Mam w pracy takiego ziomka, cichy, małomówny, inżynier, taki #introwertyzm mocno, ale świetny pracownik, kompetenty, z wiedzą, dobrze pracuje, tylko tak siedzi sobie z boku, nie integruje się i mało odzywa, no chyba że w tematach dotyczących spraw zawodowych, robi swoje po prostu jak najlepiej potrafi. Wykonuje projekty, konstruuje, programuje maszyny przemysłowe itp. Z biura jest najbardziej profesjonalną osobą, bo reszta no to powiedzmy sobie, większość to głupki co tylko
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie wytrzymam dzisiaj w robocie do 16, wszyskie biurka w okolicy zajęte, głośno, zapalone światło, jedyne co mam ochotę to schować się w jakimś ciemnym pomieszczeniu, bo mnie przytłacza takie coś

nie boję się ludzi, ale strasznie mnie to męczy, jakby ktoś zużył cała moją energię do życia, do tego mi się durny telefon rozładował, więc na godzinę nie mam jak słuchawek używać żeby zagłuszyć ten hałas, bo używam ładowarki

też czujecie
Zoyav - nie wytrzymam dzisiaj w robocie do 16, wszyskie biurka w okolicy zajęte, głoś...

źródło: IMG_5786

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav rozumiem ból, ja głównie w słuchawkach pracuję które dość dobrze izolują dźwięki z pokoju. Problem pojawia się, kiedy kogoś zastępuję i muszę być pod służbowym telefonem. Słuchanie problemów innych, wymiana argumentów anegdotycznych czy ich obserwacje odnośnie rzeczywistości zwyczajnie mnie męczą.
  • Odpowiedz
nie rozumiem jak można mieć fobię społeczną


@Zoyav: Przecież to nie zależy od człowieka, czy ją ma, czy nie. Równie dobrze ktoś Ci może napisać "nie rozumiem, jak można mieć potrzebę izolacji w głośnych i zatłoczonych miejscach, bo kogoś to drażni" albo "nie rozumiem, jak można mieć w---w społeczny i się w------ć, jak jest za dużo bodźców".
  • Odpowiedz
Wracam właśnie z dwudniowej firmowej imprezy integracyjnej. Jestem wykończony psychicznie - nienawidzę tego typu spędow, ale nie miałem jak się wymigać.

Mogę posiedzieć z dwiema, trzema osobami w pokoju, napić się drinka czy coś. Ale nie takie zgrupowania ludzkie, gdzie każdy każdego przepytuje, chwali się itd.

Dodatkowo chyba Janusze odkryły że jestem prawik Czarodziej - to znaczy że trzeba będzie jednak szukać niedługo nowej pracy, gdzie będę anonimowy...

#przegrywpo30tce #
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mistymay: Można powiedzieć że tak u mnie jest - od totalnego odludka do kogoś kto wsm nawija z każdym kto się napatoczy -, ale nie jest to coś stałego, raczej jakoś załapałem smalltalki i wyglądam na kogoś zajebiście kontaktowego, ale żygać mi się chce od rozmów dłuższych niż 10 minut.
  • Odpowiedz
@Zoyav: taki firmowy wyjazd na grzyby to najlepsze wydarzenie roku, można się napić, zrobić grilla, dać sobie po mordach i później udawać w pracy że się nic nie pamięta ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 0
@Zoyav u nas nie mamy z tyn problemów nie robia imprez integracyjnych dla pracowników. Za to robia imprezy integracyjne tylko dla kontrahentów. I wszystko spoko by uszło tylko że pracownicy w tym czasie robia za elementy skansenu. Czesc tez pozoruje prace na sprzęcie ktory nie działa bo boja sie go uruchomić. Zeby przypadkiem sie nie zepsuł.
  • Odpowiedz
W profilu pacjenta powinna być opcja, że nie lubię rozmów.
Bo okulistka mnie zagaduje przy badaniu i szykowaniu papierów, gada jak z normalnym człowiekiem, a dla mnie to niepotrzebne napięcie i stres.
Ja się nie czuję źle obsłużony, jak lekarz wykona swoją pracę nic ponad poprawnie technicznie wykonane badanie.
#autyzm #psychologia #fobiaspoleczna #sluzbazdrowia #asperger #introwertycy #introwertyzm #okulista

Też tak masz?

  • Zagadują mnie a po co? 33.9% (21)
  • Nie zagadują i dobrze 21.0% (13)
  • Zagadują i fajne 33.9% (21)
  • Nie zagadują, a mogliby 11.3% (7)

Oddanych głosów: 62

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@look997: trzeba nabierać wprawy. Ja mimo autyzmów jestem dobry w rozmowach 1:1. Dopiero integracja z grupą przerasta moje zdolności.

Najłatwiej gadać jakieś losowe głupoty. Kiedyś kupując w aptece pojemnik do badania moczu dostałem w zestawie łyżeczkę (do.. czegoś innego). No to mówię, że nie jest potrzebna, ale może się nadać do lodów ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
  • 0
@Koobik: Miałem moment, że potrzebowałem z kimś gadać, ciągnęło mnie do tego, i zrealizowałem tę potrzebę. Nic z tego nie wyniknęło ostatecznie no ale z kimś tam gadałem przez jakiś czas.
  • Odpowiedz