Chłop psuje ludziom biznesy bo jak powie, że mu nie smakuje to nagle miliony ludzi omija dany lokal, gdzie im np. mogło by smakować.
Rozwala też biznes paniom na emeryturze, które robiły sobie do tej pory za minimalną kilka dań dziennie i nagle muszę robić setki dań dziennie za tę samą minimalną, bo przyszedł taki zakolak i powiedział, że dobre. Cieszy się z tego tylko psiedsiepiorca bo ma utarg razy 100 a
okoboji - Chłop psuje ludziom biznesy bo jak powie, że mu nie smakuje to nagle milion...

źródło: Zrzut ekranu 2025-11-25 o 21.11.54

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj mordy normalnie profesjonalną miałem sesję zdjęciową przez fotografa robioną elegancko profesjonalistę, fajny miał aparat widać było, że drogi, obiektyw taki wielki długi też pewnie drogi, i się pyta mnie wariat szalony jak ja naćpany se pracuje, czy może mi porobić zdjęcia, no to mówię, no proszę bardzo, oczywiście, dlaczego nie, no i on se wariat mnie fotografował elegancko z tej strony, z tej tu bez flesza, tu nagle błyski jakby burza
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
Czyli to jak wygląda związek jest sprawą w 100% losową i nie zależy od Ciebie w tym związku? Ok przegryw xDDDDDDD


@H_Moody: z perspektywy chłopa śluby nie mają sensu bo 40% kończy się rozwodem a 70%+ tych rozwodów jest z chęci baby,
Do tego chłop jest w 80% bogatszy od baby więc straci większość majątku jak ma dzieci.

Pokaż mi firmę która ma 40%+ szansy na bankructwo i jak jej
  • Odpowiedz
@JerryJerryJerry:

Metallica


Ciężko będzie ci dyskutować z początkami Mety aż do AJFA. Nie było to nic złego, bardziej szkoda, że nie chciało im się po And Justice for All pokombinować więcej, bo i tak już mieli
  • Odpowiedz
Nadchodzi czas by odmienić swoje życie. Czas na działanie jest teraz. Nikt nie przyjdzie mnie uratować, muszę zrobić to sam. Ale mam wewnętrzną siłę by walczyć o swoje życie i szczęście i zrobię to. Rodzimy się z niczym, odchodząc nie zabieramy ze sobą niczego, więc nigdy nie ma niczego do stracenia. Sentymenty to ciężar który należy zrzucić. Obiecuję wam, że będzie lepiej niedługo! #oswiadczenie #przemyslenia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nadal lubię składać komputery ale beke mam z tego jak zmieniło się moje podejście do ustawiania tego wszystkiego po złożeniu.

Kiedyś siedziałem potem godzinami, podkręcałem procek, manualnie ustawiałem RAM itd. testowałem w grach czy podkręcanie grafiki coś daje.

A ostatnio kilka miesięcy temu kupiłem nowego Ryzena i od tamtego czasu nie ustawiłem trybu XMP xD Dopiero teraz mi jakaś gierka zaczęła przycinać to w końcu się na to zebrałem.

#pcmasterrace
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FireDash: Mam to samo. Kiedyś walczyłem o każdy fps, każdą temperaturę itd. Teraz ważne, że chodzi tak jak powinno, nie płonie komp, nie wyłącza się. Po prostu siadam i korzystam. W dupie mam szczegóły :D Nawet jak coś terkocze w kompie to jakoś nie chce mi się tam zaglądać, siadam i robię co potrzebuję zrobić na moim niewolniku.
  • Odpowiedz
#milenialsi #wygryw #przegryw #oswiadczenie #pracbaza

Tyle się mówi, że Milenialsi żyją na przełomie epok analogowej i cyfrowej, że z jednej strony GG, Tlen, Heyah, pierwsze telefony, gry online itp. a z z drugiej trzepaki, boiska itp.

Zgadzam się, bo urodzony w 1993 roku jestem ostatnim pokoleniem, które haratało w galę od 8 do 20 na osiedlowym boisku. Gdy my przestaliśmy grać, kilka
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ChickenDriver2: Ehhh, 92 here i we wakacje na osiedlu zawsze ktoś siedział na ulicy na krawężniku albo piłkie od ściany/bramy odbijał, jak ten kutafon w kiepskich. Na desce sie jeździło, popisując kicklflipem przed koleżanką, fajne czasy. A w peaku dnia, to z 10 nas było i tworzyliśmy gang. Fajnie było se. Teraz nie widać wgl, żeby coś podobnego było. Każdy w domu na tiktoku scrolluje.
  • Odpowiedz
@ChickenDriver2: hur durrr jestem 93 i jestem ostatnim rocznikiem, który…
No nie zgodzę się. Ja jestem 95 i też łaziłam po podwórku, biegałyśmy z koleżankami, gry w berka, gdzie śmietnik na placu był bazą.
I nie, nie jestem ostatnim rocznikiem, bo bawiłam się z młodszymi.
  • Odpowiedz