W finale 3 sezonu Warmińskich Bitew Piwnych w stylu American Wheat zmierzyli się Bartosz Grabowski oraz Michał Szydłowski. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Michał, i to on uwarzy piwo wg. zwycięskiej receptury w Browarze Warmia. Gratulacje! ( ͡° ͜ʖ ͡°) #piwowarstwo #piwnahipsterka #browarhipster #craftbeer #olsztyn #browarwarmia #warminskiepiwowary #warminskiebitwypiwne #pspd
źródło: comment_N8WXU3XwTxfeDEDhP61iDhiWbM0DWWGO.jpg
@BJXSTR: W ogóle wydarzenie trochę jakby zbyt mało promowane, zawsze obiecuje sobie że się w końcu wybiorę, ale jakoś później zapominam i tak jak teraz - napotykam na wydarzenie 20minut przed rozpoczęciem, gdzie już wszystkie miejsca zajęte xd. Ale kiedyś tam was dojade.
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@hpiotrekh: #!$%@?ą mnie już tacy piwosze-neofici, co to #!$%@? całe życie walili harnasie za 1,99 i inne tatry, a teraz nagle koneserzy piw kraftowych.

Pół biedy, jak ustawiasz się na piwo w plenerze. Teraz każdy monopolowy musi mieć w lodówkach jakieś ciachany palone, kormorany niskosłodzone i inne żywe bezglutenowe, nabierze sobie taki 6 różnych do siatki i zadowolony nie truje dupy. Ale nie daj boże kup sobie piwo jakiegoś większego browaru.
@RomeYY Rockmill browar wyklęty ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zobaczę co to z niego wogóle będzie. Celowałem w Grodziski konkurs, a póki co wędzonka dosyć delikatna. Może z czasem jeszcze się uwydatni a Grodziski dopiero za miesiąc.
#piwowarstwo
No i teraz trzymać kciuki, żeby mi to nieszczęsne piwo nie powybuchało. Super pachnie, w smaku przyjemne, tylko coś się w ogóle nie chciało klarować. Od soboty trzymane w lodówce, a jak było mętne tak jest nadal. Ale tu nie jest wygląd najważniejszy. Ogólnie jestem zadowolony, pierwsze moje piwo z surowców, Citrus APA, wyszło 39 butelek półlitrowych.
źródło: comment_GMJMDtTVOmIAhAdlLqS5RGYfDs8LvlOW.jpg
@RomeYY zdecydowanie trudniejsze, zwłaszcza na początku. Przy winie w zasadzie dajesz owoce lub wyciskasz z nich sok, dodajesz wodę, cukier, drożdże i po robocie. Potem tylko oddzielam owoce od wina i co miesiąc - dwa ściągam wino znad osadu.
A przy piwie jest to bardziej skomplikowany proces, trzeba więcej rzeczy pilnować, łatwiej popełnić jakiś błąd no i dłużej to wszystko trwa.
Ale w sumie obie czynności są przyjemne i dają satysfakcję jak
@chamsky: Ojtam, samo nasycenie w temp. pokojowej to dwa-trzy dni, jabłuszko i/lub masełko posprzątają w kolejne 24h. Nie to że namawiam do złego, ale lepiej sprawdzić czy nie są przesycone no i po 3-4 dniach serio już można wypić bez obawień. Ale oczywiście nawet przy lekkim piwie miesiąc więcej robi różnicę.