebie kilka warstw godności, bo twoja miłość i tęsknota były silniejsze niż duma. To świadczy tylko o tym, że portafisz kochać poza granice swojego egoizmu - i trzeba ci zazdrościć. - S. Mrożek

Bardzo lubię ten cytat. Pomógł mi swego czasu.
  • Odpowiedz
Wiadomo, że budując jakaś relację, albo będąc w związku pojawiają się problemy. Jedne są do przejścia, drugie niestety nie i relacja się rozpada. Chciałabym się skupić na tych, które spowodowały rozejście się.

Kiedyś na pewno te problemy były na tyle poważne, że nie widzieliście rozwiązania sytuacji, ale czy teraz, po czasie uważacie, że w tych związkach czy relacjach dałoby się jednak dogadać, że może zbyt pochopnie któraś strona odpuściła, może brakło doświadczenia,

Jak wyżej

  • Były do uratowania, problemy można było rozwiązać 53.1% (43)
  • Bez względu na wszystko skazane były na porażkę 46.9% (38)

Oddanych głosów: 81

  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lezkaniebieska: Dla mnie praktycznie każdy problem jest do rozwiązania, po prostu czasem chce się od razu, czasem brak cierpliwości, różnie. Ale może jestem zbyt optymistyczny. Zresztą wyniki nie powinny tutaj dziwić, bo gdyby ludzie uznawali, że problemy dało się rozwiązać to by myśleli o powrocie. A ile ludzi myśli o powrocie? Myślę, że mało, tym bardziej gdy są w innym już związku.
  • Odpowiedz
Aha i jeszcze jedno, myślenie o przeszłości jako czegoś zdolnego do naprawy np. w obecnej sytuacji czy to z wiedzą, doświadczeniem, czy dojrzałością - zmusza do albo przyznania się do błędów i porzuceniu dumy, albo do chociaż jakiejś zmiany w sobie, a czy ludzie tak robią? Sama sobie odpowiedz. Raz podjęte decyzje czasem są ostateczne, a potem ludzie tylko wynajdują argumenty za tym, by się w nich utwierdzić, nawet gdy nie są
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#zwiazki #rozstanie
Co robić, kiedy związek zmierza w złym kierunku? Przez ostatnie kilka dni czuję kompletną pustkę. Dodam, że ten stan pojawia się u mnie co jakiś czas. Jestem z partnerem 3 lata, ale im dłużej jesteśmy razem, tym bardziej mam wątpliwości, czy to ma rację bytu. Czuję się coraz bardziej samotna, mam wrażenie, że otrzymuję od niego bardzo niewiele wsparcia albo nie otrzymuje go
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: nie czuj się winna za to mówisz mu co Ci się nie podoba i tym bardziej jeżeli on też Ci to mówi, to bardzo ważne. Przetraw to i sprobuj zmotywować, tak samo on musi się postarać Ciebie zrozumieć. Trochę słabo że jest twoja jedyna bliska osoba, przydała by się jakaś kolezanka/przyjaciółka bo facet nie zrozumie jak mu ktoś 5 czy 10 raz narzeka na to samo, my słysząc to
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Podziwiam ludzi, którzy potrafią po rozstaniu przełknąć to i po których spływa takie coś maksymalnie. Ja mam cholerny problem z porzuceniem. Nie potrafię przestać myśleć, wspominam wspominam i wspominam. Zdaje sobie sprawę, że czas leczy, ale u mnie ten czas wydłuża się oporowo, wieczorem się uchlam, usnę, budzę się rano i już odliczam ile jestem bliżej jakiejś ulgi, ile już do niej nie pisałem ile nie patrzyłem w telefon
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: czy jesteś pewien, że nie byłeś dla niej tylko tym mitycznym "bolcem na boku"? Może ona już miała chłopaka? Na to wskazuje fakt, że nie chciała nigdy Cię do siebie zaprosić. A jak zapomnieć? Zacząć się umawiać z innymi kobietami. To chyba najlepszy sposób.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
mirasy, mój pięcioletni #zwiazki właśnie padł... jak mam się z tego otrząsnąć? Kocham go najmocniej, a rozstanie jest przyczyną tego, że on stracił do mnie swoje uczucie. Słysząc po tylu wspólnych szczęśliwych chwilach coś takiego... cholerny cios... Przez kilka miesięcy próbowaliśmy robić coś, żeby wszystko naprawiać, ale to wynikało bardziej z mojej strony, no bo jak miało wynikać z jego, skoro mnie nie kochał? To był mój
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Węgierek: Przechodzę przez dokładnie identyczną sytuację, pierwsze dni są najgorsze. Tylko czas może pomóc. Po tygodniu odpuszczają objawy fizyczne: bezsenność, brak apetytu. Ale powrót do normalnego funkcjonowania, zwłaszcza po tak długim czasie razem, może trochę zająć.

Trzymaj się Mirabelka, postaraj się zająć czymś produktywnym. Uprawiaj sporty, spotykaj się że znajomymi. Jeśli to możliwe, utnij kontakt z ex. To za każdym razem rozdrapywanie ran.

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}
  • Odpowiedz
Będzie dobrze: Też kiedyś usłyszałem po czterech latach, że "to już nie to", "kocham innego" itp. Zdrada, okłamywanie. To cholernie boli, tyle wspólnych chwil....

Pewnie wiele osób Ci to powie i ja też to mówię: ogarnij się. Zajmij czymś. Praca, obowiązki, hobby. Ja np. zapisałem się na siłownie i lekcje hiszpańskiego. W następnej kolejności chce zrobić prawo jazdy na motocykl. Wychodź ze znajomymi. Zajmij czymś głowę, myśli. I koniecznie pozbądź się wszystkiego,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy otrzymanie L4 na kilka dni jest możliwe z powodu rozstania z dziewczyną? Ciężko byłoby mi pracować na CNC gdy w głowie taki mętlik a nie wiem czy iść do lekarza, żeby nie wyszło, że robie z siebie durnia.
#rozstanie #rozowepaski #niebieskiepaski #praca #l4 #cnc #zwiazki

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj,
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach