#anonimowemirkowyznania
23 lata na karku, #rozowypasek po #rozstanie . Czuję, że mój czas minął. Poprzedni, poważny związek choć mnie zawiódł końcem, to i tak myślę dużo o eks. Ciężko mi się odnaleźć w nowej rzeczywistości i zacząć od zera. Czuję jakbym była kupą złomu. Nie mogę wyjść na prostą.
Gdzieś tam racjonalne myślenie walczy. Mam dobrą pracę, jeśli chodzi o $ I warunki. Kończę licencjat we wrześniu,
23 lata na karku, #rozowypasek po #rozstanie . Czuję, że mój czas minął. Poprzedni, poważny związek choć mnie zawiódł końcem, to i tak myślę dużo o eks. Ciężko mi się odnaleźć w nowej rzeczywistości i zacząć od zera. Czuję jakbym była kupą złomu. Nie mogę wyjść na prostą.
Gdzieś tam racjonalne myślenie walczy. Mam dobrą pracę, jeśli chodzi o $ I warunki. Kończę licencjat we wrześniu,




















Różowa, 22 lvl. Zakończyłam w okresie pandemii dwuletni związek. Patrząc z perspektywy czasu to była strata czasu, bo chłopak na mnie nie zasługiwał. Miał mnie gdzieś, nie dbał o siebie, był dziwny, samolubny, kierował swoim dobrem i strasznie mnie męczył. Jeśli go kochałam to pół roku po rozstaniu zapomniałam o tym. I dobrze, koniec tego to jedyny plus pandemii.
Ale jest coś co mnie gryzie. Zdecydowałam się z nim
S--s to rzecz normalna w związku i nie ma co się brzydzić sobą po tym, chyba, że się nie myjesz.
Tylko nie wybiegaj tak w przód z tym przyszłym mężem. Po 3 miesiącach związku to się nawet porządnie nie znacie ;)
xDDD
Spokojnie, po trzecim, no góra piątym przyszłym mężu przejdą ci te rozkminy dotyczące seksu.