@dotankowany_noca: To jest komplenty dramat, że w ciągu 2 lat z meczu, w którym realnie postawiliśmy się Hiszpanom, przechodzimy do momentu w którym "pastuchy" z Albanii nas gonią 2:0 a i tak ten wynik był najniższym wyrokiem, bo spokojnie mogliśmy od nich dostać 4:0.
  • Odpowiedz
@bary94pl: Dlatego nie do końca kupuję gadkę o braku winy trenera - jasne, patałachy są patałachy i nie obwiniam za totalnie ch*jową grę Santosa czy Czesia w całości, ale jednak za takiego Sousy nagle, z dnia na dzień, ta piłka zaczęła naprawdę chodzić a patałachy przypomniały sobie, że też możemy prowadzić ofensywną grę i nie bać się "siąść" na przeciwniku.

Ciekawe czy kiedyś poznamy prawdę o kulisach odejściach Sousy -
  • Odpowiedz
Kiedyś ze współlokatorką oglądałyśmy stare polskie filmy/seriale dokumentalne: Serce z węgla, Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym, Herkules. Świetnie produkcje. Teraz odświeżam sobie "Złote łany" i bardzo przyjemnie się to ogląda, niby 23 lata przeskok gigantyczny widzę. Polecam obejrzeć #nostalgia
  • Odpowiedz
Ehh chłop pamiętał jak pykał sobie w Grand Theft Auto V. Przez ponad 4 lata na 2 platformach PlayStation 3 a potem 4. Najbardziej mnie wkręcił tryb online ale fabuła też była dobra. Ten Vibe i klimat Los Angeles i ten słynny American Dream. To było coś. Chciałbym kiedyś zwiedzić USA. Moje ulubione radio w Gta V to West Coast Classic. Radio Los Santos No stop pop fm FlyLoFM oraz soulwax FM.
Napalone_Okno - Ehh chłop pamiętał jak pykał sobie w Grand Theft Auto V. Przez ponad ...

źródło: sddefault

Pobierz
Chyba w kazdym miescie w Polsce jest takie miejsce. Obskurny chinol którego wnętrze wyglada jakby czas zatrzymał się w 2003 roku. Miejsce w ktorym jedząc czujesz sie jakby zaraz miała zacząć sie cutscenka jak w jakims starym gta. Miejsce w ktorym mając dwadzieścia kilka złotych stajesz sie cesarzem który moze #!$%@? ogromny talerz kurczaka po sajgonsku, wietnamsku lub na dowolny z 50 sposobów jaki tylko sobie wybierzesz. Wchodzisz do takiego kitajca, slyszysz
Niedoszly_Doomer - Chyba w kazdym miescie w Polsce jest takie miejsce. Obskurny chino...

źródło: image

Pobierz
Po latach postanowiłem sobie ponownie obejrzeć "Włatców Móch" i musze przyznać, że teraz, kilkanaście lat po pierwszej styczności z serialem ta animacja naprawdę uderza inaczej. Jestem po nieco ponad 25 odcinkach i nie żałuję, że wróciłem do tego tytułu.

Ogólnie może nakreślę swoją historię z "Włatcami". Ja załapałem się na tę falę włatcomanii (kiedy to serial był emitowany) będąc z pokolenia tych dzieciaków, które w tamtym okresie były w wieku zbliżonym do głównych bohaterów i które zafascynowały się serialem pomimo, że był przeznaczony dla dorosłych. Byłem więc z tych dzieciaków, które choć nie powinny, to jarały się Włatcami wtedy, gdy następowała oryginalna emisja. Powód wiadomy, była podjarka, że są przekleństwa, poważne tematy, hehe śmieszny Czesio.

Ale teraz, oglądając to jako osoba dorosła inaczej patrzę na to wszystko co jest w serialu. Teraz z perspektywy czasu dopiero dostrzegam, że w gruncie rzeczy "Włatcy" to przerysowany, przedstawiony w krzywym zwierciadle świat dzieciaków, humorystycznie przedstawione problemy, przemyślenia i zachowania tej grupy wiekowej. Ciężko było tak na to patrzeć samemu w niej będąc kiedy serial jeszcze leciał, ale teraz widząc to wszystko z dystansu kilkunastu lat naprawdę wygląda to inaczej. Sporo zachowań i sposobów myślenia jakie "chłopacy" z serialu prezentują naprawdę przywodzi na myśl okres, gdy samemu się było w ich wieku i samemu trochę takim się było lub widziało się to u innych. Fajnie też widać, jak przedstawili perspektywę dziecięcą na tematy dla dorosłych błache, ale dla dzieci bardzo ważne, np. szkolne bale, fluoryzacja w szkole, akcje picia mleka i obrzydzenie kożuchami, niepoważne i paternalistyczne traktowanie przez dorosłych itp.

Jasne,
  • 3
@MiedzygalaktycznyMors: Tak, znam te zarzuty, że "Włatcy" to jedna wielka zrzynka z "South Parku", ale mnie to tak szczerze nijak nie obchodzi. Podczas pierwotnej styczności z serialem nawet nie wiedziałem, że coś takiego jak "South Park" istnieje, potem już wiedziałem, ale nijak mnie ten serial nie interesował. Dla mnie osobiście siłą "Włatców Móch" jest osadzenie w polskich realiach, z którymi można się utożsamić, nie mające tego aspektu amerykańskie kresówki dla
  • Odpowiedz
Podczas pierwotnej styczności z serialem nawet nie wiedziałem, że coś takiego jak "South Park" istnieje, potem już wiedziałem, ale nijak mnie ten serial nie interesował.


@Kozikiewicz: To jest akurat prawda, też nie wiedziałem za dzieciaka, że takie coś jak South Park istnieje chociaż paradoksalnie za dzieciaka widziałem nawet kilka jego odcinków jeszcze na Siódemce, ale ta popularność i polskość bardziej wtedy przyciągała chociaż osobiście jestem fanem postaci Cartmana w jakiś
  • Odpowiedz
Heh #nostalgia Pamiętacie te czasy internetu na początku ? Nikt w sumie nie wiedział jaką ma prędkość, potem co niektórzy ogarniali. I tak jak ktoś miał 512Kb/s (kilobit/ sekunde) czuł się Bogiem. Ale też ludzie nie ogarnaili aby to dobrze przeliczać, bo mysleli, że plik 10 MB pobiorą w 20 sekund ; )
A jak wiemy 512Kb/s to 64KB/s. No i pobieranie takiego pliku trwało 8 razy dłużej.
Ja pamiętam jak zaczynałem chyba właśnie od 128Kb/s, potem 256.
To były czasy jak ściągałem odcinek serialu Lost trwało to czasami 18-24h.
Potem nastały złote czasy interneru 1Mb/s i potem już mocniej to rosło 2Mb/s. Albo godziny promocyjne, gdzie internet chyba w nocy był 2x szybszy i ludzie wtedy mieli włączone kompy i odpalona kolejka na BearShare żeby ściągąć gry/filmy :D

Dzisiaj
@moby22: Nic dziwnego, to było jeszcze przed erą toksycznej poprawności politycznej, poza tym wspaniałe jest to, że Reebok to sponsorował. Pamiętam jakie zdziwienie miałem jak mi to kolega w podstawówce pokazał i było takie o ku...a Sokół.
  • Odpowiedz
@Ketra: Boże... pamiętam jak się jeszcze nie miało komputera, komputera z internetem tym bardziej w domu i, aby szybciej odwalić pracę na informatyce żeby w to zagrać, jeszcze była taka gra ze snajperem gdzie się zabijało na końcu takiego grubego azjatę a kamizelce co jej miniaturka trochę jak gta 2 wyglądała. Ewentualnie jakieś gry na stronie Cartoon Netwoork
  • Odpowiedz
@MateMizu: Mieszko to był gość, tera chyba został specem od marketingu, trochę szkoda ale rozumiem bo typ trafił na takie czasy gdzie nikt nie uznawał własności intelektualnej a i pozew od blondi pewnie też nie pomógł.
  • Odpowiedz
  • 3
@Elec: Gdyby zaczął nagrywać obecnie, z obecną techniką i stylem to spokojnie byłby topeczką.

Ludzie się matą jarali, bo powiedział "jacek kurski #!$%@? ci w dupę" to grupa ope byłaby głosem młodego pokolenia. Po prostu złe czasy, wtedy królował rap uliczny.
  • Odpowiedz