Substancje psychodeliczne obrosły mitami, a brak edukacji pozwala tym mitom przetrwać. Jak naprawdę wygląda leczenie psylocybiną i co na ten temat mówią eksperci?
Hej, Opiszecie swoje doświadczenie z mikrodawkowaniem grzybów? Ile oraz w jakim systemie przyjmowaliście (ile dni przerwy między dawkami itp.) i w jakiej postaci? Proszek do tabsa i zapijany wodą? Zauważyliście jakieś efekty?
@DrGreen_2: Dzięki za odpowiedź, spróbuję zacząć od 0.1g i powoli będę szedł w górę szukając sweet spota. Długo czekałeś na wymienione efekty? Zastanawiam się czy mikrodawki mogą również wpłynąć na kreatywność/abstrakcyjne myślenie np. w kontekście gry na instrumencie
@imthehighestintheroom: efekty mialem juz za pierwszym razem (tzn pierwszy raz glownie skladal sie z bardzo dobrego samopoczucia), i kolejne byly rownie dobre. Domyslam sie, ze tym bardziej wspomagaja kreatywnosc, chociaz u mnie swietnie dziala do skupienia przy pisaniu formul w Excelu :)
@odczepciesie2: To nie jest takie proste. Działanie kwasu ibotenowego to głównie aktywacja receptorów NMDA i mGluR. Początkowo działa sedatywnie i uspokajająco, a potem euforycznie z atakami paniki aż do drgawek. W związku z aktywacją NMDA jest neurotoksyczny i powoduje amnezję wsteczną. Dodatkowo dochodzi działanie metabolitów (MUSCIMOLU). Tak więc zjedzenie kilograma grzybków jest średnim pomysłem. Bardzo średnim.
Zjadłem dzisiaj jakieś 1,5-2g grzybów i nawet fajnie było. W smaku były zajebiste, takie ususzone fajne. Zjadłem je przed prysznicem, i od razu bardzo przyjemnie się brało prysznic, ubrałem się i wyszedłem do lasu, było mokro i pochmurno, wkońcu po 30 minutach zacząłem czuć bodyhigh. Przeniosłem się do pokoju na chwile i widziałem różne paterny na suficie i ścianach, zajebiście sie ruszały tekstury rzeczy. Przez jakaś godzine smialem sie bez przyczyny, normalnie
@jakub172: rób lemonteka, a jak się boisz to weź po prostu mniej. Lemon wcale nie jest 4x mocniejszy może 1,5x, ale trwa krócej, co dla mnie jest zaletą i nie siada na żołądku jak suszone.
#psychodeliki #mdma #psylocybina Pytanie, jak znaleźć kogoś kto by mi towarzyszył podczas terapeutycznego tripa? Jest to możliwe w naszym kraju aby znaleźć terapeutę który by poprowadził taką sesje na tych środkach? Znacie może jakieś grupy/fora ludzi zainteresowanych terapeutycznym działaniem psychodelików gdzie można znaleźć jakieś informacje na ten temat?
Biorę sobie czasem #mdma sam w domu na traumę i depresje, ale mam poczucie że o
Sprostowuję swój wpis. Świetnie się zrekompensowali i zdecydowanie zostaję w tej współpracy. Warto było chwilę poczekać. Ewentualnie mogę Wam zasugerować robienie zamówień z wyprzedzeniem. Jakość produktów świetna, ceny bardzo dobre. Polecam.
#psychodeliki ktoś mikrodawkował lsd i grzyby? są jakieś różnice? można je łączyć czy raczej to nie ma sensu? trochę jestem słaby w temacie lsd, jakby ktoś był miły i napisał do mnie na priv, bo miałbym kilka pytań
LSD - Czasami bolała mnie głowa i nie byłem pewien, czy to LSD, czy coś innego. GRZYBY - Sam je hodowałem, więc wiedziałem co spożywam, zero bólów głowy, lepszy nastrój, samopoczucie, produktywność, minusem jest to, że ciężko dobrać odpowiednią dawkę, bo nigdy nie wiadomo ile psylo jest w grzybie, więc zdarzało się wziąć za mało (brak efektu) lub za dużo (marzycielstwo zamiast produktywności).
#psychodeliki ktoś z was bawił się w tripy na grzybach czy innej substancji i miał na tyle mocne doświadczenia, że się z czegoś wyleczył? np. depresja, nieśmiałość, zaczął bardziej doceniać życie i ogólnie życie weszło na poziom wyżej? przymierzam się do swojego tripa, wcześniej próbowałem na 2 i 3,5g w lemon tek złotego nauczyciela jednak mniejsza dawka zadziałała słabo, a druga jedynie to, że miałem świetny humor, ale żadnych wizuali
Pamiętaj, że psychodeliki nie są lekarstwem, tylko narzędziem i nie od dawki zależy co się stanie, a od Twojej psychiki i settingu oraz przygotowania. Jeśli masz obawy, a Twoim celem jest wylecenie się z problemów które wynikają już z Twoich przekonań obecnie znajdujących się w podświadomości, znajdź terapeutę który pomoże Ci przygotować się do podróży a przede wszystkim potem ją zintegrować. Integracja jest nawet ważniejsza, niż sama podróż. Terapeuta pootwiera Cię na
@ciapatyplisdontbrejkmajhart: spróbowałem raz było dobrze nawet lepiej niż zajebiście później drugi raz i już nie chleje bez opamiętania własne doświadczenie pewnie znajdzie się ktoś kto potepi
Terapia grzybami psylocybinowymi pomogła alkoholikom zmniejszyć liczbę dni ciężkiego picia o 83 procent. Zobaczcie, jak grzyby mogą pomóc w leczeniu alkoholizmu
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Wydaje się, że bardzo trudno osiągnąć wysoki stopień zaawansowania w medytacji (szczególnie osobom z #adhd #depresja czy #nerwica), odpowiadający pierwszemu etapowi oświecenia (stream entry), o trzeciej czy czwartej ścieżce wg Theravady nie mówiąc. Jak to jest z dostępnością czegoś bardziej osiągalnego, co znacząco może się przełożyć na stabilną, ogólną redukcję cierpienia i szczęście niezależne od warunków? Próby znalezienia takiego "low-hanging fruit"
@mirko_anonim: Próbowanie różnych technik systematycznie po kolei aż coś zaskoczy, jest najlepszą metodą na to jaką znam. Niemal na pewno istnieje coś takiego jak duża różnica w tym jak te różne metody są dopasowane/działają na różne mózgi/umysły różnych ludzi. Mam na myśli to że bardzo możliwy jest tego typu scenariusz: osoba X próbuje Vipassany przez miesiąc przez 1h dziennie, nic się nie zmienia pod względem PNSE, przez kolejny miesiąc próbuje
@mirko_anonim Nie znam tych metod które wymieniasz ale wydaje mi się że uproszczone metody kognitywne, w wersji lite, będą mieć ograniczone działanie. Dlaczego? Ponieważ pozytywne przezwojenie mózgu zabiera sporo czasu. Neuroplastyczność w wieku dorosłym zabiera sporo czasu. Dla mnie najlepszym przykładem jest Mingyur Rinpoche. W wieku dziecięcym cierpiał na ataki paniki i wg jego słów całkowite uleczenie zajęło mu 6 lat nieprzerwanych medytacji. Wtedy uczynił symptomy tych ataków obiektem medytacji i
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Dlaczego kręgi związane z #buddyzm #medytacja #mindfulness i #psychodeliki wydają się tak podatne na ideologizację w nurcie "woke"? Czy doświadczyliście z tego tytułu jakichś problemów czy frustracji? Czy nie jest tak, że skoro te środowiska tak bezkrytycznie przyjmują wiele z elementów świeckiej religii woke, które stoją w opozycji do (często cenzurowanych) statystyk, to wiele poglądów i spostrzeżeń nauczycieli medytacji/psychonautów również
@mirko_anonim: To chyba jest odwrotnie. To ludzie z kręgów woke interesują się pozostałymi rzeczami.
to wiele poglądów i spostrzeżeń nauczycieli medytacji/psychonautów również należy poważnie kwestionować jako przykład podatności na sugestie?
Kwestionować należy wszystkie poglądy i spostrzeżenia wszelkich guru. Nie możesz niczego przyjmować na wiarę, bo nie o to chodzi w medytacji. Choć kwestionować to niekoniecznie dobre słowo. Trzeba spostrzec fakt niewiedzy i szukać odpowiedzi - bez nastawiania się na to,
@mirko_anonim: ja osobiście sympatyzuje z buddyzmem. Ale już miałem okazję zaobserwować w pewnej grupie zachowanie które bardzo mi się nie spodobało. Trzeba mocno uważać żeby nie dać sobą manipulować. Buddyzm to Religia i niemal pewne jest że znajdą się osoby chcące nas zmanipulować, tak samo jak w każdej religii bo tacy są ludzie... obłudni. Najlepiej pójść własną drogą.