#anonimowemirkowyznania
Planuję się przeprowadzić do mieszkania z przyjacielem - no właśnie to tylko przyjaciel i wolałabym, żeby tak pozostało.
Maksymalnie skracając oboje 23 lvl, poznaliśmy się na studiach razem dojeżdzaliśmy, a oboje +- 30 km na uczelnie, więc siłą rzeczy mieliśmy od początku duży i dobry kontakt.
Teraz w tym samym mieście pracujemy i nie chce nam się dojedżdzać i w zasadzie w końcu chcę iść na swoje, dogadaliśmy się i poważnie
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: cóż na moje 50/50 możecie zostać znajomymi, a możecie raz się upić i wylądować w łóżku nigdy nie wiesz, no chyba że któreś z was jest na tyle odpychające fizycznie że nawet po pijaku by to nie przeszło.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Perkotka: Ja miałam kiedyś przyjaciółkę z podwórka, zawsze się bawiliśmy razem. Była troszkę starsza ode mnie, chyba z 3 lata. Nagle się wyprowadzili i od tamtej pory czasem zastanawiam się co u niej. Niestety nie pamiętam jej nazwiska więc nawet nie znajdę na FB ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam (miałam) dość dobrego kumpla, ale odkąd ma dziewczynę, nie spotykamy się i jedyny nasz kontakt to messenger. Pisał kilkukrotnie, że chciałby się spotkać, ale odpada ze względu na jego dziewczynę, no chyba że ona gdzieś wyjedzie. Nigdy między nami do niczego nie doszło, więc trochę nie rozumiem, czemu się tak boi ze mną spotkać. A może to normalne? Jak jest w waszych związkach, macie przyjaciół płci przeciwnej, z
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Bo to tak dziwnie, że on z kimś jest ale też wyskakuje sobie z tobą na miasto. To już nie wypada. On ma już dziewczynę. Kolega z kolegą na piwko to jeszcze ok ale kolega z koleżanką i to sam na sam, no nie bardzo.
Co innego jakbyście gdzieś trójkę poszli lub większym gronie. Spotykanie się bo jego dziewczyna gdzieś pojedzie to ta średnio bardzo. To takie nie uczciwe
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Szukam koleżanki z Warszawy lub okolic (najlepiej północnych rejonów). Jestem kobietą, mam 32 lata. Nie mam specyficznych zainteresowań, ale mogę rozmawiać na większość tematów, może poza takimi, jak astrologia, magia - to nie są moje klimaty. Chętnie wybiorę się do kina albo na zwyczajną kawę. Zwykle nie piszę zachęcająco, ale w prywatnych kontaktach myślę, że jestem raczej miłą i przyjacielską osobą. Dlatego, jeśli tak jak ja, czujesz, że potrzeba
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przyjaciółkę


@Czerwony_jak_WIG20: Jeśli Ty nic do niej nie czułeś, to ona utrzymywała tę znajomość, bo liczyła na coś więcej. Teraz nie jesteś już potrzebny. Nie ma przyjaźni damsko - męskiej. Jedna ze stron utrzymuje to w nadziei, że kiedyś status relacji się zmieni.
  • Odpowiedz
Czy zgadzasz się z następującymi stwierdzeniami:

1. Samotność to zawsze wybór. Jeśli ktoś czuje, że totalnie nie pasuje pod wieloma różnymi względami i przez swoją inność nie może znaleźć "swoich" ludzi, z którymi mógłby się dogadać, to to jego problem, że jest zbyt odmienny i nie może znaleźć swojego miejsca. Zawsze może przecież się dostosować do ogółu.

2. Zawsze lub prawie zawsze, jeśli jest się innym (pod względem poglądów, podejścia do różnych

Zgadzacie się?

  • 1. Tak 2. Tak 3.6% (2)
  • 1. Tak 2. Nie 20.0% (11)
  • 1. Nie 2. Tak 16.4% (9)
  • 1. Nie 2. Nie 60.0% (33)

Oddanych głosów: 55

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbym, żeby osoba, którą bardzo lubię, też mnie lubiła jak kiedyś, ale ta osoba woli skakać na bolcu chada. Waham się, czy jest sens ją przeprosić za to, że istnieję, czy lepiej się zmasturbować. #przyjazn #relacje #zwiazki
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój przyjaciel umiera, a właściwie mój piesek, jestem z nim teraz, leżymy sobie na kocu na trawie i patrzymy na siebie. Niby człowiek wiedział że z psem coraz gorzej, ale jakoś tak zawsze wydaje się że to jeszcze nie teraz. Ale to już chyba finito. Jak żyć...
#smutek #pies #przyjazn #weterynaria
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie do osób, które jako wolontariusz miały okazję brać udział któregoś roku w #szlachetnapaczka. Wiadomo, że nowe znajomości między wolontariuszami nie są głównym zamysłem tej akcji, ale jestem ciekaw czy się zdarzają. Podam wam kilka odpowiedzi i jakbyście mogli wybierzcie tę, która najbardziej opisuje wasze doświadczenia.

1. W zasadzie nie angażowałem się w znajomości, wykonałem swoje obowiązki bez głębszych kontaktów z jakimkolwiek innym wolontariuszem.
2. Trafiła się jedna lub

Która odpowiedź najbardziej pasuje do was?

  • 1 57.1% (4)
  • 2 0% (0)
  • 3 28.6% (2)
  • 4 14.3% (1)

Oddanych głosów: 7

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach