121 759 + 33 + 40 = 121 832
W kuj-pom pogoda jako-tako w weekend, więc zaczynam rowerową wiosnę.
1. Sobota. Maraton MTB w Koronowie. Zima z trenażerem wyszła na plus. Mimo że nie udało mi się ukończyć żadnego pełnego programu, a treningi były bardziej okazjonalne (z ponad miesięczną przerwą w lutym/marcu), to wynik wyszedł mi nadspodziewanie dobry. Mogło być nawet lepiej, gdybym nie spuchł na ostatnich 10 kilometrach. Obiłem ostro niewytrenowany tyłek i
W kuj-pom pogoda jako-tako w weekend, więc zaczynam rowerową wiosnę.
1. Sobota. Maraton MTB w Koronowie. Zima z trenażerem wyszła na plus. Mimo że nie udało mi się ukończyć żadnego pełnego programu, a treningi były bardziej okazjonalne (z ponad miesięczną przerwą w lutym/marcu), to wynik wyszedł mi nadspodziewanie dobry. Mogło być nawet lepiej, gdybym nie spuchł na ostatnich 10 kilometrach. Obiłem ostro niewytrenowany tyłek i































@4x80: pomyślałbym o jakimś kursie nie upadania a samej jazdy na rowerze ( ͡º ͜ʖ͡º)