"Ale ja to lubię, a nawet więcej - wymamrotałem niby od niechcenia, w rzeczywistości jednak czując jakieś ciepło, które zasygnalizowało mi pewną powagę sytuacji.
Letni wiatr zabawiał się z długą firaną, która od czasu do czasu odsłaniała drzewa i ludzi spacerujących wzdłuż rzeki.
- Lubię tu siedzieć - kontynuowałem - lubię Twoje skręty i moje puszki, lubię podróże pociągami i nieznajome twarze, lubię klify, gotówkę na stole, lubię kiedy idziemy załatwić coś
Letni wiatr zabawiał się z długą firaną, która od czasu do czasu odsłaniała drzewa i ludzi spacerujących wzdłuż rzeki.
- Lubię tu siedzieć - kontynuowałem - lubię Twoje skręty i moje puszki, lubię podróże pociągami i nieznajome twarze, lubię klify, gotówkę na stole, lubię kiedy idziemy załatwić coś

























On nawet nie chce wiedzieć, gdzie pracuję i co robię. Pyta tylko, czy służy mi klimat, czy kobieta, z którą jestem, jest tą, z którą chcę być. No i czy słucham intuicji, czy słysze szept do ucha, boską opiekę."
#pisanie #