@Loomhggo: Będziesz niestety miała wyrzuty sumienia po tym, co zrobiłaś, i walę prosto z mostu, ale możesz je mieć na prawdę długo. Najważniejsze, to nie myśleć "co by było, gdyby". Wspominać wspólne chwile? Jasne, jak najbardziej, tego się nie da po prostu zapomnieć. Po prostu trzeba psychicznie zmienić nastawienie do tego, co się stało. Starać się wspominać przeszłość w kolorowych barwach, starać się wytłumaczyć, że to, co przeżyłaś nauczyło Cię
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej! Mam pytanie odnośnie #zwiazki
Moja ex odrazu po rzuceniu mnie związała się z innym mężczyzną mimo, że wcześniej zapewniała mnie o swojej miłości, także nie spodziewałem się tego wszystkiego, był to dość duży szok.Jak to możliwe, że ktoś tak szybko radzi sobie z rozstaniem?Czy to oznacza, że nigdy mnie nie kochała skoro tak postąpiła? Pytanie do kobiet: czy jest możliwość, że dalej o mnie myśli
  • 72
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Opcji jest kilka: albo bolca miała już podczas bycia z tobą, albo już wiedziała, że nie chce być z tobą i sobie innego szukała, albo sobie szybko znalazła jakiegoś i tylko go wykorzystuje do "zaleczenia", albo robi to na pokaz, żeby jeszcze cię zranić.
  • Odpowiedz
@klexandra: nie mam nikogo kto mógłby mnie poklepać po ramieniu i powiedzieć że wszystko będzie dobrze tak bardzo mnie boli na serduszku :(
ale muszę się wziąć w garść nie mogę pozwolić bym się załamał trzeba po prostu żyć dalej ale serca już nie oddam nikomu nigdy :(
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ex rzuciła mnie dwa tygodnie temu, mówiła, że mnie nie kocha, a od paru dni do mnie zagaduje na fb i dzisiaj zaproponowała spotkanie. Zdziwiło mnie to, ale się zgodziłem, problem w tym że w tej konwersacji nazwała mnie "przyjacielem" i zapowiedziała, że to jest wyłącznie spotkanie przyjacielskie. Jak myślicie o co może jej chodzić? Czy podświadomie ona chce wrócić do mnie? Jak się zachować na takim spotkaniu? Dodam
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Wyczuwam w powietrzu zepchnięcie do friendzone, albo trzymanie Cię jako opcję rezerwową gdyby jej z innymi facetami nie wyszło.

Jak chcesz czekać aż może zechce być znowu z Tobą to oczywiście Twój wybór, ale raczej bym starał się zachować daleko posunięta ostrożność i nie liczyć na nic, bo tylko się niepotrzebnie poranisz.
  • Odpowiedz
bolec może jeszcze nie, ale na pewno na studiach poznała kilku kandydatów. Może już pierwsze rozmowy były i powiedziała że jest wolna, więc musiała dostosować status do deklaracji -.-
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#rozstanie #zwiazki

Mirki jestem świeżo po rozstaniu z dziewczyną. To ja zdecydowałem się na ten krok. Nie mogę się pozbierać. Od dłuższego czasu miałem myśli, że to nie jest to. Nie kocham jej, nigdy sobie tego nie mówiliśmy mimo, że byliśmy razem. Nie mieszkaliśmy razem a obecnie mamy coraz mniej czasu dla siebie. Jednak uczucia okazywaliśmy w inny sposób. Dbaliśmy o siebie, wspieraliśmy, gesty były ważniejsze
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Patrząc z boku to ja miałem lepszą pracę, byłem tym zaradniejszym ale ona była dla mnie ogromnym wsparciem


@AnonimoweMirkoWyznania: Podejrzewam,ze to było przyczyną. Po prostu nie szanowałeś jej jako partnerki, a tylko jako rywalkę. To nie mogło sie udać.
  • Odpowiedz
Nie mogę się pozbierać.

Nie kocham jej

Dbaliśmy o siebie, wspieraliśmy, gesty były ważniejsze niż słowa


@AnonimoweMirkoWyznania: Straciłeś przyjaciółkę, nie kobietę i dlatego ci ciężko.
Daj jej spokój i pozwól iść własną drogą.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Historia stara jak świat - dziewczyna mnie rzuciła.
Na początku było super, no raz na jakiś czas jakaś kłótnia, ale no raczej sprzeczki, które po 30 minutach się kończyły. Oboje mieliśmy swoje hobby, nie zarażaliśmy sie nimi wzajemnie, ale próbowaliśmy się nimi zainteresować. Sielanka.
Do czasu.
Moja, już ex, dziewczyna ma toksyczne przyjaciółki, niestety nie widziała tego. Byliśmy razem ponad rok, zaczęły się ogromne kłótnie, nie spełniałem oczekiwań, nie byłem taki
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

TroskliwaLoszka: Boże jak mi Ciebie szkoda i to mówię ja różowy. Nie ogarniam jak można być tak p----------a ?! Już pomijam fakt że laska wykazała się totalnym brakiem klasy ale gdzie mówimy o klasie jak jej nawet mózgu brakowało. I dlatego ja wyznaje jedna z zasad w życiu której twardo się trzymam : nie mówię nikomu jak ma żyć i też nie życzę sobie żeby mnie ludzie życie układali. Jakby mi
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Po roku chodzenia z dziewczyną zerwaliśmy ze sobą, głównie to ja - uważałem, że zbyt bardzo chcę mnie kontrolować. Widywaliśmy się rzadko bo raz w tygodniu na weekend i przez to była zazdrosna o znajomych. Czułem coś mocnego do niej, lecz miałem wtedy okres z dużą ilością stresów i postanowiłem to zakończyć. Od zakończenia związku już moja była próbowała mnie namawiać na powrót, zmiany itp. Był to okres około
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Tkwiłem przez długi czas w toksycznym związku.
Na początku była sielanka, zakochani po uszy, nie dostrzegałem tego, co się święci.
Kłótnie pojawiły się szybko, ale tłumaczyłem sobie, że to przez to, że się jeszcze nie rozumiemy. I tak coraz częściej.
Potem schemat kłótnia-s-x-normalność. Przed związkiem czułem się szczęśliwym gościem z dużym poczuciem wartości, teraz jest zupełnie odwrotnie. Straciłem znajomych, przyjaciół, wielu zaniedbałem.
Sam już nie wiem kogo to była wina. Przez wszystkie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DavyX: Teraz wiem po sobie, że w pewnym momencie coś pęka, nie da się już tego wyratować. Im prędzej się to zrozumie tym lepiej. Trzeba być szczęśliwym z samym sobą, a nie ciągle wplątywać się w ten sam dzień świstaka...
Życzę powodzenia i dobrych decyzji! :)
  • Odpowiedz
@Martinus06: Ślub odnosi się do przybyszki ze Wschodu, do tego dojdę później. PP o ślubie raczej nie myślała. Panika przyszła, jak jej młodsza siostra przysłała zaproszenie na wesele. Miesiąc później, PP się wyprowadziła. Na wesele jej siostry już się nie załapałem ;)
  • Odpowiedz
W piątek mam wizytę u psychiatry. Ogólnie to od trzech lat leczyłem schizofrenię z zadowalającym skutkiem, większość objawów ustąpiła, sporo w wyjściu z tego pomogła mi moja dziewczyna w której miałem wsparcie i zrozumienie. Niestety, kilka dni temu przeżyłem z nią rozstanie i wszystko szlag trafił, czuję się jak śmieć, była dla mnie wszystkim i czuję że miną długie miesiące zanim w ogóle wrócę do normalnego życia. Została mi tylko garstka znajomych
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
pytanie do osób, które przeżyły rozstanie po długoletnich związkach, jak to u was wygląda z dochodzeniem do siebie? u mnie już parę dobrych miesięcy a nadal w momencie kiedy myślami wracam do byłej czy tego związku to pęka mi serce i przez kilka dni nie jestem sobą i nie potrafię funkcjonować. jakieś praktycznie porady? odpuście sobie wyjście do ludzi i inne takie, praktykuję, nie daje zbyt wiele.

#zwiazki
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: przyjdzie z czasem. Daj sobie czas do tego, by dojść do siebie. Czasem zajmuje to miesiąc, czasem pół roku, a czasem rok. Nic, co zrobisz, nie spowoduje, że przyspieszysz ten proces. Natomiast na pewno jest dużo czynności, które ten proces mogą opóźnić. To trochę jak z uzależnieniem - musisz się nauczyć żyć bez tej osoby. Jeżeli był to długi związek, to stała się częścią Twojego życia i być może
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: dodając do mojej wypowiedzi, to dobrze by było, gdybys zerwał z nią kontakt, tak zupełnie - wiem, to jest bardzo drastyczny krok, ale pozostanie w takim stanie, gdy się z nią kontaktujesz, rozmawiasz czy widzisz - to opóźnienie procesu dochodzenia do siebie, i w takim wypadku jedynie pogłębiasz się w swoich uczuciach.
  • Odpowiedz