@kosma666 a dziękuję: usunąłem z terenów zielonych drewniany kij z grubymi zszywkami (co by się stało gdyby jakieś psiecko wzięło ten badyl z ostrymi zakończeniami zszywek do pyszczka!), a plastikowy laminat oddzieliłem i wyrzuciłem do odpowiedniego pojemnika na plastiki.

Wszystko w trosce o nasze psiecki, śmieci usunięte, elementy niebezpieczne zutylizowane.
  • Odpowiedz
Sierściuch przetrwał kolejne lato i teraz nabiera puchu na zimę. Niedługo przybierzą swoją ostateczną, zimową formę wielkiej, trójkolorowej włochatej kulki.

#pokazpsa #psy
maybe - Sierściuch przetrwał kolejne lato i teraz nabiera puchu na zimę. Niedługo prz...

źródło: DSC_0310

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako właściciel psa jestem mocno zawiedziony innymi posiadaczami psów na górskim szlaku. Połowa psów bez smyczy… banda idiotow, raz że nie widomo co psu odwali, bo pies to tylko pies i ma swoje instynkty, a dwa - że sie nie boją, że ten pies pójdzie im w las, gdy zauważy zwierzynę. Oczywiście dwa psy narobiły na szlaku i właściciele zero reakcji. Ja do nich celowo podszedłem z woreczkiem i mówię „może się
PanTuNieMieszkasz - Jako właściciel psa jestem mocno zawiedziony innymi posiadaczami ...

źródło: image

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dodam że sam mam yorka terriera (normalny, żadna miniaturka), którego adoptowałem na emigracji. Zawsze na smyczy, przy nodze, dyscyplina, szczeka tylko jeśli coś mu dolega. Nawet takie „szczury” muszą mieć dyscyplinę i być ZAWSZE na smyczy. Odpinam go tylko na działce, która jest ogrodzona solidnie. W każdych spodniach czy kurtce czy plecaku mam zawsze woreczki.
W sumie na uj się produkuje, skoro do połowy elity internetu nic nie dotrze (
  • Odpowiedz
Skąd foto?
Wczoraj też byłem w górach na spacerku i z daleka widziałem taka sytuacje: schodzimy już w dół, a paredziesiat m za nami idą jacyś ludzie z dziećmi. Dzieci sobie biegają. Z naprzeciwka pod górę idą ludzie z psem luzem jakiś taki chudy na długich łapach i krótka sierść. Trochę jakby jamnik na wysokim zawieszeniu.
No i Za chwilę słyszę z tyłu te dzieci płaczą oglądam się i dzieci uciekają w
  • Odpowiedz
Szukam rozwiązania zagadki przyczyny dolegliwości które dotykają mojego psa.
Jest to suczka, mieszaniec, ma 6 lat, waży 5kg. Od najmłodszych lat regularnie co kilka tygodni pies miewa dolegliwości układu trawiennego, zaczyna się od przelewania w brzuchu, braku apetytu, braku aktywności, kończy się wymiotami zazwyczaj bez treści. Pies ewidentnie odczuwa bóle, spaceruje w kółko po podłodze i rozciąga się próbując pozbyć się dyskomfortu. Wszystko trwa zazwyczaj 1-2 doby. Następnego dnia pies budzi się
Kononienko - Szukam rozwiązania zagadki przyczyny dolegliwości które dotykają mojego ...

źródło: bibuś

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
Przed 7 wyjechałem, mały ruch, ludzi na cmentarzu trochę się kręci, o takiej godzinie można odwiedzić bliskich bez problemów komunikacyjnych. Polecam wszystkim. A cmentarze mam w ramach jednego miasta więc to nie problem objechać.
  • Odpowiedz
ludzie na wsi to jednak mieli lata temu ręke do zwierząt ( ͡° ͜ʖ ͡°) pies szybko się uczył kto jest górą i nawet się szczeknąć nie odważył a co dopiero zacząć warczeć

no ale ludzie zmiękli to psy zaczeły ich dominować

#psy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miazdzacyorangutan: Nie tylko na wsi :D

Ostatnio zesmy tak w gronie znajomych gadali i kumpela wspominala. Mieli kiedys kundla (ale dosc sporego) i raz jak jej ojciec byl z nim na spacerze to piesel sie wyrwal i polecial za kotem. Raz :D jak wlasciciel z psem sie spotkali pod klatka to se "pogadali" :D kumpela mowi ze od tamtego czasu mogl chodzic bez smyczy, koty mogly biegac, a jedyna reakcja
  • Odpowiedz