Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak poradzić sobie z presją rodziców w związku?
Jestem z dziewczyną od półtora roku. Od pewnego czasu zaczęliśmy poruszać tematy dotyczące wspólnego zamieszkania w przyszłości. Jeszcze zanim się poznaliśmy, rodzice mojej dziewczyny zaczęli budować dom z myślą, że jego górna część będzie przeznaczona dla niej. Z czasem wymyślili, że ja i moja dziewczyna wprowadzimy się na górę i będziemy mieszkać razem z nimi. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie takiego rozwiązania. Jestem
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 20
@mirko_anonim: może być różnie. Teoretycznie przy osobnym wejściu i licznikach - oddzielne mieszkanie. W praktyce może być tak, że będziesz się bardziej czuł u kogoś niż u siebie. Z jednej strony gotowy obiadek, z drugiej zaglądanie Wam do lodówki. I to, co najgorsze, jeśli dziewczyna jest pod wpływem rodziców, no to masz 3:1 przy każdej Waszej sprzeczce.
Możesz spróbować, możesz pomieszkać tam czasowo, aż np. zarobicie na wybudowanie się na
  • Odpowiedz
@adamek07: Dość szczupła = puszysta laska z pewnie krótkimi nogami XD
Ładna twarz czyli pewnie przeciętna, ale jak zarzuci pół kilo tapety to może coś tam coś tam powyżej.
Jak z resztą większość.
No i 33 lata już mówi sporo.
Większość lasek co nie trenuje ma już sporą nadwagę w tym wieku i generalnie marne kształty.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@malachit9: Po 1 to się nie stanie w cuckoldstanie przez ryk p0lek. Po 2 w biedniejszych krajach może i łatwiej zamoczyć kija, nawet wejść w związek, ale jak jesteś beciakiem to sprowadzi całą swoją rodzinkę i będą żyć na twój koszt, a ona będzie zdradzać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Refleksje o macierzyństwie i związkach w współczesnym świecie
Coraz częściej mam poczucie, że problem demografii nie leży wyłącznie po stronie kobiet. To nie jest tak, że to tylko my „nie chcemy dzieci”. Dzieci nie biorą się znikąd, do tego potrzebne są dwie osoby, a coraz częściej brakuje tej drugiej strony gotowej na odpowiedzialność i zaangażowanie.

Jestem kobietą po trzydziestce. Jestem w pierwszej ciąży i zostałam sama. W 2025 roku obchodziliśmy z moim
  • 54
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

. A ja zostałam sama, z nowym życiem pod sercem.


@mirko_anonim: I jest to tylko i wyłącznie twoja wina, bo to ty sobie takiego partnera wybrałaś.

Gościa nie ma co obwiniać, bo od początku taki był. Będąc z nim dłużej niż 3 miesiące, postanowiłaś zaakceptować jego naturę, więc pretensje możesz mieć tylko do
  • Odpowiedz
Dlatego naprawdę rozumiem kobiety, które nie decydują się na dzieci. Nie z braku instynktu, nie z egoizmu, ale z lęku przed samotnością, niestabilnością i odpowiedzialnością, którą zbyt często muszą dźwigać same


@mirko_anonim: Ten brak odpowiedzialności leży głównie w tobie.

Fajnie było te kilka lat związku z przebojowym chłopem? No to teraz spotkają cię konsekwencje, twoich nieodpowiedzialnych decyzji.

Chłop jest idiotą, to niepodważalne, ale miałaś tyle czasu aby się o tym
  • Odpowiedz
@Eldon_Tyrell: Jak zapewne Pan zauważył, materiały udostępniane w języku obcym, bez tłumaczenia, charakteryzują się nawet o około 90% mniejszym odzewem, w tym liczbą reakcji („plusów”).
  • Odpowiedz
@klinQQ:

Ray-Ray:
Co jest z tobą, Bundy? Nadal nie masz dość „krągłości” w swojej diecie? Obijamy cię, a ty wciąż wracasz po więcej. Dlaczego? Dlaczego to
  • Odpowiedz
@Polnischefuhrer: ogólnie to nawet jak niski cute boy w liceum będzie miał powodzenie to i tak ostatecznie młoda julka przerzuci się na wyższego, wzrost ma kolosalne znaczenie, a hipergamia jak nie uaktywni się w liceum to odpali się na studiach
  • Odpowiedz
Czy tylko ja mam coraz częściej wrażenie, że jako ludzie dążymy do jakiejś cichej samozagłady?
Oglądam nagranie z pożaru w Szwajcarii. Na pierwszych ujęciach ogień jest już widoczny, realny, groźny — a mimo to wokół stoi tłum ludzi z telefonami w rękach. Śmiech, nagrywanie, skakanie, jakby to było widowisko albo atrakcja.

Chwilę później kolejna scena: pożar rozwinięty, panika, ludzie desperacko próbują wydostać się z lokalu. Strach, chaos, realne zagrożenie życia. A na zewnątrz… znowu
elena-mary - Czy tylko ja mam coraz częściej wrażenie, że jako ludzie dążymy do jakie...

źródło: Screenshot 2026-01-02 at 13.17.42

Pobierz
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 257
Oglądam nagranie z pożaru w Szwajcarii. Na pierwszych ujęciach ogień jest już widoczny, realny, groźny — a mimo to wokół stoi tłum ludzi z telefonami w rękach. Śmiech, nagrywanie, skakanie, jakby to było widowisko albo atrakcja.


@elena-mary:
123_ - >Oglądam nagranie z pożaru w Szwajcarii. Na pierwszych ujęciach ogień jest już...

źródło: E4lYpd4WEAYvsYf

Pobierz
  • Odpowiedz
Kiedyś w takich sytuacjach odruch był prosty — pomóc, ostrzec, działać.


@elena-mary: kiedyś? Czyli kiedy? Pamiętam jak byłem młodym kierowcą i zdarzało się jechać obok miejsca wypadku. Większość to byli gapie, którzy przeszkadzali. Nic się nie zmieniło, teraz tylko jest to uwieczniane na takich nagraniach. Z 20 lat temu były stronki #gore czy gazeta "Zły" i jakoś tam się pojawiały zdjęcia z wypadków. Ktoś je chyba musiał robić
  • Odpowiedz