Uwielbiam te po PRLowskie ośrodki wypoczynkowe rozrzucone po Polsce wszędzie tam, gdzie były co ładniejsze jeziora. W jednym z nich byłem latem na tygodniowych wakacjach. Wykupiony przez zapalonych młodych ludzi i urządzonych po nowemu, ale nadal dający wrażenie bycia w małej komunie, blisko innych wczasowiczów. Już bez zbiorczej łazienki po środku z prysznicami bez zasłony i z drewnianą kratownicą pod nogami. Teraz każdy lokal miał własną i piękną łazienkę, ale w gruncie
pogop - Uwielbiam te po PRLowskie ośrodki wypoczynkowe rozrzucone po Polsce wszędzie ...

źródło: comment_16411684586dnpovGNpceE2blnTWEQro.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
@pogop: takie stare szeregowce po remontach jak najbardziej są na plus. Koniecznie z małym tarasem do posiedzenia wieczorem i nic więcej nie potrzeba, większość czasu i tak spędzi się nad wodą albo aktywnie.
Za to dla mnie hitem jest taki domek drewniany w lesie, ale też już nad samym jeziorem. Rozproszenie domków trochę zmniejsza szansę na imprezującą całą noc ekipę tuż obok, daje trochę więcej prywatności i ten niesamowity klimat
white_duck - @pogop: takie stare szeregowce po remontach jak najbardziej są na plus. ...

źródło: comment_1641172356V0AVTHWBBQcCmdx8aLZ1fu.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz