W gorących wpisy o chamstwie i uprzejmościach, a najbardziej plusowane komentarze to "w Polsce jak w lesie, wszyscy to buraki a za uśmiech dostaje się wpi&%#ol". Czy ja żyję w jakiejś innej Polsce? Jasne, niewychowane buraki się zdarzają, ale w sytuacjach "spornych" typu kolejka do kasy czy wpadnięcie na kogoś w autobusie prawie zawsze spotykam się z uprzejmością, uśmiechem, przeprosinami. Nie wiem gdzie wy żyjecie, chyba że to zwyczajnie kwestia nastawienia... #
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niczym sie nie roznimy, wszyscy zyjemy bez dysleksji, po prostu niektorzy sa zbyt leniwi i oni (oraz ich starzy) wymyslaja sobie nieistniejace choroby, zamiast zawziac sie, przysiasc i sie nauczyc.
  • Odpowiedz
@Ty_Lee: nie ma już nieodkrytych dziczy, chyba że na antarktydzie, ale tam ludzi bym nie szukała.
ale w temacie polecam dwie książki: "Krótka historia wszystkich ludzi którzy kiedykolwiek żyli" Adama Rutherforda i "Sapiens. Od zwierząt do bogów" Harari Yuval Noah
  • Odpowiedz