Przyjeżdżajcie tu póki nas stać. Jeszcze parę lat ETS i Wietnamczycy będą jeździć do Europy małpy oglądać. Tu się buduje na potęgę. Co mnie trochę wkur...a. Rezydencje że głowa mała. Stare i nowe. Wzdłuż rzeki Han Gang na rowerze nie przejedziesz. Same budowy. Dzisiejsze zdjęcie z mojego balkonu #wietnam #azja #podroze
Jgruyf - Przyjeżdżajcie tu póki nas stać. Jeszcze parę lat ETS i Wietnamczycy będą je...

źródło: 1000008279

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@Jgruyf: Mieszkańcy mają fioła na punkcie sprzątania. Nie było gdzie kiepować, więc na ulicę. Jak wychodziłem następny raz, kiepów nie było. Pozamiatane. Ale szczurka i tak można spotkać na czarującej uliczce.
Jgruyf - @Jgruyf: Mieszkańcy mają fioła na punkcie sprzątania. Nie było gdzie kiepowa...

źródło: 1000008043

Pobierz
  • Odpowiedz
Siemanko, lecę niedługo do Barcelony i wolałbym nie wrócić bez telefonu. Słyszałem sporo o tamtejszych kieszonkowcach. Polecacie jakieś sprawdzone zabezpieczenia przed wyrwaniem z ręki? Myślałem o jakiejś smyczy z wkładką pod etui (tzw. lanyard). Testował ktoś takie rozwiązanie i poleci coś solidnego?
#iphone #apple #barcelona #hiszpania #podroze #kiciochpyta #bezpieczenstwo
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Birter: byłem w Barcelonie z 5 razy i nie wiem, ani razu nie czułem się zagrożony jakąś kradzieżą. Ale jak już szukasz, to sprawdź markę Pacsafe i ich produkty.
  • Odpowiedz
@lecho182: Większość osób lubi podróżować. Ale nie w taki sposób jak Julki z tindera. Jak jeszcze byłem na tinderze to laski w przedziale wiekowym 20-25 tylko o tym potrafiły gadać. A skąd miały na to fundusze? Studia + podróże w wolnym czasie za pieniądze rodziców. Bo większość z nich nie pracowała bo studiowała dziennie. Laski 25-30 to samo, też podróżowanie, ale już łączone z pracą. No ok, fajnie sobie 2-3
  • Odpowiedz
  • 56
@lecho182: Dla mnie profil zawalony zdjęciami z wakacji to czerwona flaga. Płytki, konsumpcyjny styl życia i drogie w utrzymaniu.
  • Odpowiedz
Ostatnie dni to droga przez mękę niestety dla mnie . Szlak którym idę przez jakieś 100 mili jak nie więcej to droga przez spalone lasy. Z moich ustaleń wynika że pożar lasów był ok 5 lat temu …. Mimo tego idąc lasami nie widziałem wiele nowych drzew a w zasadzie to sporadycznie były małe zagajniki gdzie rosły małe choinki . W większości spalony las jest zajęty przez różnorakie krzaki . Niestety są
matixrr - >Ostatnie dni to droga przez mękę niestety dla mnie . Szlak którym idę prze...

źródło: zlomkiemprzezswiat

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pierwszy durian zaliczony. Sztuka 2,5 kg na lokalnym markecie w cenie 170kđ/24zł całość. Obrany na miejscu. W tacce 11 dużych kawałków przypominających kamienie. Razem dość ciężkie. Tym bardziej że nie wiadomo czego się spodziewać. Babka przede mną brała takiego samego. Pewnie dla całej rodziny. Dla jednego mirka trochę dużo. W środku są jeszcze niejadalne pestki. Miałem obawy z kompletnego braku doświadczenia z owocem. Nie wiem czy odpowiedni gatunek. Różne są. Czy właściwie

Durian z lokalnego azjatyckiego rynku

  • Lubię 10.0% (2)
  • Takie sobie 20.0% (4)
  • Odpada 5.0% (1)
  • Chcę spróbować 30.0% (6)
  • Nie ryzykuję 15.0% (3)
  • Tylko z lokalną pięknością 20.0% (4)

Oddanych głosów: 20

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jgruyf: Kurde mnie niedawno tak korciło na durian, 200g mrożony 24€... i to nawet nie ma porównania do świeżego.
@Pesa_elf jego na 2 maks 3 dzień po zerwaniu trzeba zjeść. W dobrych azjatyckich marketach blisko lotniska we Frankfurcie, Amsterdamie trafia się w sezonie świeży- ale to ryzko około 100€ i nie wiesz co będzie w środku. Lepiej polecieć tam i popróbować 3-4 różnych za grosze.
  • Odpowiedz
#podroze #samochody Rozmawiam ze znajomymi, że jadę swoim autem do Włoch czy Francji, to mi mówią że oni by się bali że im ktoś porysuje i wolą auto z wypożyczalni.
Dla mnie to trochę stawianie wszystkiego na głowie. Wyjazdy po Europie to właśnie ta część roku, gdzie mam najwięcej przyjemności z jazdy samochodem i dlatego kupiłem sobie nowy samochód. Jak się porysuje, to się porysuje. Trudno. I tak
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DerMitteleuropaer: Ja też lubię swoim autem jeździć i tylko raz miałem szkodę na wakacjach - ktoś mi w Macedonii zrobił wgniotkę ze zdartym lakierem. Zrobiłem z AC po powrocie i zapomniałem o sprawie. Nie po to wydaje pieniądze na auto i ubezpieczenia żeby potem z tego nie korzystać.
  • Odpowiedz
@crespo: Wiesz, ja kupiłem auto na 10-12 lat, zrobię przez ten czas pewnie około 300 tysięcy więc i tak będę sprzedawał w cenie złomowej. Dlatego jakichś ubytków estetycznych nie robię. Mnie to nie przeszkadza, a przy sprzedaży nie będzie miało już znaczenia.
Jak nie masz DG, to sie nie opłacają żadne leasingi, tylko kupić auto za gotówkę i nim jeździć póki się trzyma.
  • Odpowiedz