Wieloletni pracownicy szpitala potwierdzają, że wspomniany informatyk często bywał niedostępny. - Wydzwaniały do niego oddziałowe, a on nie odbierał telefonów albo mówił, że ma zlecenie w innej firmie i przyjedzie później, co często nie następowało. To było naprawdę częste i utrudniało codzienne funkcjonowanie szpitala - mówi nam jedna z pielęgniarek.
- Po objęciu funkcji prezesa zrobiliśmy



























#programista15k #podatki
Dobrze robi Tusk?