Za każdym razem kiedy z bolszewikami krucho tzw. usa robi wszystko by przetrwali i knuje przeciwko swoim sprzymierzeńcom (w tym przypadku Japończykom bo podczas I wojny światowej Cesarstwo Japonii było członkiem tzw. ententy):

W październiku [1918] w Rosji było już 60 tys. żołnierzy Japońskich. Liczba ta przerażała i oburzała gen. Williama J. Gravesa, dowódcę niespełna ośmiotysięcznych Amerykańskich Sił Ekspedycyjnych, które zeszły na ląd w drugiej połowie sierpnia. Graves, wyjątkowo naiwny oficer, uważał,

Czy Japonia powinna była wyzwolić Syberyjską część Azji?

  • Tak. 91.9% (57)
  • Nie. 8.1% (5)

Oddanych głosów: 62

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To mój wpis z 1 lipca 2023:

Jen pięknie spada. Jak byłem to w styczniu i lutym nawet ~3,40 cbln za 100 było. No dzisiaj pacze 2,82. Mirki nie ma się co zastanawiać. Bilet do Japonii brać.

No dzisiaj pacze 100¥ 2,31. 1000₩ 2,45. Ja płaciłem 3,33. Złoty wymiata. Trzeba jechać. #japonia, #korea
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jgruyf: Jak byłem rok temu, to już wtedy było bardzo tanio: 100 JPY = 2,60 PLN. Ciężko było mi się przestawić, bo wcześniej cały czas liczyłem 100 jenów po około 3 PLN. Nie sądziłem, że spadnie jeszcze niżej.
W sumie to mam trochę pieniędzy w JPY i liczyłem na to, że je wymienię jak wróci do wcześniejszego poziomu.
Teraz to chyba je sobie zostawię na następny wyjazd xD
  • Odpowiedz
@Jgruyf: @Krylan I dlatego miejsca popularne są z------e przez turystów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nawet te niegdyś "puste" w Kioto czy Tokio. Expo było nie do zwiedzania, Co większe pawilony na zapisy albo godzina stania w kolejce. Na szczęście Chinole na razie obrażeni na Japonię i są jeszcze perełki nieodkryte przez instagramiarzy i innych selfie turystów.
  • Odpowiedz
Czy ktoś z Mirków kiedyś kupował bilety na zawody sumo w Japonii? Czy trzeba mieć japoński numer telefonu, aby zamówić z Polski? #japonia #sumo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witajcie Mireczki i Mirabelki, przychodzę do was z ostatnią częścią relacji z pedałowania przez kraj kwitnącej wiśni. 

Krótko mówiąc, dojechałem do Przylądka Noshappu, drugiego najbardziej wysuniętego na północ punktu Japonii!  ( ͡ ͜ʖ ͡)

W tym odcinku spotykam najbardziej ekstrawaganckiego gentlemana tej wyprawy - Kotaru - obwoźnego sprzedawcę soli i jego osiołka Ksacne (nie mam pojęcia jak poprawnie to zapisać) , który jest jego środkiem transportu.
Brzmi jak postać żywcem wyjęta z
pietia94 - Witajcie Mireczki i Mirabelki, przychodzę do was z ostatnią częścią relacj...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@pietia94 a mi się bardzo podobają Twoje filmy, wstawki typowo vlogowe urozmaicaja całościowo, także nie przejmuj się komentarzami. Montaż top jak na tak mały kanał, rób dalej swoje i czekam na kolejne tripy ;)
  • Odpowiedz
hej!
czy korzystał ktoś z jakiś szkół zdalnych do nauki japońskiego, ew. w Krakowie?

samodzielna nauka brzmi fajnie (i... jest za darmo), ale nie jest mi szkoda wydawać pieniądze na takie coś;)

wolałbym zamiast tygodniami robić research mieć po prostu kompleksową naukę, przynajmniej na początku, kiedy nauka języka wydaje się najtrudniejsza.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Croitek Ja niestety narazie brnę w nauki solo. Jednak bardzo mnie motywuje takie zwykłe współzawodnictwo w grupie. Zdecydowanie lepiej mi wtedy wchodzi. W grupie zdarzają się sytuacje pseudo życiowe, w których użycie zwrotów w obcym języku lepiej je utrwala. Ostatnio zalogowałem się na próbę na zajęcia online. Jeden zwrot, który znałem, ale ciągle mi umykał, wszedł mi wtedy na dobre.
  • Odpowiedz