@nikifor: w tej całej rodzince wszyscy poje**ni, dzieci ciężko winić za nieodpowiedzialność i głupotę rodziców ale później mogą przejąć maniery rodziców - psiarzy, a jak wiemy psiarze to brodzik intelektualny
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Casuel:

osoby, które są uprzedzone do zwierząt i traktują je przedmiotowo, bez empatii, uważają siebie za lepsze i bardziej uprzywilejowane również wobec wszelkich mniejszościowych grup ludzi, grup postrzeganych jako "obce"."


Ja nie jestem uprzedzony do zwierzat tylko do nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy:
-trzymają duże psy w
  • Odpowiedz
W pożarze stracił właściciela i dom. Pies wciąż czeka na pana

W Radzyniu spłonął dom, a w pożarze zginął człowiek. Z budynku wybiegł jego pies — "przerażony, osmalony… ale żywy". I choć każde zwierzę powinno instynktownie uciec od niebezpieczeństwa, on postąpił inaczej. Jak relacjonuje Żurawski: "Nie uciekł. (…) On wrócił."

"Chodzi wokół spalonego domu, kręci się po podwórku, szuka… Bo nie wie, że jego pan już nie wróci. On tylko czeka."

Mieszkańcy
Casuel - W pożarze stracił właściciela i dom. Pies wciąż czeka na pana

W Radzyniu sp...

źródło: 1000002555

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wegrzynski: czyli nagonka to przez ustawę łańcuchową? Trzeba sprawdzić kto głosował przeciw to się dowiemy komu ta nagonka na rękę. W ciemno obstawiam Czarnka z kolegami
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
inspirujący-znawca-53: Szczerze mówiąc gdzie trzeba być, przebywać żeby chcieć tak się bronić? Gdzie jest tak niebezpiecznie?

Może najlepszym akcesorium do samoobrony jest samochód. Kiedy mialem 15 lat też nosiłem nóż chodzac po ulicach. Teraz rzadko chodzę na piechotę

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
  • Odpowiedz
@duzy_gracz: ciekawe czy istnieje pieski przegryw, czyli sytuacja, w której dana właścicielka obcowała z jednym ze swoich psów, ale nie obcowała z innym (gdy posiadała więcej, niż jednego), albo z kolejnym (gdy poprzedni zdechł)
  • Odpowiedz
@duzy_gracz: proszę nie przekręcać pojęć. Psiegryw to ktos kogo nikt nie lubi i nie kocha, wiec musial sobie kupic "przyjaciela" ktory za miske karmy lata za psiegrywem, a psiegryw w końcu czuje sie lubiany xD
  • Odpowiedz
Mireczki i Mirabelki mam poważny problem.
Od kilku miesięcy posiadam pieska, jest on cudowny i kochany. Daje naprawdę dużo radości i miłości, jednak jest jeden niesamowity problem z nim…
Trafiła nam się gaduła i rozumiem doskonale, że może sobie szczeknąć od czasu do czasu, ale on wpada w tantrum. Nie da się go uspokoić jak już zacznie.
Najgorsze jest to, że potrafi zacząć tak szczekać również po ciszy nocnej.
Sąsiedzi muszą być niesamowicie zdenerwowani, przepraszałam już
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CytrynowaKobieta: z takich porad na szybko, to jak zaczyna szczekać to absolutnie przerwij wszystko co z nim robisz i przestań zwracać na niego uwagę, jak będzie chwila że przestanie szczekać to możecie wrócić do zabawy.

Obawiam się że każde szczekanie z innego powodu będzie trzeba traktować osobno. Np jak cos usłyszy na klatce to szczekanie mozesz przekierować np na gryzienie zabawki i jest szansa że po jakimś czasie w tej
  • Odpowiedz
Miraski i Mirabelki, mam powazny problem natury egzystencjalnej
W moim ogródku zamieszkał kot a raczej kotka, bo mam jako jedyny z sąsiedztwa wiatę na rowery i stropian na ziemi, więc sobie spała na tym stropianie, od ziemi nie ciągni i wiata osłania od wiatru
Nigdy kotów nie miałem, całe moje zycie były psy w domu na przestrzeni lat
Ale koty też lubię, więc by było jej cieplej, to kupiłem jej domek z poduchą, by miała
iterazwchodzejacalynabialo - Miraski i Mirabelki, mam powazny problem natury egzysten...

źródło: IMG_20251121_113543_798

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Weź do weta, ogarnij jej preparaty na pasożyty, zrób badania krwi i wykastruj, a potem poproś jakąś lokalną organizację od zwierzaków o pomoc w znalezieniu jej nowego domu.
  • Odpowiedz
@kitty-cat: Potwierdzam, przygarnelam raz z marszu wiejskiego kociaka co chował się w stajni i nigdy w życiu kuwety na oczy nie widział, a niczego nie musiałam uczyć. Pierwszego dnia nawet nie miałam kuwety tylko karton z ziemią doniczkową i pierwsze siku było tam, potem już bez problemu do kuwety.

@i_teraz_wchodze_ja_caly_na_bialo: do weta możesz zabrać ją nawet w jakimś kartonie z dziurkami jeśli nie masz transportera, zwab ją tam
  • Odpowiedz