Czy ktoś z branży może się wypowiedzieć jak wyglada akcja ratunkowa przy takim wypadku?

Nikt o własnych siłach nie wychodzi, straż wyciąga ciała i co teraz?

Zakładamy kilka wersji

A)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@30062018
a) Jeżeli wszystkie osoby, w tym wypadku cztery są w samochodzie i nie dają oznak życia czyli w tym wypadku wykonujesz procedurę AVPU (choć nie zawsze)
A - ocena stanu przytomności
V - reakcje na głos/dźwięk
P - reakcja na ból
U - stwierdzasz jak wszystko powyżej jest ujemne wyciągamy i każdemu wykonujesz tzw. Procedurę ABC czyli bez opisywania sprawdzasz podstawowe funkcje tj. Oddech, tętno. Jeżeli wszyscy są negatywni mierzysz siły
  • Odpowiedz
Nie ma to jak złapanie wieczorkiem skurczu w dole brzucha tak gigantycznego, że pelzniesz jak robal po podlodze xd Ani ciąża ani okres, co jest grane? Lewdo gadać mogłam, łzy ciekną z oczu. Dobrze że niebieskiemu udało się wykopać z szuflady lek rozkurczowy. Ból był tak nagły i mocny, zaskoczył mnie, więc poprosiłam o karetkę. No ale wiadomka, nie przyjechali bo nie jestem menelem leżącym na przystanku xd Dobrze ze miałam jeszcze
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciemnienie: Skoro gadałaś z lekarzem i powiedział ze nie jest to sytuacja pilna, to czego spodziewałaś się w szpitalu? Że nagle pilna będzie? W szpitalu jako 'karetkowa' wjechałabyś szybiej za triage, dostała kroplówke i wysłaliby cie do POZu. Straciłabyś duzo więcej czasu i nerwów. SOR to też nie jest magiczne miejsce, tam się zaopatruje pacjentów 'objawowo', robi podstawowe badania i kieruje na dalsze leczenie szpitalne bądź do POZu. W twoim
  • Odpowiedz