#anonimowemirkowyznania
Różowa, 22 lvl. Zakończyłam w okresie pandemii dwuletni związek. Patrząc z perspektywy czasu to była strata czasu, bo chłopak na mnie nie zasługiwał. Miał mnie gdzieś, nie dbał o siebie, był dziwny, samolubny, kierował swoim dobrem i strasznie mnie męczył. Jeśli go kochałam to pół roku po rozstaniu zapomniałam o tym. I dobrze, koniec tego to jedyny plus pandemii.
Ale jest coś co mnie gryzie. Zdecydowałam się z nim
  • 60
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Jak facet jest normalny to nie ma żadnego znaczenia czy jesteś dziewicą czy nie.
S--s to rzecz normalna w związku i nie ma co się brzydzić sobą po tym, chyba, że się nie myjesz.
Tylko nie wybiegaj tak w przód z tym przyszłym mężem. Po 3 miesiącach związku to się nawet porządnie nie znacie ;)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
23 lata na karku, #rozowypasek po #rozstanie . Czuję, że mój czas minął. Poprzedni, poważny związek choć mnie zawiódł końcem, to i tak myślę dużo o eks. Ciężko mi się odnaleźć w nowej rzeczywistości i zacząć od zera. Czuję jakbym była kupą złomu. Nie mogę wyjść na prostą.

Gdzieś tam racjonalne myślenie walczy. Mam dobrą pracę, jeśli chodzi o $ I warunki. Kończę licencjat we wrześniu,
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
O co chodzi mojemu eks? Rozstaliśmy się ponad msc temu po 2,5 roku związku, ja już się ogarnęłam i nie tęsknię (on mnie rzucil), A wręcz przeciwnie czuję jakbym pozbyła się toksyn xd. Ostatnio do mnie napisał, że nie chce się gniewać. Popisalismy, zapytał czy z kimś się spotykam. Powiedziałam, że nie, ale poznałam kogoś przez Internet I długo piszemy. Eks "wiesz, możemy się tylko przyjaźnic, bo nawet jakbym
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki i Mirabelki doradzcie,

Byłam z chłopakiem 3,5 roku(mieszkaliśmy prawie odrazu, mieszkanie na kredyt kupione razem do odbioru za rok ja 24 lata on 26, dobre prace, wspolne pasje, zawsze duzo tematow do rozmow, podobni do siebie).

Podczas pandemii mocno się kłociliśmy o pierdoły i też było coraz gorzej. W trakcie sprawdziłam jego telefon gdzie okazało się, że dosyc czesto uzywa 6obcy i snapchata.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

kurczaczek: A jaka jest niefaktyczna miłość? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

I czy miłość jest tylko wtedy, kiedy jest się razem? Bo tak coś mi się nie wydaje. Można kochać kogoś i z nim/nią nie być.

Ale wracając do pytania. Nie pierwsza miłość, ale moge chyba z całą pewnością stwierdzić, że najwieksza, nie przeszła jeszcze. To dopiero kilka lat, więc może z czasem przejdzie, a może nigdy.

Zaakceptował:
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Dwa dni temu, po niemal 7 latach, mój pierwszy związek dobiegł końca. Zostałem definitywnie "rzucony", jest mi oczywiście smutno, ale szczerze mówiąc, jest mi smutno bardziej z powodu utraconych lat, aniżeli utraty partnerki.

Od początku widziałem różnicę między nami, różniliśmy się właściwie pod każdym względem. Ludzie w związkach, często patrzą daleko w przyszłość - "matka moich dzieci", "kobieta z którą chcę się zestarzeć" - u mnie tego nie było. Kochałem
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania a ja Cię rozumiem Mirku. Sama byłam w siedmioletnim związku i kiedy ostatecznie się skończyło, żałowałam każdego jednego "straconego" dnia. Przeszło mi dopiero, kiedy zaczęłam spotykać się z moim już-prawie-mężem. Wówczas stwierdziłam, że przeszłabym tamten sajgon jeszcze tysiąc razy, gdybym miała pewność, że ostatecznie wyląduję w tym miejscu. Miałam 23 lata, kiedy rozstałam się z tamtym.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: kiedy bylem we wczesnych latach dwudziestych kilka razy tak miałem, ze po pijaku i pod wpływem emocji zrywałem, po to żeby po kilku dniach (kiedy wytrzeźwiałem i ochłonąłem) wrócić; najczęściej po to, żeby się przekonać, ze jednak miałem racje i koniec znajomości był dobrym pomysłem - tydzień / dwa później, definitywnie kończyłem związek i szedłem przed siebie nie oglądając się wstecz
  • Odpowiedz
AnalogowaEskimoska: Ale właśnie jak to jest z punktu widzenia kobiet? Na 90% to one zrywają. Mają czasami poczucie, że źle zrobiły? Czy tylko nuda podpowiada się odezwać?
Kiedyś moja Ex po kilku miesiącach zadzwoniła co.tam itd (,miałem uro) i później 0 kontaktu xD

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Proszę o przeczytanie i komentarz. Piszę z anonimowych, bo się wstydzę swojego zachowania.

Sprawa dotyczy mojego byłego związku. Byliśmy razem 5 lat. Związek zakończony przez dziewczynę, z mojej winy - byłem strasznym pajacem. Niestety dopiero po czasie to do mnie dotarło. Próbowałem ją odzyskać. Przez 2 lata wydzwaniałem i pisałem, proponowałem spotkanie żeby jeszcze dać szansę, nic to nie dało. Dziewczyna była wkurzona i tylko z uprzejmości odbierała, ale
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

doszły problemy zdrowotne i w pracy.


@AnonimoweMirkoWyznania: Z tego co przeczytałem to zachowujesz się jak osoba, która z łatwością wchodzi w fiksacje na jakimś punkcie. Latami wydzwaniasz do dziewczyny, nie szukasz nowej i psycholog twierdzi: jest OK? Może to wynikać z np. desperacji lub nieumiejętności odpuszczania.

Sugeruję skontaktować się z innymi psychologiem. Z opisu wynika, że jesteś niezadowolony z takiego stanu rzeczy. Co więcej spróbuj wejść w nowy związek -
  • Odpowiedz
Siemanko, postanowiłem się Wam wygadać bo mnie zaraz rozniesie. Jakieś 4 tygodnie temu zakończyłem sześcioletni związek, było raz lepiej raz gorzej, no tak jak to zwykle bywa... No ale serio, k---a, myślałem że to jednak ta dziewczyna. Teraz jak na to patrzę, to myśmy wgl przestali ze sobą rozmawiać, zapominała mi nagle mówić o większości rzeczy. No i tak to narastało, że w końcu się spakowała i wyprowadziła. No k---a dramat, 3
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FanaticoRosso1910: W sensie to nie jest tak, ze zaniedbałem swoich znajomych w jakimś ogromnym stopniu. Mam dwóch przyjaciół z którymi się regularnie widywałem w tym okresie. No ale hmmm, powiedzmy ze to są typy takich kanapowców, spoko wyjść na rower, czy się zjarac i pograć na PS ale nie są to ludzie którzy lubią pójść na imprezę czy coś.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jakieś 2 miesiące temu zerwałem z różową. Byliśmy ze sobą dość długo przez te 2,5 roku, z początku wiadomo było super i w ogóle, z czasem związek stawał się coraz bardziej toksyczny, były nawet jakieś zerwania na 1-2 dni. Była mi bardzo bliską osobą, z początku się przyjaźniliśmy, pomogła mi się pozbierać po poprzednim związku (który trwał o wiele krócej od tego) i potem jakoś samo wyszło. Jeżeli to
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A: Jestem już 8 lat po ślubie i mamy z żoną 7-letniego syna. Uważam się za szczęśliwego człowieka, niemniej jednak jak wspominam lata 2005-2007 kiedy byłem z inną kobietą to czuję pewnego rodzaju nostalgię. Wydawało mi się wówczas, że jestem królem świata i świat do mnie należy. A. była prawdziwą "pierwszą miłością" o której nie zapomina się nigdy (mimo faktu, że wcześniej byłem w kilku związkach). Mirku, w sercu zawsze zostanie
  • Odpowiedz
Przez przypadek spotkałem byłą dziewczynę.
Nawet pozwoliła się odprowadzić do samochodu i porozmawialiśmy chwilę.
Była dziwnie smutna i trochę zaniedbana.
Z rozmowy wynikło, że ewidentnie mnie już nie kocha.

Codziennie pierwsza myśl po przebudzeniu jest o niej.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sqlserver: kobiety uważają że faceci nie mają emocji więc pewnie ma na Ciebie w------e

efekty życia w ginocentrycznym kraju o średniej samobójstw mężczyzn do kobiet o najwyższej na świecie 8:1 i bardzo niskiej długości życia przeciętnego faceta
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Squarex5241: spoko. Ja wlasnie sie rozstałem po 4 latach zwiazku i 2 latach mieszkania razem. Powod podobny, 3 dni pozniej juz latała z bananami jakimis na imprezy. J---c takich ludzi, nie ma co przezywac, lepiej wczesniej niz pozniej. No ale mam 182cm wzrostu i swój ryj oceniam troche lepiej niz Ty swój.
  • Odpowiedz
Coraz bardziej przekonuję się do myśli o samobójstwie.
Samo s---------o nie miałoby większego znaczenia gdyby nie było z nim związanego coś więcej.
Otóż mam zgromadzone oszczędności.
Około miliona złotych.
Mam zamiar zapisać w testamencie te pieniądze byłej.
Jak pomyślę na ile fajnych wycieczek moja była mogłaby pojechać za te pieniądze, albo choćby od ręki spłacić kredyt na mieszkanie czy kupić sobie dobry samochód.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
6 lat temu, mniej więcej o tej godzinie ona wysiadła z pociągu. Po raz pierwszy zobaczyliśmy się na żywo po dłuższej znajomości przez internet. Dzisiaj mija prawie rok od rozstania. Smutno mi. Pytanie do ludzi którzy ogarnęli się po rozstaniu. Jak przestac żyć przeszłością?
#zwiazki #rozstanie #feels #ex

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: ostatnio mialem olsnienie, kiedy tez feelsowalem po zwiazku - tak naprawde uswiadom sobie, ze te mysli sa po to, abys wyciagnal wnioski - poswiec pare chwil: wypisz co bylo dobre, co zle, jakie wnioski mozesz z tego wyciagnac. I mysli beda zawsze powracac i bedziesz zawsze rozkmniac czy w tej sytuacji dobrze sie zachowalem, czy nasza ostatnia rozmowe dobrze przeprowadzilem itp. itd.
Ale wtedy musisz to kontraatakowac mysla, ze
  • Odpowiedz
@adam-stadnicki: przestań pchać w to Boga, nie rób k**** z logiki. Wy katolicy naprawdę macie nasrane we łbach swoich.
Po pierwsze Panie @AnonimoweMirkoWyznania: zacznij robić to czego nie mogłeś robić. Wykorzystaj zaoszczędzoną gotówkę na przyjemności i samorozwój. Uwierz mi, nic nie wpływa bardziej na jakość życia jak zadbanie o swój własny wygląd, a dobra sylwetka, samopoczucie oraz dodatkowe aktywności tylko zwiększają szansę poznania kogoś nowego.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mój chłopak jest nudziarzem. Większość moich propozycji i inicjatyw spędzania aktywnie czasu kończy się na stwierdzeniu, że "to nie jego bajka" lub szukaniem wymówek czemu czegoś akurat nie można robić. W porządku, zimą można było posiedzieć w domu i oglądać seriale, ale ile można. Szczytem szaleństwa dla niego jest spacer. Poza przeglądaniem memów w internecie chyba nie ma żadnych innych zainteresowań. Mamy możliwości, czas i pieniądze żeby rozwijać nowe
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Myśle, ze po prostu nie dopasowaliscie. Takie rzeczy niekiedy wychodzą po jakimś czasie. On jest po prostu typem domownika i nic w tym złego. Myśle, ze ciężko jest kogoś zmieniać na sile. Po prostu bądź z nim szczera. Nie podoba mi się jedynie, ze strasznie lekceważąco podchodzisz do jego stylu życia. Jest po prostu inny niż twój.
  • Odpowiedz
Myślę, że nie przeżyję rozstania.
Była zerwała ze mną wszelkie kontakty.
Przedwczoraj minęło 6 miesięcy od rozstania, w tym czasie na siłce schudłem 15 kilo, znalazłem nową pracę 12k, 3 kobiety chcą ze mną być.
Jednak ciągle myślę tylko o byłej, nie widzę sensu życia bez niej.
Obawiam się, że koronawirus mnie w końcu dorwie i wykończy przez obniżoną przez stres odporność.
Mam zamiar zapisać jej 80% oszczędności które mam (pozostałe 20% rodzicom).
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiejsza niespieszna atmosfera długiego weekendu skłania mnie do refleksji związanej z przekazem, jaki stanowi główny nurt w popkulturze. Zupełnie się na tym nie znam, być może Ameryki nie odkryję, ale prywatnie, tylko we własnym kajaku, snuję takie rozważania:

https://youtu.be/uZt1xKtPbUQ

Dlaczego teraz tak nie śpiewają? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Dwa lata temu pisałem na mirko jakim jestem #przegryw
Rzuciła mnie dziewczyna. Depresja, brak chęci życia, chlanie. Teksty typu "nigdy już takiej nie znajdę" "była wyjątkowa" itp. No k---a wrak człowieka. Bez nadziei, bez perspektyw, bez sił. P---a nie facet.
Na nic działają rady typu "zajmij się sportem, idź na siłkę". Przychodzisz do pustej ciemnej chaty i nie masz siły zrobić se kanapki, a co dopiero siłka. Żadne też
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach