DNP - 2,4-dinitrophenol. Kurła wszystko wokół tej substancji jest fascynujące. Szczególnie używanie jej przez sowietów do rozgrzewania się. Jest w tym coś pięknego po prostu.

Następnie pojawia się w podręcznikach historii na froncie wschodnim II wojny światowej, gdzie Sowieci - nie wierzę, że to piszę - zażywali go, by się rozgrzać. Jest w tym coś kwintesencjonalnie Rosyjskiego, jak skrzyżowanie platońskich esencji AK-47 i Krokodilu.


Przetłumaczyłem tekst "Shilling For Big Mitochodria"
astralcodexten substack.com/p/shilling-for-big-mitochondria
Sinity - DNP - 2,4-dinitrophenol. Kurła wszystko wokół tej substancji jest fascynując...
@Sinity: Nie chcialo mi sie czytac calosci bo natrafilem na pare bzdur.
Powiem tak, niemal doktoryzowalem sie z dnp, bardzo go lubie, co roku stosuje.
Nie ma w nim zadnej magii, dalej trzeba miec deficyt, trzeba sie ruszac. Ale ma wiele pozytywnych skutkow zdrowotnych.
Jak ktos chce magii to jest t3, je sie lody i sie chudnie.
Natomiast kazda, kazda osoba ktorej polecilem dnp nie sluchala sie zalecen wiec sie nie
  • Odpowiedz
a jakie sa zalecenia


@haabero: zalecenia są trzymać się ściśle dawkowania, bo dawka śmiertelna jest bardzo bliska dawki działającej. Starczy chyba nawet wziąć dwa razy więcej niż zalecane żeby być na granicy. Dlatego zresztą nie jest to oficjalnie stosowany środek, byłoby za dużo ofiar śmiertelnych. I jeśli przez ostatnie 5 lat nic się nie zmieniło, nie istnieje żadna odtrutka na dawkę śmiertelną.
  • Odpowiedz
Na główną cyklicznie wchodzą teksty tak naprawdę o niczym - ale odnoszące się do tematu odchudzania. W ramach znaleziska zwykle jest powtarzalna do bólu "dyskusja" nawet się do nominalnego tekstu (znaleziska) nie odnosząca.

Pomyślałem że wrzucę coś konstruktywnego. Tłumaczenie artykułu jak wygląda obecnie sytuacja walki z otyłością, z naukowego punktu widzenia.

Domyślam się że nie ma opcji by to nie zostało zignorowane, ale cóż... Jak ktoś wie jak sprawić by to się
Co to znalezisk, to miałem podobnie. Ludzie w większości poszukują raczej krótkiej i szybkiej rozrywki, niż głębokich i ważnych wątków. Wolą sprawiać sobie tymczasową przyjemność, niż zdobywać nieśmiertelną wiedzę. To zjawisko też jest powiązane z powyższym, a ściślej jest jedną z przyczyn/skutków.


@nirvikalpasamadhi: A jednak, pozytywne zaskoczenie. +423/-11 w tej chwili. Aż dziwne że tak mało zakopów.
  • Odpowiedz
@Sinity: Odpowiedź jest prosta, jak content jest kiepski lub kontrowersyjny, to dostanie sporo zakopów, a jeśli jest dobry ale nudny, to nie dostanie zakopów, ale też wykopów :) Jest też magiczna granica, np. jak ktoś zobaczy w wykopalisku znalezisko co ma z 15 wykopów i 3 zakopy, to prędzej je wykopie niż znalezisko 10 wykopów 6 zakopów ;)

  • Odpowiedz
Koiety to chyba czerpią przyjemność z wyolbrzymiania problemów. Ale po kolei.

Zacząłem się odchudzać i ogólnie zdrowiej odżywiać. Zauważyłem że matka ostatnio kupuje więcej słodyczy (chociaż sama mało ich je), zaczęła nawet ciasta piec czego dawno nie robiła.
No to dzisiaj pytam dlaczego tyle tego kupuje, że może powinniśmy się zacząć zdrowiej odżywiać. Że gdyby nie slodycze to nie musielibyśmy specjalnie trzymać diety. I jej tłumacze że jak się człowiek odchudza to
@0caffe: tutaj to raczej matka-polka-boleściwa, która została podkopana w swojej misji karmicielki domowników. Podważasz jej styl żywienia, który się sprawdzał w Waszym domu od dekad
  • Odpowiedz
@0caffe strasznie sie spinasz ogolnie, jestem na redukcji i nie widze problemu w słodyczach/czipsach, sam je mam w swojej diecie XD, szybciej #!$%@? od restrykcyjnej diety niz dowieziesz redu do konca, pozdro z fartem i zluzuj troche.
  • Odpowiedz
Wrzucam to, bo może ktoś ma podobny problem. Od kilkunastu lat mam problem z wagą, w sumie bardzo duży problem ;)
Miałem przez te kilkanaście lat takie problemy jak:
- senność po posiłku
- mocne i szybsze bicie serca po posiłku
- dużą potliwość
- bezsenność w nocy
- bóle głowy
- wahania nastroju
- zajebisty głód, ale taki, że dosłownie bym pozabijał
Cukier w górnych granicach, ale w normie. Hemoglobina glikowana
@fiddle: akurat te badania w Polsce są strasznie drogie, leptyna kiedyś była po 400 PLN i czekanie 30 dni. Imho nie ma co bo tylko to zaspokoi ciekawość i powiedzmy, że to sprawa dla takich geeków w zawodzie jak ja, bo mechanizm działania jest podobny i tak - leki + dieta i chudnięcie i jak ktoś ma możliwość dodanie aktywności fizycznej
  • Odpowiedz
@Kasahara: Mam akurat ten komfort, że kasa nie jest problemem, ale rozumiem że i tak wiele by to nie zmieniło. Mam nadzieję, a biorąc pod uwagę, że pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie muszę cały czas walczyć z głodem to jest uzasadniona nadzieja, że tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem i za jakiś rok problemem będzie abdominoplastyka ;) Co do ruchu to chyba znalazłem sobie coś dla siebie, bo kupiłem
  • Odpowiedz
Jak ja nienawidzę #odchudzanie to szkoda gadać...

Moje życie to wieczny ping-pong. Czuję się, jakbym miał wybór między byciem szczuplym, a byciem szczesliwym. Nie jestem jakimś wielkim grubasem, ale przy 73 kg i krasnolduzim wzroście (1.7m) czuje się na tyle niekomfortowo, że jedyne o czym myślę, to schudnięcie.

Sek w tym, że każda aktywność fizyczna mnie nudzi, nie sprawia mi nawet najmniejszej przyjemności, jest dla mnie straconym czasem.

Każda dieta to tylko
@sasik520: Stary, ale wiesz o tym, że żeby schudnąć to wystarczy lecieć na deficycie kalorycznym? Nie trzeba nawet dupy z domu ruszać. Jak ktoś chce zrobić super formę plażową to musi chodzić na siłkę, ale jak chcesz tylko schudnąć to cały cud dzieje się w "kuchni". Dużo dużo łatwiej jest nie zjeść 300 kcal niż spalić to na siłowni.
Jeżeli nie potrafisz znieść potraw typu "fit" i odstawienia wszystkich przekąsek to
  • Odpowiedz
@lurkuje2137: dzięki za mega rozbudowany komentarz. Tak szczerze, to większości lub wszystkiego bylem swiaodmy wcześniej i się prawie zgadzam.

Prawie, bo na studiach odkryłem lowcarb i nie ma bata, że miałem deficyt, jadłem od groma boczku, kiełbachy i tak dalej. A schudłem i czułem się wtedy najlepiej w życiu, w tamtym okresie jedyny raz w życiu miałem przyjemność z biegania.

Potem coś się zesrało, miałem jakiś bliżej niezidentyfikowany problem ze zdrowiem.
  • Odpowiedz
Pierwszy raz przyjechałem dzisiaj rowerem do pracy.

Minąłem na ścieżce rowerowej +-20 rowerzystów, w tym zero kobiet. ANI JEDNEJ. Patrząc po gębach i strojach byli to pracownicy biurowi, robotnicy, pseudo-kolarze którzy wuj wie czy jadą do biura czy na treningu są. Ale sami faceci.

Dawać tu ekspertkę z hasiMACoto - czy zły rozkład tłuszczu w ciele przeszkadza wsadzić dupę na rower? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pewnie wszyscy mieli
@albo_wutka_albo_buk: Aż mi przypomniałeś, jak moja była wspolokatorka, która poszła dopiero po 4 latach do endokrynologa od otrzymania beznadziejnych wyników tarczycy, miała już sporo nadwagę i IO, obraziła się na mnie, ze schudłam, bo od razu jak dowiedziałam się, ze mam niedoczynnosc (która mi niestety poszła w nadczynność), zaczelam ogarniać dietę i ruch, lekarza i leki. Prawda jest taka, ze większość kobiet ka teraz problemy z tarczyca i chyba wszystkie moje
  • Odpowiedz
Proszę bardzo, objawy tego wyśmiewanego Hashimoto z pierwszej lepszej strony.


@fuechsinn

UWAGA UWAGA

Objawy choroby Hashimoto mogą być przez lata niezauważalne lub dyskretne

Ale u kobiet same skrajnie ciężki przypadki ( ͡º ͜ʖ͡º)

I porównanie tego z osobami śmiertelnie chorymi - XDDDDDD to aż niesmaczne

Zapomnieli dopisać punktu "niepohamowany głód"
  • Odpowiedz
Śmiejemy się z postów, gdzie piszemy, ze jakaś forma to x1 basen w tygodniu u jakiejś #!$%@? osoby, prześmiewczo, wyolbrzymiając to jakie ludzie mają o tym wyobrażenie. Najgorsze jest to, że tak naprawdę jest. Pamiętam, że gdy robiłem sobie tam fotki 1,5 roku temu, to do mojej żony przyszli znajomi, parka tam około 30 lat jak my. I cośtam pytają się czym się zajmuje no i że trenerem jestem. Pytają czy mam
Kasahara - Śmiejemy się z postów, gdzie piszemy, ze jakaś forma to x1 basen w tygodni...

źródło: comment_16580867872iGk1z9F1QlAHESR96fSQu.jpg

Pobierz
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Ostatnio na gwałt szukałam w Krakowie, bo już mi się kończyła dawka, a tu nadal pustki w aptekach. Ogólnie jeździłam po aptekach i tam gdzie się dało, to zapisywałam się na listy oczekujących. Niestety często jest tak, że właśnie apteki prowadzą listy pacjentów, do których dzwonią jak lek się pojawi - także jak próbujesz rezerwować ozempic przez ktomalek, to farmaceuci odrzucają rezerwacje, bo wydają w pierwszej kolejności pacjentom ze swojej listy. Zauważyłam
  • Odpowiedz
10 lat temu i 30kg mniej. Chodziłem wtedy na siłownie (głównie kardio), basen. Ten gościu stojący z lewej - ponieważ wszyscy ale to WSZYSCY mi wtedy gadali, że jestem grubasem - i gadali tak od lat - w pewnym momencie nie wytrzymałem i stwierdziłem, że mam w dupie dbanie o siebie. Skoro jestem grubasem od lat, to nic mi nie pomoże.

Minęło 10 lat, od paru ciągle i nowymi sposobami staram się
Cedrik - 10 lat temu i 30kg mniej. Chodziłem wtedy na siłownie (głównie kardio), base...

źródło: comment_1658082911K2lTKow50eqdChw1X43ia3.jpg

Pobierz
@Cedrik:
Jak masz czas to dorzuć do tego godzinkę roweru dziennie, wraz z dietą bez w ten sposób gubię 10 kg/miesiąc a jak nie chce mi się trzymać diety (jakieś piwko, czasem zamawiany obiad, raz na jakiś czas coś słodkiego) to ~5 kg. 15 lat temu ważyłem te 85-90 kg, z tego samego powodu olałem dbanie o wagę i większość czasu oscylowałem w okolicy 120-130 kg aż doszło w pewnym momencie
  • Odpowiedz