to ci co placza ze imigranci z afryki nie szanuja ich kultury?


@cerbera: Nie. Oni płaczą głównie zwłaszcza w pewnych obszarach na to, że jest tam zbyt dużo Meksykanów. Co z tego, że całkiem spora część Stanów Zjednoczonych na czele z Los Angeles to były kiedyś ziemie Meksyku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nawet pewna Polka nagrywająca filmy na yt narzeka, że przez Meksykanów nie ma pracy
  • Odpowiedz
@Megasuper: serwis to naciąganie i jakieś dziwne praktyki. Niech płacą obsłudze tyle żeby chodzili uśmiechnięci.

Ja kiedyś jak byłem nad morzem w restauracji to widząc opłatę serwisowa na paragonie cofnalem napiwek.

Nie było nigdzie wprost widocznej informacji o tym że będzie bo bym wyszedł.
  • Odpowiedz
@Megasuper: nie chodzić, nie dawać zarobić, bojkotować patologiczne praktyki. Niech mają jaja wliczać to w cenę posiłków i płacić odliczony hajs obsłudze, a nie czekają na jeleni. Przychodzę zjeść i za to płacę, a wynagrodzenie pracowników restauracji leży po stronie właściciela. Ja mogę co najwyżej dać napiwek jak obsługa była ponadprzeciętnie zaangażowana.

W dupie mam, że na zachodzie czy południu tak jest. To niech tam jadą biznes prowadzić.
  • Odpowiedz
Oszukali mnie w restauracji, mialy byc lody chalwowe jako deser, a dali mi lody smietankowe tyle ze z sezamkami i mysleli ze ja nie podumam. Jak by tam było wymieszane tahini to bym im wybaczył. Reka mnie świerzbi żeby dać 3 gwiazdki
#restauracja #foodporn #jedzzwykopem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ulegly: Przeżyłam kiedyś podobną sytuację. Zamawiałam lody smerfowe, były smerfowe aż do czasu jak nie zaczęły smakować kawą. Wyglądały jak smerfowe, smakowały zupełnie inaczej. Baba waliła głupa że tak mają smakować smerfowe, nie ze mną te numery.
  • Odpowiedz
Siedze sobie z salarymanami przy ladzie i wcinam grillowaną makrelę i naszła mnie taka rozkmina. Taki zestaw obiadowy to 33,80 zł. W małej knajpce jest może z 4 mikro stoliczki i lada na 8 osób, po drugiej stronie też z 7 pracowników i biznes się spina, a u nas w knajpie dałbym za to samo 60 zł, gdzie jest dwójka kucharzy i jedna zblazowana kelernka na minimalnej i interes się nie spina
loczyn - Siedze sobie z salarymanami przy ladzie i wcinam grillowaną makrelę i naszła...

źródło: 4490

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@loczyn: W Japonii chyba część lokalnych produktów jest subsydiowana. No i parząc na to jak tam się często prowadzi interesy, to knajpiany biznes się spina jak jest na hajs dla pracowników, utrzymanie biznesu i utrzymanie się szefa i jego rodziny.

U nas biznes się spina jak jest na nowe Porsche i kolejny kredyt na kawalerkę inwestycyjną.
  • Odpowiedz
@loczyn: tam będzie niższy sku w gastro i większa rotacja klientów. Mu gotujemy sami, więc automatycznie klientów “codziennych” jest mniej. U nas tak działają bary mleczne i naleśnikarnie. W normalnej knajpie musisz mieć marmury i architekta wnętrz za 80k, bo inaczej Julki marudzą, że to nie food experience tylko zwykła jadłodajnia dla plebsu.
  • Odpowiedz
Czolem Mireczki kochane.
Szukam jakiejś naprawdę klimatycznej restauracji w Warszawie, najlepiej okolice Starego Miasta albo Śródmieścia. Fajnie gdyby było trochę „wow” klimatu: ogródek, przyjemny widok, może coś bardziej romantycznego albo po prostu z super atmosferą do spokojnego posiedzenia wieczorem przy kolacji :)

Najbardziej interesuje mnie kuchnia włoska i owoce morza, ale chętnie przyjmę też inne propozycje, jeśli miejsce jest naprawdę urokliwe i dobrze karmią ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szrono: kuchnie włoska ostatnio super jadłem we włoskim strajku - lasagne w panko, pizza z ricottą w brzegach 10/10 - lokalna ul rysiej
No ale klimat taki że sporo ludzi jest
Jakby była pogoda to np do różanej można pójść ale to Polska kuchnia bardziej to przy puławskiej albo do ale wino i tam jest patio fajne to mokotowska
Tak się zastanawiam gdzie można jeszcze usiąść na zewnątrz i żeby
  • Odpowiedz
@szrono: kurde rzadko tam bywam na jedzenie. Pamiętam że była dobra knajpka hinduska chyba na KEN no i masz dziurkę od klucza przy nowoursynowskiej
  • Odpowiedz
Fajne czasy mamy...
Przed kovidem obiad 14-16zł + zupa 7zł - zestaw dało się kupić nawet za 15zł (danie dnia + zupa)
Po kovidzie obiad ok 20-25zł + zupa 12zł - wychodziło ok 30-35zł za zestaw

Ostatnio byłem na weekend wyjazdem w 4 osoby - 2 knajpy w małej mieścinie
Opcja1 - pominąłem bo ceny zniechęciły. Schabowy + 2 ziemniaki + jakiś dodatek 62zł / żurek 25zł (lub inna zupa - 23zł) jak ktoś weźmie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artem17: Minimalne wynagrodzenie w 2019 roku wynosiło 2250 zł brutto

Dla przypomnienia: od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4 806 zł brutto miesięcznie

Na temat cen w uk, nie wypowiem się merytorycznie bo ciężko powiedzieć co znaczy top. Ale byłem na weekend i wydałem więcej niż 1000zl.
  • Odpowiedz