Przez przypadek spotkałem byłą dziewczynę.
Nawet pozwoliła się odprowadzić do samochodu i porozmawialiśmy chwilę.
Była dziwnie smutna i trochę zaniedbana.
Z rozmowy wynikło, że ewidentnie mnie już nie kocha.
Codziennie pierwsza myśl po przebudzeniu jest o niej.
Nawet pozwoliła się odprowadzić do samochodu i porozmawialiśmy chwilę.
Była dziwnie smutna i trochę zaniedbana.
Z rozmowy wynikło, że ewidentnie mnie już nie kocha.
Codziennie pierwsza myśl po przebudzeniu jest o niej.























Jakieś 2 miesiące temu zerwałem z różową. Byliśmy ze sobą dość długo przez te 2,5 roku, z początku wiadomo było super i w ogóle, z czasem związek stawał się coraz bardziej toksyczny, były nawet jakieś zerwania na 1-2 dni. Była mi bardzo bliską osobą, z początku się przyjaźniliśmy, pomogła mi się pozbierać po poprzednim związku (który trwał o wiele krócej od tego) i potem jakoś samo wyszło. Jeżeli to