Mirki, potrzebuję porady z zakresu prawa.
W kwietniu miałem kolizję samochodową, moja wina, wyjeżdżałem z parkingu, nie ustąpiłem pierwszeństwa, no nic. Wezwaliśmy z gościem policję, dostaliśmy po mandacie (gość jechał pod prąd, no ale wina i tak moja). Wszystko rozeszło się po kościach, zapomniałem o sprawie. Do czasu. Dostałem wczoraj przedprocesowe wezwanie do zapłaty jak poniżej. I w związku z tym pismem, nie powiem najpierw dość mocno się wystraszyłem, że mam płacić
W kwietniu miałem kolizję samochodową, moja wina, wyjeżdżałem z parkingu, nie ustąpiłem pierwszeństwa, no nic. Wezwaliśmy z gościem policję, dostaliśmy po mandacie (gość jechał pod prąd, no ale wina i tak moja). Wszystko rozeszło się po kościach, zapomniałem o sprawie. Do czasu. Dostałem wczoraj przedprocesowe wezwanie do zapłaty jak poniżej. I w związku z tym pismem, nie powiem najpierw dość mocno się wystraszyłem, że mam płacić





















Miasto miało do niej maila i telefon, jest również zameldowana w Katowicach od ponad roku. Wczoraj urząd miasta dokonał egzekucji z
1. Na pewno nie pobrał ich urząd miasta, pewnie urząd skarbowy i tak on ma pełne prawo dokonać egzekucji.
2. Skoro jako adres zamieszkania w trakcie pracy podała adres studencki to mogli tam wysyłać, przesyłka 2 razy awizowana traktowana jest jako dostarczona. To w jej interesie jest pilnować i sprawdzać, tym bardziej, że jak mówisz część rat spłaciła więc o długu wiedziała.