Różowa się upiera na kupno vana i przerobienie go własnymi siłami. Bo to "część przygody". Mam zdolności techniczne, narzędzia i miejsce by nad tym pracować, ale dla mnie przygoda to bardziej chodzenie po Dolomitach czy grillowanie nad fiordem (jedzą z ręki) niż siedzenie w garażu.
Oba używane. Van wychodzi w ogólnym rozrachunku taniej, choć słyszałem że da się też tanio kupić kampera. Budżet dość luźny






















#zeglarstwo #mazury #jachty #podroze #turystyka