Ludzie skazani na wynajem muszą mieć silną psychikę, albo jakiś żelazny plan na swoje życie typu "za 3 lata wszystko się zmieni, teraz trzeba tylko zacisnąć zęby" ale wtedy musisz mieć jakiś wkład własny, zapewnioną pomoc rodziców, perspektywę solidnej podwyżki itp itd. Ciężko pracujący człowiek oddający połowę zarobionych złotówek na wynajmowanie kurnika, albo w ogóle pokoju i dzielącego przestrzeń z kimś obcym....dla mnie to jest absolutny koszmar i upodlenie. Ja np nie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
do domu rodzicow


@Arivederczi: ilu obecnie wynajmujących posiada rodziców z domem na wsi? 1%? to po co w takim wypadku coś wynajmować? lepsze piętro w takim domku, nawet w jakimś powiecie i zakręcenie się w lokalnym kołchozie, niż podbijanie nadwiślańskich metropolii kosztem wegetacji i spłacania kredytów obcych ludzi
  • Odpowiedz
@Zopyross: a to nie można wynajmować i zbierać na wkład / mieszkanie / dom i kupić później? W czym problem? Ja wynajmuje, bo wynajmować mogę 32 metry, a kupić takiego małego nie mam zamiaru, ładować się kredyt bo same bile też nie zamierzam. Dzięki temu jestem wolnym człowiekiem, mimo że napycham komuś kieszenie zamiast spłacać coś swojego, ale wszystko w swoim czasie
  • Odpowiedz