@Velati: Tak. By po ludziach, którzy mają jeszcze jakąś podbudowę ideologiczną, co by o Kaczyńskim, Tusku czy Millerze, a nawet Korwinie nie mówić, nastało absolutnie postpolityczne i wyprane z kręgosłupa pokolenie Wiplerów, Hofmanów, Nowaków, Napieralskich itd. Elity opozycyjne mają wiele wad, ale selekcja negatywna do polityki po 1989 roku bije to na głowę. Rzut oka na środowisko młodzieżówek przyprawia o ból głowy.
  • Odpowiedz
Dylemat:

Odezwać się do byłej mimo ustalenia, że na pewien czas zawieszamy ze sobą kontakt (akurat przebywa sama w mieszkaniu w moim mieście i nie ma za bardzo nic do roboty).

vs.

Olanie
@Secezar: wejście dwa razy do tej samej rzeki jest niemożliwe, bo panta rhei ( ͡ ͜ʖ ͡) o to chodzi w tym powiedzeniu, a nie o to, żeby tego nie robić.
  • Odpowiedz
@patrykolos: pytasz o sprawy sercowe gdzie 90% ludzi nawet nie trzymało dziewczyny za rękę, z resztą

zawieszamy ze sobą kontak


to dla mnie jakaś piaskownica. Ile wy macie lat? Dojrzali ludzie mówią "sorry nie wyszło" i papa bez buzi na
  • Odpowiedz
Nigdy nie zrozumiem kobiet...

Spotkałem się z moją byłą. Przyznam szczerze, że w życiu nie czułem się tak wewnętrznie rozdarty. Zakończyło się na tym, że postanowiliśmy zerwać ze sobą kontakt (przynajmniej na pewien czas). Płakała i przytulała się do mnie, pocałowaliśmy się, twierdziła, że też jest jej niezwykle ciężko z tym, że nie możemy być razem, ale ona nie da rady by aktualnie spróbować być ze mną. Czułem, że bardzo nie chce
@patrykolos: wszystkie pary kłócą się o pierdoły, ale to nie jest powód do rozstania! Szczególnie w sytuacji kiedy dobrze się dogadywaliście w kwestiach podstawowych. Jeśli ci na niej zależy to znajdziesz sposób. Słuchaj intuicji i działaj póki jest coś do ugrania. Pamiętaj że lepiej żałować że się coś zrobiło (nawet nie do końca tak jak się powinno), niż że nie zrobiło się nic. Powodzenia.
  • Odpowiedz
@semen_sample: decydują kobiety. Tak działa hipergamia. W przypadku OP też decyzja została podjęta jak pojawił się ktoś bardziej atrakcyjny. Jakieś kłótnie o bzdety nie prawdziwym powodem do zakończenia związku. To tylko wymówki, bo prawdy nie wypada powiedzieć.
  • Odpowiedz
Witajcie mirki ;)

Chcielibyśmy się z Wami podzielić historią naszej znajomości, która zaczęła się właśnie tutaj. Prawdopodobnie mało kogo zainteresuje, ale wydaje się nam, że ze względu na nasze dzisiejsze małe święto, zasługuje ona na kilka słów.

Cała znajomość rozpoczęła się od nic nieznaczących słów “Fiu, fiu, fiu ;-)”, które napisała do mnie @diagnoza po tym, jak dałem jej suba. Zbiegło się z to z moją krótką przygodą w #mirkofm, gdzie miała okazję mnie posłuchać. W gruncie rzeczy, gdy potem zagłębiliśmy się w historię, okazało się że zdarzało się nam już zamienić ze sobą kilka słów pod swoimi wpisami muzycznymi. Po tej krótkiej wiadomości rozgadaliśmy się tak, że ciężko było skończyć, a każdego następnego dnia rozmawialiśmy jeszcze więcej. Koniec końców zdecydowaliśmy się spotkać i po miesiącu znajomości internetowej zobaczyliśmy się w Olsztynie. Tak rozpoczęliśmy serię wzajemnych podróży między Wrocławiem a
mpower - Witajcie mirki ;)



Chcielibyśmy się z Wami podzielić historią naszej znajo...

źródło: comment_0obmaK7z1JqhlSRmDJhDWGctK8Ot1Z02.jpg

Pobierz
@The_Starfish: nie wiem jak u ciebie skończył się taki związek, ale u mnie zdradami, kłamstwami i innymi tego typu świństwami. Ostatni raz widziałem swoją ówczesna dziewczynę kiedy to dowiedziałem się, że mnie zdradza, akurat miałem pociąg do niej i bez zastanowienia wsiadłem do niego (500km od niej mieszkałem) i nakryłem ją w jej mieszkaniu na gorącym uczynku z jednym z kolesi z jednym mnie zdradzała. Skończyło się tym, że policja
  • Odpowiedz