Aktywne Wpisy

Momento83 +59
#mecz na trybunach co rusz jak nie Brad Pitt z Leo Di Carpio to Shakiry, Penelope, Jay Z.
Jakby mundial był w Polsce to kogo by pokazywali? Magdę Gessler? Karolaka?
Jakby mundial był w Polsce to kogo by pokazywali? Magdę Gessler? Karolaka?

annlupin +46
pooglądałam sobie profile wykopków trzeba wiedzieć kto taki misie lubi a zaraz żuberka se otworze mecza obejrze a co uwas
#annlupinpisze
#annlupinpisze




- 48 dni
- około 1200 km na piechotę
- 88 świątyń buddyjskich
- ponad 2 miliony kroków (wg mojej opaski)
- zjedzone nieprzyzwoicie duże ilości surowej ryby
Shikoku Henro, czyli pielgrzymka dokoła japońskiej wyspy Shikoku (najmniejszej z 4 głównych wysp Japonii) prowadzi przez 88 buddyjskich świątyń. W sumie to około 1200 kilometrów, w zależności od drogi, bo czasem jest kilka opcji. Łączona jest z buddyjskim mnichem Kūkai, który żył w 9 wieku, ale formę jaką ma obecnie przybrała mniej więcej w okresie Edo (17-19 wiek). Oryginalnie ludzi pielgrzymowali pieszo, obecnie często odwiedzają świątynie przemieszczają się autem czy autobusami. Ale dalej sporo osób idzie pieszo czy jedzie rowerem. Niektórzy wybierają odwiedzenie wszystkich świątyń na raz, a inni wykonują tylko fragment trasy, i wracając w innym terminie na kolejny fragment.
Tradycyjny strój pielgrzyma to specyficzne białe ubranie i stożkowy słomkowy kapelusz. Do tego pielgrzymi niosą drewnianą laskę, białą torbę, różaniec i ozdobną szarfę na szyi. Podczas wizyty w świątyniach zapala się świeczki, recytuje sutry, modlitwy i mantry, zostawia karteczki z nazwiskiem, a czasem także karteczki z modlitwami. Można też zbierać pamiątkowe ręcznie wykonane wpisy do specjalnego albumu. Po drodze pielgrzymi często dostają od mieszkańców drobne prezenty (osettai) - zwykle są to drobne przekąski lub napoje.
Ja z tych tradycji to miałem tylko lekką białą kamizelkę i wrzucałem te karteczki z nazwiskiem. Mimo regularnego prania biała kamizelka na koniec wygląda niestety jak szmata do podłogi. Nie zbierałem wpisów.
Zwykle robiłem w ciągu dnia 25-30 km, chociaż w drugiej połowie czasem skracałem sobie dni bo już było mniej siły albo też tak bardziej pasowało jeśli chodzi o zakwaterowanie. Co do mieszkania to spałem chyba we wszystkich możliwych typach miejsc: hostelach, domach gościnnych dla pielgrzymów, tradycyjnych domach gościnnych (tańszych minshiku i droższych ryokan), tanich hotelach (tzw biznesowych). Nie spróbowałem tylko mieszkania w przyświątynnych schroniskach bo tych nie da się rezerwować, a ja wolałem mieć pewność że będę miał gdzie spać. I do tego trzeba tam raczej mieć swój śpiwór, a mi się go nie chciało targać. Nie mieszkałem też na polach kempingowych bo nie lubię namiotów. Jadałem w domach gościnnych (jak była taka opcja), w tanich restauracjach jak były, ale głównie żywiłem się w sklepach konbini (jak 7-elevn, Watson, FamilyMart), które mają całkiem przyzwoite jedzenie.
Po drodze widziałem sporo natury, pól, w tym pola ryżowe, trochę gór (raczej niskich), parę zamków, kilka większych miast, ocean. Chodziłem też sporo po lasach, ale czasem także wzdłuż ruchliwych dróg. Jednym słowem zobaczyłem kawał trochę mniej znanej Japonii. Byłem też kilka razy na gorących źródłach - czy to onsenach czy hotelowych sento.
Jako że może paść pytanie o koszty to nie policzyłem tego dokładnie, ale wydałem chyba około 12 000 zł (nie licząc dojazdu do/z Japonii). Z tego mniej więcej połowa na zakwaterowanie a druga połowa na jedzenie.
Jakby ktoś się zastanawiał co jadłem to wrzuciłem parę rzeczy jako shorty na moim kanale: http://youtube.com/@jemprzeciez/shorts
#japonia #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki #buddyzm
źródło: Screenshot 2026-06-11 at 17.34.24
Pobierzźródło: IMG_20260610_091847
Pobierzźródło: IMG_20260608_124325
Pobierzźródło: IMG_20260606_220139
Pobierzźródło: IMG_20260520_181105
Pobierzźródło: IMG_20260516_080414
Pobierzźródło: IMG_20260509_133527
Pobierzźródło: IMG_20260508_111206
Pobierzźródło: IMG_20260427_133712
Pobierzźródło: 1000181052
Pobierz