@radzioso532: zapędzasz się w tych swoich dewagacjach - pisanie w jej kontekście coś o branży p. jest mocno nie na miejscu. Ona była z wielodzietnej rodziny, możliwe że mieszkała tam zwyczajnie bo nie miał kto jej dowozić na przystanek (nie mieszkała w samej Leśnej) i potrzebowała większego spokoju do nauki. Brzeska jest mocno specyficzną szkołą, ale pod względem używek znałem większych świrów ze Staszica czy Kraszewskiego, zwłaszcza z takich rodzin
  • Odpowiedz
@radzioso532: Cicha woda brzegi rwie. Do tego mylisz edukację z inteligencją. Ona mogła być i najwyraźniej była tępa jak but, a oceny zdobywała kuciem i ślęczeniem nad zadaniami do czasu, aż nie ogarnie (mnie np. nauczycielka matmy nie potrafiła wytłumaczyć problemu przez 2 x 45 minut dwóch lekcji, a kumpel na 15 minutowej przerwie przed kartkówką mi to tłumaczył tak, że łapałem od razu i zdawałem).
  • Odpowiedz
@radzioso532: nie wiem jak było, ale dziwne by z kochającego domu dziecko wyprowadziło się. W kochającym domu z reguły jest za dużo dobrych rzeczy by chciec się wyprowadzić, poza tym dzieci z pełnych i normalnych domów raczej nie randkują z patusami. Po prostu gdy jest się zdrowym psychicznie to ciągnie nas do zdrowych psychicznie ludzi, a czujemy obrzydzenie do zaburzonych ludzi. Dlatego musiało coś być w tamtym domu rodzinnym przez
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach