#anonimowemirkowyznania
Jestem z niebieskim od trzech lat, ale regularnie miewamy sprzeczki na tle tego, komu zależy bardziej a komu mniej. Nie wzięło się to z niczego, ponieważ po roku znajomości rozstaliśmy się na chwilę (4 miesiące) ale potem znowu byliśmy razem i wydawało się, że było ok. Z tym, że ani on do końca nie ufa mi, że mi na pewno zależy, ani ja nie ufam jemu. Napięcie to narastało
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
@AnonimoweMirkoWyznania nie wiem czy tak jest w jego przypadku ale niektórzy naprawdę nie potrafią się uzewnętrzniać i okazywać uczuć takim "kochamciami". Kwestia charakteru, wychowania, środowiska dorastania, może nawet jakiś problem tożsamościowy. Tak po prostu bywa. Co nie znaczy że nie kochają.
  • Odpowiedz
@GoSiulKa oj już nie przesadzajmy, ja nie mówię o ciągłym rozczulaniu się nad swoimi odczuciami i codziennym zapewnianiu o miłości. Ale jeśli partner nie jest w stanie raz na TRZY LATA określić się co czuje, wypowiedzieć tych jakże przerażających słów 'kocham Cię' to to nie jest normalne. Ja rozumiem, że nie każdy jest taki sam i ktoś może mieć z tym problem, ok. Ale rozumiem również ból dziewczyny.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mija właśnie pół roku od #rozstanie z moją pierwszą kobietą. Mam 28 lat, ona miała 32... Zostawiła dla innego. Mimo że próbuję jakoś żyć i zastanawiać się co dalej bardzo ciężko mi się z tym pogodzić. Byliśmy razem 5 lat i planowałem z nią przyszłość. Staram się być otwarty na inne kobiety w miarę moich możliwości. Zdarza mi się przeglądać #tinder i mimo iż obiektywnie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Mam to samo od 3 lat i nie mija. Jak zafiksujesz sobie w głowie, że straciłeś miłość życia, to zawsze każda następna będzie tylko zastępstwem i podróbką tej najlepszej. Pytanie, czy umiesz to zaakceptować. Ja nie umiem, dlatego trwa to już tyle czasu.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Po co ludzie pchają się w takie związki. Nikt nie jest w takim związku spełniony, ateista musi odwalać szopki, w które nie wierzy albo katolik musi zrezygnować ze swoich przekonań. Kończy się po latach tym, że albo ludzie śa sfrustrowani, no naginamy wszystko tylko w jedną stronę, a druga musi zrezygnować ze swoich przekonań albo mamy kompromis, gdzie obie strony zdradzają swoje przekonania.
Jako katolik trochę gardzę twoją różową,
  • Odpowiedz
Całkiem przypadkiem natrafiłam na pewno pana zajmującego się relacjami miłosnymi i przyczynami ich rozpadu oraz dlaczego jednym się powodzi, a innym nie. John Gottman, bo o nim mowa, wymienił 4 zachowania, które są zwiastunem rozpadu relacji/związku.

Gdybyście mieli wskazać, która z tych opisanych poniżej sytuacji najbardziej według Was przyczynia się (lub przyczyniła bezpośrednio u Was), do rozpadu, to którą byście wybrali? #pytanie

1. Zachowania defensywne, czyli zwalanie winy za wszelkie niepowodzenia, wybielanie

Jak wyżej

  • 1. Zachowania defensywe 7.0% (5)
  • 2. Pogarda 40.8% (29)
  • 3. Obojętność 32.4% (23)
  • 4. Krytyka 19.7% (14)

Oddanych głosów: 71

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@lezkaniebieska: osobiście na pierwszym miejscu ustawiłbym wychowanie i środowisko w którym obie osoby się obracały, zaraz potem zaburzenia z którymi mniej lub bardziej świadomie się borykają. To, co wymieniłaś za ww. autorem to tylko skutki.
  • Odpowiedz
@Olofmesiner: Bo kobiety nie potrafią kochać w taki sposób jaki masz na myśli, ciesz się że dostałeś lekcję za którą nie zapłaciłeś połowy swojego majątku. A przynajmniej nie potrafią domyślnie, co mądrzejsze mają szansę się tego nauczyć.
  • Odpowiedz
@Olofmesiner: osobiście- jak Cię to boli, a pewnie boli- sugeruje mocno skupić się na sobie i poblokowac ja wszędzie, jakkolwiek dziecinne to nie jest. Nie chcesz patrzeć na jej zdjęcia, nie chcesz się zastanawiać czy pojechała na ten wyjazd z koleżankami czy z jakimś facetem, a już na pewno nie chcesz zobaczyć jak idzie do przodu szczęśliwa jakby nic się nie wydarzyło kiedy Ty tęsknisz i przezywasz. Nie wchodź na
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@AnonimoweMirkoWyznania: jak po raz kolejny zdasz sobie sprawę jak wyrachowane i wredne osobniki są wśród nas to się człowiek cieszy wolnością i mu nie spieszno do relacji. Trzymaj się, mam nadzieję, że sytuacja z mieszkaniem rozwiąże się szybko i nie będziesz musiał jej oglądać.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Była moją pierwszą dziewczyną. Byliśmy ze sobą połtóra roku. Do czerwca było jak w bajce. Kłóciliśmy się, ale było fajnie. W czerwcu zaczeło się coś walić. Kłóciliśmy się bardziej. Zamiataliśmy problemy pod dywan. We wrześniu wszystko jebło. Wszystko jebło... przeze mnie. Nie potrafię sobie wybaczyć. Teraz rozumiem jak bardzo była wartościową kobietą. Wspierała mnie na każdym kroku. Była dojrzalsza w tym związku. Największym problemem było to, że nie potrafiliśmy
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

UprzejmyWładca: @DulGukat: > nienienie Kolego nie rób tego, serio Ci mówię. Wiem, że chcesz dobrze, ale to nie jest coś co dziewczyny lubią, wbrew temu co mogą opowiadać, że to niby doceniają jak facet pokazuje swoją wrażliwą stronę itp.

Kluczem jest zrozumienie kontekstu sytuacji. Dziewczyny lubią widzieć wrażliwą stronę i piękne gesty jak są w związku z kimś kogo kochają.
Nie wtedy, kiedy mężczyźni najbardziej lubią pokazywać gesty, czyli:
1) Jak są
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:

30 sekund z całego 20 minutowego filmiku poswiecilem tylko na zdanie dot. ostatniego smsa ze mialem jakas nadzieje, ze zaryzykuje i da mi ten czas, a koncze to zdanie "no ale trudno".


To 'no ale trudno' to jest jak dla mnie overkill desperata.
Zgadzam sie w całości z ostatnim akapitem UprzejmegoWladcy, we mnie takie gesty ze strony ex budziły litość i zażenowanie. Bardzo chcialam, zeby przestał, jeśli koniecznie chce
  • Odpowiedz
dwa dni temu okazało się że moja dziewczyna zdradza mnie z jej KUMPLEM, przeprowadziła się do mnie na drugi koniec polski. zaraz ma przyjechać jego autem odebrać jej wszystkie rzeczy. plusujcie to będę informował jak przebiegnie odbiór rzeczy. dodam, że rozstaliśmy się w dużej kłótni i ja jak tylko się dowiedziałem o zdradzie to spakowałem jej najpotrzebniejsze rzeczy, a oni wracają tutaj po rzeczy wszystkie
#zwiazki #rozstanie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dwa dni temu okazało się że moja kumpela jest zdradzana przez swojego faceta, do którego przeprowadziła się na drugi koniec polski. zaraz wyjeżdżamy moim autem odebrać jej wszystkie rzeczy. plusujcie to będę informował jak przebiegnie odbiór rzeczy. dodam, że rozstali się w dużej kłótni i ona jak tylko się dowiedziała o zdradzie to spakowała najpotrzebniejsze rzeczy i przyjechała pociągiem tutaj a teraz wracamy po rzeczy wszystkie
#zwiazki #rozstanie
  • 132
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
odkryłam że nie kocham swojego chłopaka. nic do niego nie czuję, nie lubię o nim rozmawiać i z nim, jest mi bardziej obojętny od randomowej osoby na ulicy, nie ufam mu i irytuje mnie w nim wszystko. życzcie mi dobrego rozstania.
#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozstanie #zerwanie

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od czasu kiedy zerwałem ze swoją mineło już nawet więcej niż 7 miesięcy, ale to niedawno dowiedziałem się, że ma już innego. Nie powiem, bolało. Na szczęście z dnia na dzien jest coraz lepiej, flashbacki są, ale coraz słabsze, bywają dni, że wcale mi się nie przypomina, ale czasem mi się jeszcze śni i troche smutek, ale na krótko. Czasami mnie korci zobaczyć co się u niej dzieje, ale wale sobie w
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ketiow: Nie pisz do niej i nie błagaj o powrót. Tak jak napisałeś, śmieci wyniosły się same - pokazała swój prawdziwy charakter i możesz być wdzięczny za to że teraz a nie po ślubie. Trochę poboli ale dasz radę - musisz sobie znaleźć dużo zajęć typu sport, praca itd żeby o tym nie myśleć i mieć w------e
  • Odpowiedz
Hej, lvl 26, jestem już ponad pół roku po rozstaniu ze swoją dziewczyną, która była moja pierwsza i jedyna, byliśmy ze sobą prawie 4 lata, myślałem, że etap cierpienia mam już za sobą. Standardowo, nie wyszło, inne oczekiwania względem siebie i musieliśmy się rozstać. Z jej strony deklarację, że dalej mnie kocha, ale tak musiało być i że raczej przez dłuższy czas nikogo nie znajdzie. Ja w sumie tak samo, cały czas
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JanczuPL: albo zamiast ludowych mądrości typu "czuj do niej obrzydzenie" dorośnij, podejdź do sprawy logicznie. Zadaj sobie pytania jak na przykład "czy warto przejmować się kobietą, która okazała się niewarta wiązania z nią długoterminowych planów?"

Logika, sens, dorosłość.
  • Odpowiedz
  • 49
@JanczuPL hej, najważniejsze, głowa do góry!

Każdy z nas przez to przechodził, nie ma uniwersalnej rady, jedyne co potrzebujesz to czas.

Jeżeli kontakt z nią sprawia Ci ból to pousuwaj poblokuj, nie stalkuj. Wolny czas poswiec na pasje, hobby, pracę albo nawet słynne bieganie :) skup się na sobie tak żeby przyciągnąć jeszcze lepsze partnerki :)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
tldrl: związek z facetem uniemożliwia mi realizację marzeń zawodowych

Murki i mirabelki, co zrobiliście na moim miejscu- jestem z chłopakiem 5lat, razem mieszkamy ale bez ślubu i nic nie zapowiada, żeby ten stan się zmienił (sądząc po takim czasie bez deklaracji facet nie traktuje mnie raczej na serio, on ma 29 lat, ja 28), choć szkoda, bo związek z tych udanych.
Problem jest taki, że skladam po raz 3 papiery do
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
tldrl: związek z facetem uniemożliw...

źródło: comment_G0zN4fln8kxc2cu0SRCpw8zYFJzx5M7b.jpg

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oświadczyłem się po 6 miesiącach. Teraz 4 lata po ślubie, mamy jedno dziecko, staramy się o drugie. Oboje jesteśmy ze sobą szczęśliwi i nie wyobrażamy sobie innego życia.
  • Odpowiedz