#dzieci #rodzice #rodzicielstwo #ksiazki
Cześć. Mam syna 3,5 letniego nudzą mu się ksiązki typu: pucio, kici kocia, psi patrol i inne. Biblioteka przewertowana, brakuje już pomysłów. Opowiadam mu więc wymyślone historyjki inspirowane bajkami, wierszami itd ale powiem szczerze, że nie mam już siły wymyślać co wieczór co innego. Więc czy znacie jakieś książki ze sporą ilością treści, jakieś fajne opowieści, opowiadania dla dzieci w
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
dokładny-marzyciel-13: Moja matka sama nie pracuje ale uważa, że jak dorosłe dzieci mają wolne to powinne nie tylko cały dzień latać jej pomagać, ale w zasadzie powinne się same domyśleć co ona im rozplanowała.

I nie tylko przy świetach
dorosłe dziecki bierze dzień wolnego i poświeca go matxe === powód do awantury i fochy

Jak rok temu zmieniałem pracę i na okres majówki miałem kilka dni wolnego, żeby się douczyć na rozmowę na inne
  • Odpowiedz
  • 14
@mirko_anonim

Zaraz się zlecą normiku i powiedzą "ogarnij się". Poprostu są pewne standardy rodzicielstwa których trzeba się trzymać i to jest fakt. Nie każdy powinien mieć dzieci.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 9
czujny-pionier-24: Niektóre kobiety nie powinny brać w ogóle udziału w wychowaniu nastoletnich chłopaków bo ich niszczą, zaszczepiają w nich cechy kobiece które degradują cały umysł mężczyzny, potem psychika tak ukształtowana nie odnajduje się w normalnym świecie albo wytwarza złe uczucia co przyczynia się do samozniszczenia, to jak taka kula na szyi albo u nogi którą dostajesz od własnej matki, normalnie powinna dać ci skrzydła albo chociaż normalne jedzenie żebyś w drodze
  • Odpowiedz
Moje obecne kieszonkowe to 6zł. Przedszkolak, grupa jednorożce. Wszedłem na stronę z ogłoszeniam rowerków żeby sprawdzić jakieś rowerek który mi się podoba wizualnie. Gdyby odkładać 100% kieszonkowego a potrzeba 300 miesięcy żeby odłożyć na taki rowerek o ile oczywiście jego cena nie wzrośnie. Załóżmy jednak inny scenariusz realistyczny że mogę odkładać 3zł miesięcznie bo reszta idzie na kinderki itp.. Wtedy czas odkładania pieniędzy wzrasta do 900 miesięcy czyli ponad 75Lat!!! Takie proste
HoroLive - Moje obecne kieszonkowe to 6zł. Przedszkolak, grupa jednorożce. Wszedłem n...

źródło: Rower-woom-GO-2-metallic-blue-01

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moje obecne kieszonkowe to 100zł. Ostatnia klasa liceum. Wszedłem na stronę z ogłoszeniami samochodów żeby sprawdzić jakieś auto które mi się podoba wizualnie. Gdyby odkładać 100% kieszonkowego a potrzeba 80 miesięcy żeby odłożyć na takie auto o ile oczywiście jego cena nie wzrośnie. Załóżmy jednak inny scenariusz realistyczny że mogę odkładać 50zł miesięcznie bo reszta idzie na laski, piwka itp.. Wtedy czas odkładania pieniędzy wzrasta do 160 miesięcy czyli ponad 13Lat!!! Takie
pearl_jamik - Moje obecne kieszonkowe to 100zł. Ostatnia klasa liceum. Wszedłem na st...

źródło: image

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pearl_jamik: Slyszał o pracy? Może brzmi to niewiarygodnie ale w liceum nawet w klasie maturalnej ma się bardzo dużo czasu. Później jest tylko gorzej.
A zakup auta bez źródła stałego dochodu jest pomysłem bardzo marnym. Koszt utrzymania samochodu jest teraz bardzo wysoki, zwłaszcza używanego.
  • Odpowiedz
  • 340
@splinter96: ostatnie co te siostry powinny zrobić po znalezieniu dziecka to informować media. jakie z tego korzyści? skoro ojciec go zostawił, to widać miał ku temu powód - a jeśli zrobił to, nie wiem, choćby po pijanemu - to tym lepiej dla dzieciaka.
teraz afera na cały kraj bo ktoś śmiał dziecko w oknie życia zostawić, na pewno to bardzo pomoże.
  • Odpowiedz
Ściągnij normalne bajki na komputer i puszczaj dziecku, a nie z jakiegoś YT, gdzie teraz jest więcej reklam i ogólnego syfu niż porządnych treści. Ludzie, trochę wysiłku.
  • Odpowiedz
@sprynek: Kiedyś babcia puściła mojemy synowi bajeczki na YouTube i oczywiście bez żadnej kontroli ani nadzoru. Chłop miał traume później przez tydzień bo zobaczył bajkę jak zombie mrówka wygryza mózg Chaseowi i zamienia go w zombie
  • Odpowiedz
Miraski i Mirabelki,
jestem z przełomu lat 80/90, za moich młodych lat częstym sposobem na wakacje, czasami frajdą a czasami trochę chęcią uzbierania na coś, było pracowanie. Sporo moich koleżanek jeździło nad morze pracować w różnych budkach z lodami, zapiekankami, czasami dziwną biżuterią itp. itd. a wieczorem pewnie odbywał się tam lokalny Erasmus. Ja w wakacje np. kiedyś budowałem sale komputerowe na terenie kujawsko-pomorskiego (jeśli więc chodziliście do szkoły w Żninie, Barcinie, Inowrocławiu
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kanal35_pl to kwestia charakteru i osobowości, jestem z końcówki lat 90 i też miałem takie założenie. Moja siostra była z początku lat 90 i była bardziej za wakacjami, w zasadzie też tam można było poznać ludzi. Kto co lubi to robi
  • Odpowiedz