#anonimowemirkowyznania
Jestem już prawie rok po #rozstanie . Uczucie zaczęło mi uciekać jeszcze w #zwiazki gdyż partner stał się dla mnie oschły, wiec żałoba trwała max 3 miesiące, ale zrobiłam sobie dłuższy odwyk. Wszystko zaczęło mi się układać - zawodowo, zdrowotnie, zdobyłam więcej pasji, wyskilowałam wygląd i pewność siebie. Fakt, że zawsze miałam duże powodzenie, to byłam tylko w jednym 2 letnim związku, ale za to
Jestem już prawie rok po #rozstanie . Uczucie zaczęło mi uciekać jeszcze w #zwiazki gdyż partner stał się dla mnie oschły, wiec żałoba trwała max 3 miesiące, ale zrobiłam sobie dłuższy odwyk. Wszystko zaczęło mi się układać - zawodowo, zdrowotnie, zdobyłam więcej pasji, wyskilowałam wygląd i pewność siebie. Fakt, że zawsze miałam duże powodzenie, to byłam tylko w jednym 2 letnim związku, ale za to



























Wiem, że porady na wykopie nie zawsze są najlepsze, ale piszę, bo leży mi to od dłuższego czasu na sercu, albo wątrobie i chyba muszę po prostu to gdzieś napisać i się wyżalić. Jestem trzeci miesiąc po rozstaniu z moim chłopakiem (wybiłyby dwa lata). Niby jest w porządku, po miesiącu głębokiej rozpaczy, ogarnęłam się, zaczęłam myśleć o sobie i swoich potrzebach (w końcu to one były na pierwszym miejscu).
Komentarz usunięty przez autora
Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: LeVentLeCri