Przerobiony van czy kamper (ew. przyczepa). Za i przeciw?

Różowa się upiera na kupno vana i przerobienie go własnymi siłami. Bo to "część przygody". Mam zdolności techniczne, narzędzia i miejsce by nad tym pracować, ale dla mnie przygoda to bardziej chodzenie po Dolomitach czy grillowanie nad fiordem (jedzą z ręki) niż siedzenie w garażu.

Oba używane. Van wychodzi w ogólnym rozrachunku taniej, choć słyszałem że da się też tanio kupić kampera. Budżet dość luźny
Atreyu - Przerobiony van czy kamper (ew. przyczepa). Za i przeciw?

Różowa się upiera...

źródło: Kamper-czy-przyczepa-kempingowa.-Co-wybrac-na-zagraniczna-wycieczke-1170x500

Pobierz
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W nawiązaniu do wpisu @ZionOfel uważam, że to nie ceny jedzenia są największym rakiem polskiej turystyki, ale właśnie ceny atrakcji. Kij z atrakcjami prywatnymi, wesołymi miasteczkami, statkami wycieczkowymi czy parkami linowymi. Tutaj przedsiębiorca chce zarobić. Ale szokujące jest to, jak wysokie ceny musi zapłacić rodzina chcąca odwiedzić muzeum czy inną instytucję kultury. Państwo powinno jak najbardziej dążyć do tego, by ludzie korzystali z takich miejsc, a w przypadku dzieci to w
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki taka ostrzegajka jak jeździcie po Europie to sprawdzajcie szczególnie łóżka bo panuje plaga pluskiew w Polsce w hotelach tez sie zaczynają pojawiać i nie ważne czy to 5 gwiazdek czy hostel, pluskwy nie biorą sie z brudu, warto sprawdzić głównie materac i zagłówki jeżeli sa bo tam lubią się gnieździć, a przywieźć sobie syf na mieszkanie czy dom to kaplica.
#podroze #wakacje
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@ramirezvaca: problem narasta w stosunku do lat poprzednich, u nas oczywiście nie można mówić jeszcze o żadnej pladze ale we Francji myślę że już śmiało - pracuje w branży, wiem +/- z czym borykają się hotele obecnie i że więcej nakładów idzie na dezynsekcję niż miało to miejsce wcześniej i mało to przyjemna sytuacja i dla hotelu i dla gościa jak takie coś jest ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@nairoht: ja dostałem kiedyś pluskiew w hotelu w Czechach i przywiozłem je do domu, k---a najgorszemu wrogowi nie życzę czegoś takiego. Praktycznie nie spałem przez dwa tygodnie, na szczęście potem przyszedł kurierem z ameryki taki spray Cimexa i udało się je wybić, ale trauma została mi na lata
  • Odpowiedz