#przegryw #jedzenie #swieta
Ale się obżarłem jak świnia. Zjadłem dewolaja, smażonego kurczaka po wiedeńsku, nagetsy z kurczaka, schabowego, mielone, chleb, buraczki, surówkę, a do picia szklanka herbaty. Potem łojciec jeszcze polał po kieliszku wódki, ale była ciepła i mi mordę wykrzywiło, nie było też popity, ale wypite jednym haustem. Teraz Chłop leży na pryczy.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach